Dodaj do ulubionych

jak postąpić/wytłumaczyć?

07.12.11, 23:47
Mini Mini katuje ostatnio reklamą Psa Baxtera:
www.bawidelko.pl/pl/p/Pies-BAXTER/202
jest chyba w kazdym bloku reklamowym
tak samo jak ten Zygzak:
www.zabawki24h.pl/pl,product,interaktywny_mowiacy_po_polsku_zygzak_mcqueen,3134.html
no i od kiedy te reklamy są, Piotrek ciągle prosi o to, by Mikołaj przyniósł mu te dwie zabawki. Ciągle pyta sie mnie, czy na pewno dopisałam te zabawki do listy prezentów.
a ja spodziewam sie, ze to nie są najfajniejsze zabawki. ten piesek znudzi mu sie po jednym dniu, tak przypuszczam. Zygzak pewnie tez. i kilka dni po swietach zabawki zajmą miejsce na regale...
gdy próbuję Piotrusiowi tłumaczyc, ze Mikołaj nie jest w stanie spelnic wszystkich zyczeń z listu, to zaczyna sie płacz.
jak mu wytłumaczyc, ze niekoniecznie znajdzie te zabawki pod choinką?nie kupilam jeszcze prezentu dla Piotrka, wiem, ze dostanie fajne zabawki od mojej siostry, od dziadków. ale boje sie rozczarowania, gdy nie bedzie tego psa i czy Zygzaka:/, i zaczynam się łamać.
Obserwuj wątek
    • ankas4 oczywiscie ,ze kupić, ale jedną zabawkę z tych! 08.12.11, 00:26
      No ale przeciez Mikołaj spełnia marzenia, zyczenia, to nie rodzic kupuje prezenty ale własnie Mikołaj je przynosi, i to co dziecko sobie WYMaRZY! I zebysmy sie dobrze zrozumiały:) oczywiscie ,ze nie wszystkie o które prosi dziecko, ale wybiera z listy, bo przeciez ma tez inne dzieci do obdarowania...a kto wie, moze za rok Mikołaj przyniesie drugą wymarzoną zabawkę...:) i tak własnie myslę i tak własnie zrobiłabym, zresztą tak też zrobilismy z tymkiem i kolejnym ....garazem, ktory chciał BARDZO dostać, wałkował temat od miesiąca, dopisywalismy ciągle jakieś prezenty i lista się zrobiła bardzooo dluga, ale Tymek zawsze podczas dopisywania dopytywał czy na pewno napisałam tam o tym garażu...wiec wiedzielismy, ze choc ma 4 podobne to ten garaz dla niego jest szczytem marzen, a ze jak napisałam na początku.,... Mikołaj jest od spełniania marzeń to Tymek dostał garaż:) . Ze swojej długiej listy dostał jeszcze tylko dwa prezenty, i przyjął ze spokojem ,ze Mikołaj wybrał to co wybrał dla niego , a moze moze inne marzenia spełnią sie innym razem...

      Nie bądz taka zasadnicza, skoro wiesz,ze to szczyt marzen Twojego synka, a stać Cie na to - to mu to kup! namawiam, radośc dziecka bezcennna:))))
    • fassollka Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 07:29
      Te reklamy teraz to jakiś koszmar, nawet jak bardzo chcę uchronić przed nimi Bruna, to mi się nie do końca udaje, bo na przykład na TVP1 w czwartki wieczorem jest najpierw Lippy and Messy, w przerwie reklamy, potem dopiero dobranocka - idiotyzm jakiś.

      Ale do rzeczy... Bruno w zeszłym roku marzył o tej okropnej ośmiornicy z Hot Wheels. Ja raz, że nie miałam kasy, dwa... no koszmarna jest ta ośmiornica. Ale on uparcie o niej gadał, nie chciał nic innego, miał tylko to jedno marzenie. W końcu dostał używaną (po chłopakach Lili) ośmiornicę Play Doh i... mnóstwo innych zabawek od rodziny, krewnych i przyjaciół. O ośmiornicy Hot Wheels wspominał potem jeszcze kilka razy, nawet do dzisiaj mu się zdarza. Ale generalnie ma się świetnie! Nie marudzi, nie jest rozczarowany...

