spodnica_w_kratke
01.10.13, 10:00
się wyżalę - wczoraj H wróciła z ułamaną stała jedynka do domu..upadła na szkolnej zjeżdżalni i 1/3 zęba odpadła..powiedziała mi w drodze do domu, i po chwili wahania- wracać do szkoły i robić awanturę (że nikt mi tego nie przekazał, mimo, ze pani świetliczance zgłaszała) czy ratowac ząb. Wybrałam ząb, do dentysty, od razu został nadbudowany i teraz do obserwacji, bo taki eurazy moga podobno wychodzić jeszcze długo..wkurzona jestem na szkołę, że panie takich informacji nie przekazują, a rekacja pani mnie osłabiła zupełnie- na zgłoszenie Hani, że upadła i nie ma części zęba pani stwierdziła- no trudno. No tak, trudno, ze nie ma stałego zęba,co za odpowiedzialność i przejęcie się sytuacją. Noż kurka..
byłam dziś u wychowawczyni, zgłosiłam problem, sama przyznałą, zę tam się coś niedobrego dzieje, skoro w ciągu miesiąca to 3 wypadek na świetlicy (rozwalonai i szyta warga, rozbite okolice ucha, teraz ząb). będzie o tym rozmawiac z panią dyr. W pkolu wiem o jedynm wypadku na 3 lata..tu 3 w miesiąc. Dzieci 25 i wypadki wteyd, gdy taka grupa maja świetlice...