metanira
22.01.13, 18:39
Zadzwoniłam dzisiaj do wybranej przez nas szkoły (przez przypadek jest to nasza szkoła rejonowa), żeby zapytać, kiedy jest nabór do I klasy. Zapytałam panią sekretarkę o coś na co nie potrafiła mi odpowiedzieć i połączyła mnie z panią dyrektor. I tu całkowite zaskoczenie: pani dyrektor powiedziała, że niekoniecznie przyjmie Konrada do I klasy. Uzasadniła to tak, że ma w tej chwili 47 sześciolatków w dwóch klasach "0" i jeśli ilość dzieci w klasach I od września przekroczy 24-25 osób, to Konrada nie przyjmie.
Szczęka mi opadła.
Po pierwsze myślałam, że teraz kiedy jest niż demograficzny i szkoły mają mało uczniów, każde dziecko jest na wagę złota; w swojej naiwności myślałam, że będą mi wdzięczni, że chcę posłać Konrada akurat do nich ;)
Po drugie - co zrobią w przyszłym roku, kiedy będą MUSIELI przyjąć wszystkie chętne 6- i 7-latki z rejonu, jeśli już teraz jeden sześciolatek jest problemem?
Po trzecie - byłam pewna (i nadal jestem), że szkoła rejonowa musi przyjąć w tym roku dzieci 7- i 6-letnie, przecież takie było założenie MENu, kiedy przesuwali o 2 lata wejście w życie reformy - że przez te dwa lata część rodziców pośle swoje 6-latki do szkoły odciążając rocznik przymusowo podwójny.
Poszłam do dyrektorki przedszkola zapytać o opinię o dojrzałości szkolnej i dowiedziałam się, że zgodnie z ustawą przedszkole ma obowiązek sporządzić taką opinię na koniec kwietnia. Ręce mi opadły - w kwietniu to będzie już po naborze i w przedszkolu i w szkole, a w Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej zapisano nas na badanie dojrzałości szkolnej na 2 kwietnia. Co z tego, że ja uważam, że Konrad nadaje się do szkoły? Nie jestem pedagogiem (mam tylko przygotowanie pedagogiczne do nauczania chemii), jestem matką, mogę być nieobiektywna. A co jeśli zapiszę Konrada do szkoły, nie zapisując do zerówki i w kwietniu dostanę opinię, że się nie nadaje? Cudownie to wszystko jest zorganizowane, tak spójnie :/
Póki co napisałam do Ministerstwa z pytaniem, czy dyrektor może odmówić przycięcia 6-latka z rejonu do I klasy od września - dyrektorka przedszkola uważa, że nie może.