      Nie wiem, jak tłumaczyć Piotrkowi. To prawda, że Mikołaj (czy kto tam pod choinkę podrzuci prezenty) jest od spełniania marzeń, ale.... może niekoniecznie WSZYSTKICH marzeń.
    • smolineczka Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 07:59
      moja córeczka dostała od Mikołaja interaktywnego pieska GoGo, bo też oglądała reklamę:
      www.youtube.com/watch?v=KNmI-jPD2Vk&feature=player_embedded
      szczerze mówiąc, uważałam, że po kilku godzinach, ew. dniach euforia minie i zabawka pójdzie w kąt, ale widzę, że autentycznie pokochała nowego przyjaciela, dba o niego, chodzi z nim na spacerki, kładzie spać obok łóżka, karmi... może i ten Baxter to wcale nie taki zły pomysł
    • lucy_cu Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 09:07
      Kurczę. Podoba mi się co prawda pomysł Ankas i wiem, że Cię serce boli- ale nie wiem, sama bym chyba była twarda. Życie jest brutalne- nie wszystkie marzenia się spełniają. Ja jakoś jestem oporna na (sporadyczne na szczęście) jęki "mamooo, kupisz miiii???". Zwykle od razu odpowiadam, też jęcząc, tak żartem: "nieeee". I sprawa się kończy. Facet dostanie, jak piszesz, fajne zabawki i będzie się cieszył. Powinno być dobrze. Choć, fakt, ( i tu też mam, przyznam, ściśniete serce) może się okazać, że się nimi nie zajmie i będzie pytał o te wymarzone. No ale właśnie- to też nauka- że nie zawsze się dostaje wszystko, czego się pragnie. Ciężko jest być rodzicem, buuu. Głupia jestem- jakoś ze swoimi dziećmi mi lepiej idzie. Nie, nie umiem poradzić.
      • cui Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 09:27
        Podpisuję się pod Lucy - chyba byłabym twarda i nie kupiła tych zabawek...

        U nas podobny problem pojawił się w momencie pisania listu do Św. Mikołaja.
        Na pierwszej pozycji znalazła się zabawka bardzo droga, na którą raczej nie mogliśmy sobie pozwolić. Wiedząc, że będzie problem z jej kupieniem poprosiłam Mikiego, żeby dopisał w liście jeszcze dwie inne zabawki.

        Wytłumaczyłam mu, że Św. Mikołaj czasem po prostu nie jest w stanie zdobyć zabawki, którą chce dziecko, że łatwiej mu będzie jeśli będzie miał wybór... Mikula przyjął tłumaczenie... I jakoś rozeszło się po kościach...
      • malea1 Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 09:31
        U nas podobny problem. Antek od początku na pierwszym miejscu wymienia buzza astrala (taki wymarzony kosztuje ok. 170 PLN). Strasznie drogo, tym bardziej, że też obawaim się że pobawi się nim 10 minut. I mam dylemat. Kupić i spełnić marzenie/zachciankę, czy kupić tańszy (mniejszy, praktycznie bez funkcji gadania, świecenia).
        • lucy_cu Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 09:44
          No właśnie- bo co jest marzeniem, a co zachcianką? Do życzeń niezmiennych, powtarzanych miesiącami, podchodzę z uwagą i z szacunkiem. "Kup mi" po obejrzanej reklamie to jest raczej zachcianka. Z drugiej strony- to są małe dzieci. Trudno oczekiwać bardzo sprecyzowanych zainteresowań i pasji bardzo na serio.
          Łatwo nie jest....
          Ja raczej trzymam dzieci " na głodzie"- nie mają od razu tego, czego pragną, no i na pewno nie dostają wszystkiego, o czym zamarzą. Czy to dobra droga- też nie wiem.
          • f3f Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 11:00
            Po pierwsze bym z nim porozmawiała o reklamach jako takich, czemu służą i że na ogół kolorują rzeczywistość a nawet kłamią ;) My to przerobiliśmy na reklamie jakiegoś batonika Kinder, co klaszczą i spada lodówka i do tego mówią „że to zawsze działa”. Powiedziałam, że sprawdzimy czy zawsze działa i nie zadziałało ;))
            Odnośnie samego prezentu, świąt i mikołaja to po pierwsze bym tłumaczyła, że nie dostanie się wszystkiego, ale dopiszemy to do listy „życzeń”. Sama bym nie kupowała jeszcze prezentu i gdybym widziała, że w kolejnych tygodniach to sa nadal życzenia numer 1 to bym się do nich przychyliła (ale wybrałabym jedno z nich – mi osobiście „bardziej” „podoba się” piesek ;)) Bo co by tu jednak nie mówić prezent ma być radością i spełnieniem marzeń dziecka a nie „wizji” i „oczekiwań” rodziców. Oczywiście w miarę możliwości finansowych rodziców.
            A gdy się okaże, że prezent (ten wymarzony) jest nudny i po chwili pójdzie w kąt to też będzie okazja do rozmowy z dzieckiem o pragnieniach, oczekiwaniach i tym, że nie zawsze to co wydaje się wspaniałe i jest zachwalane takim się okazuje.
            PS zresztą poczekaj jeszcze trochę – może będą kolejne reklamy, które i tak przebiją atrakcyjnością pieska i zygzaka ;)
            • paris4 Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 12:16
              dokładnie - co reklama to fajniejsza
              moi też co chwilę wrzeszczą mamo! mamo! musimy to dopisać do listy ;)
              wytłumaczyłam na czym polegają reklamy, ale to tylko dzieci więc się jarają - w sumie niepotrzebnie;) bo za chwilę o tym zapominają - nawet tych wszystkich nazw nie są w stanie powtórzyć :)
              w zeszłym roku było to samo - nie dostali tego co akurat było na topie w reklamach - tylko prezenty o których dłuższy czas mówili i marzyli - przecież łatwo odróżnić co w przypadku dziecka jest chwilowym kaprysem a czego naprawdę chce - byli bardzo zadowoleni, i nie wspominali już o tych reklamowanych produktach
              zresztą pisząc listy do mikołaja w tym roku - było na nich jakieś 20 pozycji ;) chyba musiałabym być szurnięta próbując dostarczyć to wszystko pod choinkę :) Od razu przecież wiedzą, że Mikołaj nie może dać wszystkiego
              Na mnie wrażenia nie robią jęki "mamooooooo kup" i ogólnie trochę beznadziejne jest to zagęszczenie reklam w minimini przed świętami - ale taki świat, ukierunkowany na produkcję bezrefleksyjnego konsumenta
              u nas póki co tfu tfu udaje się jakoś fajnie się nam nie brać w tym obłędzie udziału - moje dzieci póki co wykazują raczej średnie przywiązanie do przedmiotów a świąt nie utożsamiają z prezentami
              • ankas4 Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 13:32
                No ja oczywiscie wyraziłam swoje zdanie na górze:), ale dodam,że popieram zdanie dziewczyn, ze dziecko nie może mieć wszystkiego ,bo wtedy samo chyba zwariowałoby:) , ale Mikołajki to coś MAGICZNEGO:) , to spełnianie życzeń:), przecież nasze dzieci nie znają wartości pieniędzy, podejrzewam,że gdyby nagle zaczęli przed dobranocką puszczać reklamy zabawek ze sklepu za 5 zł reakcja byłaby taka sama:)), więc ja również nie jestem za kupowaniem wszystkiego, ale za obserwowaniem dziecka i spokojnym wyborem jednej.dwóch rzeczy wymarzonych, z opisu wynika ,że synek Twój marzy od dłuższego czasu o tym piesku np:) więc może warto spełnić to marzenie,,, namawiam:) ale oczywiscie warunek ,ze Was na to stać! bo jeśli nie, to zupełnie nie ma o czym mówić, wtedy wiadomo,że kupujemy dziecku taki prezent na jaki mamy pieniądze.


                Co do reklam czy nie wkurzają Was wybitnie rekalmy klocków , wszystkich ,ale oczywiscie Lego jest w czołowce, kiedy to rekalmują je tak jakby te wszystkie elementy żyły po wyjęciu z pudełka, i pózniej Tymek myśli,ze jak będzie miał klocki lego np wóz strażacki , to zaraz pojawi się tam cała akcja z gaszeniem pożaru, laniem wody z sikawki itd... te animacje mnie dobijają, bo potem dziecko dostaje surowy karton klocków...i zawód... choć moze dzięki temu zaczyna rozumieć mechanizm reklamy:)
                • paris4 Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 14:56
                  ja w ogóle do do firmy Lego mam mieszane uczucia - niby produkt super, niby byliśmy w Legolandzie i było git, ale jednak klocki za cenę średniej krajowej pensji jakoś mi nie korelują z śladową choćby etyką
                  u nas jak dostają Lego to zawsze następuje szybkie jebs (moje) na kolana i należy jak najprędzej ożywić ten surowy karton ;) ja to uwielbiam - tą dłubaninę, syn już coraz więcej potrafi zdziałać sam - choć instrukcje go wnerwiają i woli autorskie projekty ;)
                  ale faktycznie 4 latka reklama może wprowadzić co nieco w błąd ;)
                  • zalasso Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 15:11
                    Pół dnia myślałam o tym problemie. Bo u nas go nie ma. Jeżeli zdarzy im się oglądać reklamy i wołają, że coś tam chcą i czy im kupię, to ja odpowiadam w sposób karygodny: "jasne", tym sposobem temat się ucina, nie wracają do niego w pełni usatysfakcjonowani pozytywną odpowiedzią:)
                    U nas prezenty to niespodzianki, wiadomo rysują wymarzone rzeczy, słucham i oglądam, jakie tematy ich interesują, ale list nie jest dla mnie wyznacznikiem, co najwyżej sugestią.

                    Powodzenia! I myślę, że warto pamiętać, że czterolatki to bardzo mądre dzieci, ale nie należy spodziewać się zrozumienia przez nie zbyt abstrakcyjnych tematów :)
                  • zalasso Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 15:12
                    Lego.... to prezent dla mojego męża, on ma chyba najwięcej radości z tych klocków :)
    • olcia.kaktus Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 16:12
      no to ja mam odwrotnie - nie wiem, co mojemu dziecku kupić, żeby było spełnieniem jej marzeń. Ona totalnie nie reaguje na reklamy, od dawien dawna wie, że reklama to "bajka" taka nieprawda dla dorosłych.
      I ku mojemu zadowoleniu jest coraz bardziej "niematerialna" i nie zachwyca się kolorowymi opakowaniami zabawek. Raczej bawi ją sama zabawa - ostatnio uwielbia puzzle, kolorowanki i wycinanki, gry komputerowe, ale nie pokazuje na nie w sklepie "mamo kup miiiiii"
      chyba w dobrym momencie zaczęłam uświadamianie "kitu w reklamach". Apropos tej reklamy z Kinder-kanapką, kiedyś widziałam, jak próbuje klaskać tak jak w reklamie i potem sama stwierdziła, że to prawda, że reklamy kłamią.
      • alcea3 Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 17:28
        Lucy_ci napisała:
        No właśnie- bo co jest marzeniem, a co zachcianką? Do życzeń niezmiennych, powtarzanych miesiącami, podchodzę z uwagą i z szacunkiem. "Kup mi" po obejrzanej reklamie to jest raczej zachcianka. Z drugiej strony- to są małe dzieci. Trudno oczekiwać bardzo sprecyzowanych zainteresowań i pasji bardzo na serio.
        Łatwo nie jest....

        Pięknie napisane!

        Dla mnie tez marzenia to takie, o czy, mowiłaby Malwina bez przewy byłoby to autentyczne a tak? To wspomnienie, a zaraz przychodz cos innego..

        Odpowiadajac na Twoje pytanie nie nie kupiłabym zabawek, jesli sama stwierdzasz,ze to :na chwilę" ze porzuci w kąt to po co?
        U nas od zawsze (jak jeszcze ja byłam dzieckiem) działa super metoda, pisząc list do Gwiazdki trzebabyło wypisac 5-10 zyczeń a Gwiazdka wybiera jedno to na które ma pieniązki i będzie miała i mogłą kupic :)
        Zawsze unikalo sie rozczarowania bo było to zawsze cos chcianego :)
    • ridibunda Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 17:49
      Zachcianki szybkiej bym nie spełniała, ale... piszesz, że on już długo prosi o te zabawki, czyli jest to już dłuższa fascynacja. No cóż - mimo, ze ja jestem bardzo sceptyczna jeśli chodzi o kupowanie wypasionych zabawek (moi z hitów dziecięcych mają chyba jedynie lego, które dla mnie są warte swojej ceny bezapelacyjnie), to bym jedną z nich kupiła pod choinkę. Wybrałam tę znośniejszą dla mnie (tu chyba pieska, ten Zygzak to jakiś koszmarek - kojarzy mi się z barbi...), ale kupiłabym. Marzenia są fajne, nie trzeba ich spełniać zawsze, ale czasem - nie zaszkodzi.
      • paciaty Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 08.12.11, 18:00
        Moje dziecko na KAŻDĄ zabawkową reklamę w mini mini wykrzykuje "kupisz miiiiii???"
        Na Mikołaja zażyczyła sobie Spadające Małpy, SOS piranie atakują i tego badziewiackiego chodzącego psa. Ucięłam krótko-Miko ma do obdarowania wszystkie dzieci na Świecie i może mu zabraknąć pieniążków na wymarzone prezenty, czasem wybiera coś z listy,czasem się dostaje coś innego. Dostała małpy, flamastry i maskotkę zwykłą i też była zadowolona.
        BTW, choroba, ja w dzieciństwie o mało się nie posikałam ze szczęścia jak dostałam figurkę i samochodzik Lego a teraz?:)
        • ankas4 Ja mam metodę zalasso:):):) 08.12.11, 18:10
          Jak Tymek woła na reklamach: mamo mamo kupisz?, to ja zawsze mu odpowiadam" tak synku, jasne" :) Tymek jest zadowolony, spokoj mam:), a on w tej masie reklam i tak nie pamięta co chciał a co nie.
          • yvonne79 Re: Ja mam metodę zalasso:):):) 08.12.11, 18:40
            U nas też po reklamach czasem pojawia się hasło 'mamo kupisz mi to?' i ja też czasem odpowiadam 'jasne'. O dziwo wtedy cisza i już tematu nie ma. Miśka jednak nie woła o każdą zabawkę, tylko o niektóre. Ale najbardziej drażni mnie reklama lalek 'Natalia'. Jest tam tekst 'wyjątkowe lalki dla wyjątkowych dziewczynek'. Emi po tej reklamie czasem pyta 'mamo, czy ja jestem wyjątkowa?'. Moja odpowiedź jest oczywiście twierdząca. Zaraz potem jest hasło 'skoro jestem wyjątkowa, to kup mi tą lalkę'. Reklama klocków Lego też mnie drażni. Na szczęście Emi na nią nie reaguje.
            • burdziaa Re: Ja mam metodę zalasso:):):) 08.12.11, 19:40
              A ja wogóle nie wiem o czym Wy piszecie :) prawie wcale nie ogladamy tv,Julka nie interesują reklamy,wiec nie mamy tego problemu.Jakbym bardzo prosił to bym jedną zabawke kupiła-ale jeden prezent pod choinke nam wystarczy,a tu piszesz ze jeszcze dziadkowie,siostra obdarowują,więc sporo tego bedzie-może wystarczy jakas gazetka,lizak do szczescia?
              • ankas4 Re: Ja mam metodę zalasso:):):) 08.12.11, 20:22
                Burdzia, jak już ktoś wejdzie w machinę komercji to koniec:), na lizaku się nie kończy niestety!:)
                Zazdroszcze, ze Julek nie ogląda bajek , choć z drugiej strony nie wiem co zrobiłabym bez kanału dziecięcego w sobotę rano:)))
                • burdziaa Re: Ja mam metodę zalasso:):):) 08.12.11, 21:28
                  Pewnie masz rację Asiu-wiesz Julcio oglada bajki,Jasiek nagral Strazaka,Myszke Miki i czasem mu na komputerze puszczam,a tak w tv to nic ciekawego raczej nie ma.Czasem zobaczy reklame to pyta kiedy np.kupimy plyn do toalety albo wiertarke z Castoramy,a juz logo Ilea jak widzi to od razu chcialby jechac,wiec na pewno nie bez wplywu reklam pozostaje :)
                  • aga_junior Re: Ja mam metodę zalasso:):):) 09.12.11, 08:41
                    Maciuś jest mega chłonny na reklamy zabawek :-/ prawie z każdą reklamą jest "mamo TO!!!!
                    a moja odpowiedź brzmi tak, kochanie napiszemy w liście do mikołaja jeśli tego bardzo pragniesz :D i to daje mi spokój do następnego ataku reklam.
                    Ja jestem na nie oporna, młody dostał parę zestawów z 'reklam" (w tamtym roku z przedszkola) i były na chwilę. Prezenty dla obojga moich dzieci będą raczej czymś co myślę, że im się spodoba biorąc pod uwagę jęki całoroczne :D niż te 5 min.
    • ciekawska_mamuska Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 14.12.11, 18:37
      Moja Olcia również zachorowała na reklamowanego pieska - księżniczkę. Więc zabrałam ją do supermarketu i dałam się nabawić się, po czym sama doszła do wniosku, że nic nadzwyczajnego i woli coś innego. Dodatkowo pokazałam jej ile kosztuje (100 pieniążków) i że to bardzo dużo za taką pseudo-maskotkę)
      • lilka.k Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 15.12.11, 09:11
        Artykuł na czasie, polecam
        wswieciezyrafy.blogspot.com/2011/12/ida-swieta-ida-swieta.html
        faktycznie chyba to prawda, że jak jest za dużo, to mamy problem z dokonywaniem wyboru, dzieciaki też.
        • f3f Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 15.12.11, 09:20
          Ja tylko dodam, że na pytanie "kupisz mi" odpowiadanie "tak jasne" albo "napsizemy do mikołaja" jest bardzo krótkowzroczne ;) gdyz sądzę, że za rok czy dwa nasze maluchy beda bardziej pamiętliwe i już przestaną wierzyć w mikołaja :)
          • zalasso F3F 17.12.11, 00:09
            To nie jest krótkowzroczne. Odpowiadam : jasne cztero- i dwulatkowi, bo to są małe dzieci i dla nich liczy się chwila. Teraz chcą! Za 2 min już nie. Nie widzę powodu, żeby rozwijać temat, odmową sprawiać, że rzecz staje się wydumanie atrakcyjniejsza (wiadomo- zakazany owoc jest najlepszy). Jak będą starsi, to będziemy głębiej temat analizować.
            Po prostu poziom dyskusji i siła argumentów musi być dostosowana do możliwości dziecka.
            • ankas4 zgadzam się z Tobą zalasso:) 17.12.11, 01:39
              i dodam jeszcze....,że Twoja opinia jest potwierdzona przez psychologa dziecięcego, ja mam taką samą metodę!
              • alcea3 Re: zgadzam się z Tobą zalasso:) 17.12.11, 10:35
                "Tak jasne" raczej nie odwazyłabym się tak "zbyc" dziecka, to trochhę jak obietnica bez pokrycia, a nasze dzieci są juz bardzo pamiętliwe.

                Tłu,aczę,ze nie można miec wszystkich zabawek, ze często te zabawki w telewizji wcale nie są takie fajne.
              • monikaj21 Re: zgadzam się z Tobą zalasso:) 17.12.11, 12:14
                No ja bym psychologowi dziecięcemu, który poleca takie metody nie zaufała.
                • ankas4 Re: zgadzam się z Tobą zalasso:) 17.12.11, 15:47
                  No to szczęsliwie nie będziesz musiała z niego korzystać:)< a to jeden z najlepszych specjalistów w kraju:), no ale kazdy ma prawo miec swoje zdanie:)< a to , ze Twoja opinia nie zgadza się z Jego nie znaczy, ze mozna podważać czyjeś kompetencje...
                  • monikaj21 Re: zgadzam się z Tobą zalasso:) 17.12.11, 16:49
                    No to już teraz mnie zaintrygowałaś - jeden z najlepszych specjalistów? Kto to taki?
          • lucy_cu Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 16:24
            F3f, ja też tak sądzę. Dzieci pamiętają. Już takie jak nasze mają pamięć jak komputer- ja w ogóle pewnie zbyt poważnie podchodzę do dzieci, ale zawsze im mówię konkretnie: "albo w lewo, albo w prawo". Jeżeli już coś odsuwam w czasie, to nie używam określeń "może kiedyś", tylko podaję termin albo warunek, który musi zostać spełniony, żeby doszło do realizacji. Nie lubię robić dzieci w balona w nadziei, że zapomną.
            • ankas4 Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 17:11
              Lucy to nie nadzieja, to fakt oczywisty:)
              • lucy_cu Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 17:16
                Oj, kiedyś Ci się głupio zrobi. ;) Już niedługo. ;)
                • f3f Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 17:33
                  no to ja się zgadzam z sobą :)) lucy i z alcea.
                  Uczę dziecko by nie kłamać więc i sama tego nie robię. Mój syn jest "pamiętliwy" i poważnie bierze to co mu mowię, ufa mi i wierzy, nie chce by przez moje tak wygodnictwo(bo tak postrzegam zbywanie dziecka dla świętego spokoju) przestał mi wierzyć.
                  • ankas4 Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 17:35
                    No i Amen:) kazdy ma swoje metody i kazdy zna najlepiej swoje dziecko i wie co i na ile moze mu powiedzieć:) a co do tego,ze mi się glupio zrobi... nie mogę jakoś w to uwierzyć, bo Tymek wymienia 1000 rzeczy ,ktore mamy mu kupić... nie teraz może kiedyś...wiec na 100% nie bedzie pamiętał:) co i kiedy chciał:)
                    • f3f Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 17:57

                      o reklamie i 4- latkach
            • zalasso Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 17:48
              Oj, zaczyna się robić bezsensowna dyskusja- kto jest poważniejszy, lepszy,bla bla bla. Nie lubię tego.
              Moje dzieci nie pytają czy kupię, z nadzieją na faktyczny zakup, to jest POTENCJALNA możliwość posiadania, a ja im tego nie odbieram.

              Tematy posiadania, pieniędzy, oszczędności zapodaję Kubusiowi powoli, w sytuacji, kiedy ich trzeba użyć, a nie podczas bloku reklamowego.

              I nikogo nie namawiam na takie metody, jak moja, jak dla mnie można półroczniakowi expose wygłaszać na temat karmienia/smoczka/zabawek etc.
              • f3f Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 18:00
                a tu o kłamaniu dzieciom: polki.pl/rodzina_rodzice_artykul,10015435.html
                a kazdy i tak zrobi jak uwaza :)
              • lucy_cu Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 20:22
                Ej, no, Zalasso- nie wkurzaj się. Wymiana poglądów to jest. :)
            • zabka11 Re: ja tam nie lubie bajerować;) 17.12.11, 19:49
              I ja nie kituję...jak wiem, że nie kupię czegos np. z reklamy, p to mówię, po prostu że nie kupię i już:)
              Gdy pytają, tłumaczę...że nie wszystko można mieć, że to jest za drogie, że maja podobne zabawki i się nimi nie bawia, że nie mamy teraz pieniązków, bo trzeba kupić ważniejsze rzeczy...i mówię tak zarowno do 4 latka Jasia, jak i do 9 latki Gosi. Wybaczcie, ale nie widzę różnicy. /A co do Mikołaja...to tłumaczę, że Mikołąj ma miliony dzieci do obdarowania, i jego pieniążki są ograniczone.
              Po prosty dla mnie nie to nie, a tak, to tak:)
              Więc gdybym powiedziała, że "tak kupię", to uważam, że jestem zobowiązana do dotrzymania słowa. Kropka.

