20.12.11, 06:22
juz popracowalam nawet troche :) bo juz od jakiegos czasu na nogach. Za 10min budze trzode i razem z moim tata zrzucamy je do przedszkola a sami idziemy do miasta. Mam nadzieje ze uda mi sie na silownie trafic dzis bo miesnie oklapuja a brzuch rosnie :)
Obserwuj wątek
    • anmroz Re: kawa 20.12.11, 06:50
      I ja na nogach już z od godziny, spać nie mogłam, więc zwlekłam się do Wasz kawą. Dziś długi dzień przede mną -praca do 19, a wcześniej trochę zaległych prac domowych czeka na mnie. Zmykam niebawem budzić towarzystwo! Miłego dnia, dziewczynki :)
      • f3f Re: kawa 20.12.11, 07:46
        Dosiadam sie z kawa pracową. Dzis w przedszkolu spotkanie wigilijne. Dzieci szykują przedstawienie - młody bedzie narratorem :) No nie mogę się już doczekać - pewnie tez się łezka w oku zakręci :)
    • lucy_cu Re: kawa 20.12.11, 07:50
      Narttu, miłej "randki" z Tatą. :)

      Święta coraz bliżej- mam fazę na wspomnienia...Boże Narodzenie z Babcią i Dziadkiem...te zapachy z kuchni....ręce Babci...każdy ruch celowy, nic przypadkowego (jak u mnie, hihi), ład naokoło, mimo, że robota pełna parą (ja przy pieczeniu ciasta mam pół domu w mące ;p). Choineczka malutka, pięknie ubrana (część ozdób przetrwała, mam je co roku u siebie na drzewku), biały, stary obrus (i on u mnie na Wigilii zawsze jest, choć więcej już chyba dziurek niż adamaszkowych wzorków). I ta radość...Wiecie, że zupełnie nie pamiętam prezentów? Poza "Ble-ble" Musierowicz. :) Tylko te zapachy z kuchni i to, jak mnie Dziadkowie hołubili i przytulali.
      Staram się bardzo, żeby moje dzieci, wnuki kiedyś, miały też takie piękne wspomnienia. Spokój, radość.

      Ech. No dobra.
      Do roboty. Nieee, nie sprzątam, nie wariuję- sprzątaniowy plan minimum. Ale i tak, jak codzień- jest co robić.
      Zmykam.
      Zdrowia, Dziewczyny!!!
    • paris4 Re: kawa 20.12.11, 08:12
      Za oknem Mordor. Jak wychodziliśmy to sprawdzałam nawet zegarek czy nie za wcześnie bo wyjątkowo ciemno
      Hanka ma dziś Jasełka - i tak sobie z tej okazji dumam nad ludzką głupotą :D Otóż prawie cała grupa Hani choruje - no jakaś zaraza dzieciaki toczy - ale co tam na Jasełka rodzice przecież przyprowadzą chore dzieci no ba jakże tu odpuścić sobie wzruszenie się czterolatkiem klepiącym wierszyk z wysoką gorączką. Masakra. Oczywiście ludziska mają totalnie w dooopie że tym zdrowym dzieciom być może psują właśnie święta:/

      I chyba przedawkowałam pieczenie;) po świętach zarządzam dwutygodniowy odwyk

      lbyf.lilypie.com/u0dQp2.png
      www.suwaczki.com/tickers/k0kde6ydkhzj6ivn.png
      • szaszanka21 Re: kawa 20.12.11, 08:29
        Kawka i do roboty :)
        Dziś lepię uszka i lecę na egzaminy do wieczora.
        Lucy- ja też hołubię te zapachy dzieciństwa-pomarańczy i mydła lux ;)))))- towarów luksusowych
        Paris- znam ten ból,bo mojemu M.-jako Mikołajowi ,dzieci w przedszkolu Miska wielokrotnie "przelewały się" przez ręce z gorączki.
        Miłego,przedświątecznego dnia :)
        • paris4 Re: kawa 20.12.11, 08:36
          o to to saszanko
          co roku jest prawie kurna to samo
          i jak tu nie wątpić w gatunek ludzi się pytam ;)
          • f3f Re: kawa 20.12.11, 09:02
            Ano tak jest. Jak Moj syn zeszłym roku ze względu na chorobę nie była: na spotkaniu z mikołajem, na spotkaniu wigilijnym i później jeszcze balu przebierańców - to nawet się spotkałam z zarzutem - jaka to okropna jestem, że mogłam mu zbić temp. i by się dziecina nabawił... ot podejście dzisiejszych rodziców :/
            • paris4 Re: kawa 20.12.11, 09:19
              nie ogarniam tego serio :/
      • klarysa007 Re: kawa 20.12.11, 08:32
        Póki co tosty z dżemem.
        W planach dokończenie prasowania tego co się doprało, sprzątnięcie szafek w łazience i zaplanowanie co, kiedy i jak na świąteczny stół. A co! Kiedyś w końcu trzeba o tym pomyśleć :)
        • burdziaa Parówka ! 20.12.11, 08:42
          Leży przede mną parówka,Jasio wczoraj kupił i jak dzisiaj zobaczyłam to normalnie musiałam ugotowac! Jestem wstrząśnięta tym faktem,chyba ze 4 lata nie jadłam-na razie się przymierzam :) Zdrowia dla Wszystkich,zdrowia !
          • paris4 Re: Parówka ! 20.12.11, 08:43
            no właśnie Burdzi Ty i parówka? :)
            Jakiś mam dysonans
            niemniej smacznego :)
            • f3f Re: Parówka ! 20.12.11, 09:00
              Burdzia chociaż pociesz nas, że to parówka z szynki ;)))
              Bo inna to już mi zupełnie do ciebie nie pasuje :)))
              • burdziaa Re: Parówka ! 20.12.11, 09:15
                Wybaczcie,nie zjadłam -taki erotoman gawędziarz ze mnie,jak juz ugotowałam i ukroiłam to zwątpiłam.Zrobiłam sobie placka kukurydzianego z dynią.
                • malenkie7 Re: Parówka ! 20.12.11, 09:37
                  piekne slonce za oknem, az milo.
                  ok. 11 przychodzi niania, a ja do pracy.
                  niestety, po tych przeziebieniowych checach teraz Piotrek skarzy sie na bole brzuszka - od antybiotyku czy co? odstawiony w niedziele (wlasnie przez ten brzuszek), wiec moze jeszcze go bolec?
                  zwariuje z tymi chorobami.
                  Piotrka tez omijają atrakcje typu Jaselka - nawet mi do glowy nie przyszlo, zeby go chorego do p-kola ciagnąc, po co?
              • kamamama2 Re: Parówka ! 20.12.11, 09:15
                hihihi ja w ciąży z Rupertem parówki jadłam, berlinki, ale parówki jednak :)
                może jakiegoś konserwantu organizm chwilowo potrzebuje...

                piję z Wami kawkę z goździkami i kardamonem na ogrzanie duszy i ciała, bo mi trzeba
                i zmykam do zadań dzisiejszych wszelakich
                • paris4 Re: Parówka ! 20.12.11, 09:21
                  o i od razu się bardziej burdziowo zrobiło :D

                  ja w ciąży z Hanką miałam obsesję na punkcie frytek z mcdonalda ...
                  • burdziaa Re: Parówka ! 20.12.11, 09:25
                    a pardon-frytki i owszem :)
                    • malgorzata.66 Re: Parówka ! 20.12.11, 09:45
                      pyszna dziś ta kawka z widmem parówki w tle hihi

                      u miłosza w przedszkolu chore dzieci na wszelkich imprezach to standard i też spotkałam się z zarzutem rodziców, że przeze mnie (!) dziecko omijają takie atrakcje... bez komentarza

                      w kraku przebija się słoneczko, zapał do pracy jest, no to miłego, zdrowego dnia !!!
    • aurinko Re: kawa 20.12.11, 09:39
      Kawa z bólem głowy i małą marudą na kolanach. Coś mi się zdaje, że niewiele dziś zrobię, a miałam w planach prasowanie bo szafy puste...
    • zalasso Re: kawa 20.12.11, 10:41
      Z kawką, w kuchni, hihihi Manufaktura kwitnie, wypieki i inne cuda się mnożą, dom pachnie, w kominku płonie ogień, chwiloooo trwaaaaaj :D
      • hapie Re: kawa 20.12.11, 11:14
        I ja się dosiadam z katarem i herbatką z cytrynką. A co do chorych dzieci na jasełkach to wczoraj jedna z mam prowadziła dziecko z zapaleniem płuc!!!!!Nie ma już temp i bierze antybiotyk a w piątek wysłała go na wycieczkę do teatru. Nie rozumiem takich rodziców. Będę musiała porozmawiać o tym w przedszkolu, jednak co innego zwykły katar a co innego zapalenie płuc.
        • malenkie7 Re: kawa 20.12.11, 11:58
          hapie napisała:

          > I ja się dosiadam z katarem i herbatką z cytrynką. A co do chorych dzieci na ja
          > sełkach to wczoraj jedna z mam prowadziła dziecko z zapaleniem płuc!!!!!Nie ma
          > już temp i bierze antybiotyk a w piątek wysłała go na wycieczkę do teatru. Nie
          > rozumiem takich rodziców. Będę musiała porozmawiać o tym w przedszkolu, jednak
          > co innego zwykły katar a co innego zapalenie płuc.

          bosze, co za matka-kretynka...
          ja nie wiem, moze ja jestem jakas nienormalna - bo po ostatnim chorowaniu Piotrka nie mam zamiaru puszczac go do p-kola co najmniej przez najblizsze 3 tygodnie... bo chce zeby kaszel minal, zeby sie wzmocnil, nabral odpornosci?
          ???
        • qwoka Re: kawa 20.12.11, 12:18
          Dosiadam sie z herbatą i oczy wytrzeszczam jak Was czytam. Ja nie wiem co sie dzieje w przedszkolu na imprezach typu mikołajki, bale karnawałowe itp bo na nich nie bywam, ale nie chce mi sie wierzyc, że rodzice na siłe przyprowadzaja chore dzieci. No nieźle :/ Ale fakt, że niektórzy rodzice mnie rozbrajają. Byłam wczoraj na zajeciach otwartych w przedszkolu, na których dzieci dekorowały aniołki. Wiekszość rodziców siedziała obok i obserwoała ,ew. pomagała podając klej, piórka czy inne ozdoby, ale jedna mamuska dekorowała aniołka sama (musiał byc najpiekniejszy) co chwile upominając córkę (która próbowała jej pomóc), ze ten koralik tu nie pasuje, tu jest nierówno itp. Masakra.
          • aga_junior Re: kawa 20.12.11, 12:55
            kawa taaaak, z wielka przyjemnością ;-)
            zgłasza się matka wyrodna, która Józefa św. na jasełka nie puściła :D Rozłożyła nas wszystkich grypa żołądkowa. Samce przeszli to jakoś lekko
            natomiast ja z Andżelą masakra :-/ dobrze, że teraz a nie w święta bo na nie mam "miłe, spokojne" plany. Maciuś dodatkowo zareagował kaszlem, osłuchany dziś przez lekarkę, która stwierdziła wirusówkę.
            Na temat tych rodziców, którzy prowadzą chore dzieci to się nie wypowiadam nawet bo mi się otwiera co nie co.
            W planie dziś lekkie urzędowanie w kuchni ale naprawdę leciuteńkie bo jeszcze słabizna ze mnie, muszę się czymś chyba wzmocnić :D

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka