metanira
04.11.14, 17:21
34 lata temu moja mama, a była wtedy młoda i bardzo ładna, była na okładce pewnej gazety. Nie wiem dlaczego, ale kupiliśmy tylko jeden egzemplarz. Okładka przez te wszystkie lata złożona na pół, z wyszczerbionymi brzegami leżała w albumie na zdjęcia. Postanowiliśmy z M wziąć tę okładkę, podkleić i zalaminować, żeby ją zabezpieczyć. Chcieliśmy ją też zeskanować, ale format jest nieco większy od A4 i na naszym domowym skanerze obcięło brzegi, a w pracy zeskanowałam całość, ale w czerni-bieli, a nie w kolorze.
Dzisiaj specjalnie pojechałam do takiego punktu, gdzie mieli mi zeskanować w kolorze i zalaminować okładkę. Skan się nie udał, bo skaner się zawiesił, pani z obsługi twierdziła, że może dlatego, że format dziwny, a skaner mają na A4. Potem laminarka zniszczyła mi okładkę... Pofałdowała, pogięła. Wygląda gorzej niż przed laminowaniem. Pani z obsługi nie wiedziała dlaczego, bardzo przepraszała, ale co mi po jej przeprosinach. Jedyny egzemplarz okładki jest zniszczony. Jest mi tak strasznie przykro ;( Nie wiem, jak to powiem mamie... Mogła sobie okładka następne trzydzieści lat leżeć w albumie, to nas podkusiło...