              U nas w tym roku, będą gry planszowe, dla każdego.dziecka w rodzinie, czyli sztuk 4....doświadczenie z poprzednich lat, pokazało, że wszelkie reklamowe, drogie zabawki nudzą się raz dwa (np. gra piranie atakują) i leżą w kącie. Szlak mnie trafia, dlatego obiecałam sobie w tamtym roku, i w tym słowa dotrzymałam, że żadnych paskud reklamowych nie kupuję:)
              Gry planszowe...to coś do czego wracamy zawsze, cały rok, zawsze na czasie, i zawsze interesujące...pionki, kostki (żadnych dodatkowych plastików!)...i cała magia tych gier polega na ...wspólnym graniu:)
              Prezenty kupiłam dziś, wszyscy planszówki dostaną, jakich jeszcze nie mają, i wspaniale pozwolą nam sie bawić w zimowe wieczory:)
              Pozdrawiam serdecznie i bez wariacji Kochane...to tylko prezent;)
              • alcea3 zabko 17.12.11, 21:14
                jakie kupials??

                Ja tez Malwie kupiłąm dwie gry planszowe ;)
                • zabka11 Re: zabko 17.12.11, 21:55
                  Dla Jasia:)
                  hobby-model.pl/trefl-gra-okavango.html
                  Dla Gosi:)
                  www.sklep.zagrajsam.pl/gry-klasyczne/376-rummikub-junior.html
                  Dla Rafcia 2,5 roku:)
                  www.okazje.info.pl/okazja/inne/adamigo-memory-pojazdy.html
                  Dla Marcina 10 lat:)
                  www.dzieciniec.pl/gry-trefl-kalambury.php
                  Pozdrawiam:)
    • monikaj21 Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 16.12.11, 21:06
      Nie wiem, czy kupić czy nie - ja kupiłam dzieciom kilka rzeczy, o których sądziłam, że są bardzo słabe ale jak długo (kilka miesięcy) cały czas je chciały to kupowałam - oczywiście były kiepskie i szybko poszły w kąt. Chyba obok tłumaczenia, że Mikołąj nie może spełnić wszystkich życzeń warto opowiadać też, w jaki sposób działa reklama i że w rzeczywistości ta zabawka jest inna.
      A co do reklam - moje dzieci oglądają i kolejność reakcji jest taka
      1 chciałbym to mieć
      2 reklama trochę kłamie, prawda? w rzeczywistości to wszystko nie jest takie fajne
      Od zawsze im to tłumaczę i pokazuję na przykładach i na szczęście działa
      • boazeria Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 21:16
        Jakbym miała kupić dziecku wszystko co sobie wymyślił to bym chyba z torbami poszła :-)
        Na szczęście sama młodego naprowadzam co mu Mikołaj przyniesie. Najpierw patrzę jakie bajki mu się podobają a potem siadam do allegro i pokazuję. Jak się coś spodoba i przez kolejny tydzień czy dwa dalej się podoba to mówię, że być może Mikołaj przyniesie.

        Ten ZygZak też się młodemu podobał ale zamiast niego kupiłam mu metalowe figurki agenta McMission i Złomka do kolekcji i jestem pewna, że tez się ucieszy.

        W sumie skąd dziecko ma wiedzieć co chce dostać skoro nikt mu nic nie pokaże? Tylko w reklamach widzi. Eryk jest pasjonatem Tomka i przyjaciół więc siadłam do allegro i znaleźliśmy masę fajnych rzeczy, których nie było w reklamach. Potem jeszcze analizuję czy nie za drogie, czy poręczne, ile to zajmie miejsca i czy długo się tym pobawi.
        • andzia84 Re: jak postąpić/wytłumaczyć? 17.12.11, 22:36
          ja na to co wiem że nie kupię na pewno mówię że nie nie kupię i jakieś krótkie uzasadnienie, a jeśli jest coś nad czym potencjalnie mogłabym się zastanowić to mówię że jak zobaczę gdzieś w sklepie to kupię ale Roch i tak zazwyczaj zapomina co to było. Gdyby jednak pamiętał i nalegał dalej to gdyby było mnie stać to bym kupiła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka