Dodaj do ulubionych

na kawe czekajac

04.02.13, 06:32
W pociagu do helsinek. Nie wzielam ani kawy anu kanapki I teraz czekam z utesknieniem na pania sprzedawke z wozkiem a akurat w ostatnim wagonie siedze..w planie rozmowa o wize w ambasadzie usa oraz spotkanue z jedna firma
Obserwuj wątek
    • zabka11 Re: na kawe czekajac 04.02.13, 07:15
      Herbatke popijając....
      Witam...mam nadzieję narttu że Pana już dorwałaś i zaserwował Ci pyszną kanapeczkę i aromatyczną kawę:)
      Ja juz w pracy, jest co robić, więc pozdrawiam i miłego dnia Wam życzę:)
      • anmroz Re: na kawe czekajac 04.02.13, 08:02
        Pięknie się tydzień zaczyna...
        Michał ma powikłania po ospie - w nocy wysoka temperatura i kaszel. Przesiedział w domu trzy tygodnie, potem jeden dzień w przedszkolu i znów pewnie ugrzęźnie na kolejne trzy. Po południu do lekarza, więc się okaże czy oskrzela czy płuca.
        Tymczasem podwójna kawa, bo noc słaba.

        Zdrówka dla wszystkich :)
        • burdziaa Re: na kawe czekajac 04.02.13, 08:58
          Zdrowia na nowy tydzień ! Pod znakiem pączków się zapowiada,dzis smażymy mini pączusie- Leoś na dobre wystartował,z kuchni do pokoju sam bez trzymania!
        • smolineczka Re: na kawe czekajac 04.02.13, 09:56
          życzę Michałkowi szybkiego powrotu do formy!
          a dlaczego myślisz o zapaleniu płuc - nie mógł w przedszkolu od dzieciaków zarazić się zwykłym wirusem?
    • smolineczka Re: na kawe czekajac 04.02.13, 09:51
      czy się wybierasz do USA służbowo? powodzenia życzę!!! (to Ty nie jesteś obywatelem Finlandii skoro potrzebujesz wizy...)
    • dagi.ww Re: na kawe czekajac 04.02.13, 10:00
      Ja dzisiaj zostawiłam Wiki w domu, bo wczoraj cały wieczór smarkała, a w nocy mi się budziła, że jej strasznie gorąco. Więc siedzimy we trójeczkę. Młody od 3 dni marudny bardzo; pewnie ząbale idą, bo ślini się strasznie.
      Dzisiaj poniedziałek, więc cały dzień sama (M ma cotygodniowe spotkania w Bielsku i wraca późnym wieczorem). Miłego poniedziałku!
    • smolineczka Re: na kawe czekajac 04.02.13, 10:18
      a ja siedzę sobie w pracy przy komputerku koleżanki (bo mój się zepsuł) i piję już trzecią kawę... zastanawiam się nad dwoma najważniejszymi w tym momencie dla mnie sprawami:
      1) czy kupować do nowej kuchni ekspres ciśnieniowy (koszt min.500 zł)? oglądałam wczoraj taki fajniutki Philips na dwie filiżanki, w sam raz dla nas z mężem;
      2) dlaczego nagle wszyscy w pracy stali się dla mnie tacy przymili i sympatyczni? a zawsze byli gburowaci i mało koleżeńscy :/
      • narttu Re: na kawe czekajac 04.02.13, 12:20
        smolineczka moze wszyscy sa mili zebys ich poczestowala dobra kawa? :P
        ekspres jak najbardziej - kawa wazna rzecz ..i wiem co mowie :P jako ze co rano serwuje :P
        mam krups i fajny jest i w uzytku co chwila. U moich rodzicow tez ekspres w intensywnym uzyciu a zapierali sie ze kawy malo pija :P
      • zurawina100 smolineczka 04.02.13, 13:55
        Jak już kupisz ekspres do kawy z tę cenę, to koniecznie się pochwal, bo też chcę sobie kupić, ale nie wiem jaki.
    • olcia.kaktus Re: na kawe czekajac 04.02.13, 10:26
      ja herbatkę piję i lecę do biura, dziś odprawa z pracownikami i spotkanie kwalifikacyjne nowego pracownika - tym razem ja jestem po stronie pracodawcy - wierzcie mi, jest to równie stresujące jak po drugiej stronie.
      Miłego dnia i miłego tygodnia
      PS Narttu, będę miała do Ciebie biznes, bo wybieram się na MBA. Odezwę się na fejsie
      • boazeria Re: na kawe czekajac 04.02.13, 11:01
        Eryk w przedszkolu.
        Mąż w pracy.
        Pola ogląda bajkę.
        Karkówka w sosie się dusi.
        Lodówka wyszorowana.
        Pranie wstawione.
        Musze się zabrać za uzupełnianie CV. Przez ostatnie 7 lat nie było mi potrzebne.
      • tri-mamma Re: na kawe czekajac 04.02.13, 11:04
        Ciao dziewczynki!
        Ale mamy luzik. Ferie na całego :) I nareszcie wszyscy zdrowi! Jupi! Ponad trzy tygodnie choroby to u nas niezwykłe. Teraz dzieciaki, a ja też, odbijamy sobie niedobory w odżywianiu, tzn wpierniczamy ile wlezie ;)
        No i przeprowadzka cały czas w tle. Część rzeczy już wywieziona, część czeka na swoją kolejność.
        Zdrowia wszystkim życzę! Gratulacje dla Leosia! To teraz będzie wesoło Burdzia :)
        • myrtille Re: na kawe czekajac 04.02.13, 12:43
          Herbata malinowa i milion kanapek z dżemem, muszę się uspokoić bo moje chłopaczysko od rana już mnie do parteru sprowadziło swoimi szaleństwami. Raz, dwa, trzy...uspokoić się muszę.
          Amelka gra na pianinie to mi łatwiej studzić emocje...póki jaśnie pan Rozrabiaka nie wstanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka