Dodaj do ulubionych

watek marudzacy

28.03.07, 21:15
na zmeczenie
brak snu
brak czasu na sen w ciagu dnia
na swedzaca skore
i czerwone plamy, ktore wyskakuja po kazdje kapieli na buzi i dekolcie
na wielgachny brzuch, ktory od jakiegos czasu wlazi na wszystko
na piekna pogode, ktora zmusza do siedzenia w ogrodku zamiast lezakowania
na wilczy apetyt
i zgage po obrzarstwie
na spuchniete stopy
i kilogramy na wadze
na brak olejku lawendowego do cieplej kapieli
na brak sklepu nocnego z batonami mars (w odleglosci do pokonania na piechote
a nie tak jak teraz - najblizszy sklep otwarty do 22 jest jakies 3,5mili od
domu
na meza, ktory jest strasznie zapracowany
na stosy papierow do wypelnienia przed 1 kwietnia
jezusickupodhalanskimaryjkoczestochowskawezcienaswopieke.
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: watek marudzacy 28.03.07, 21:47
      To się dołączam
      - na faceta, który ciągle za daleko
      - na synka, ktory preferuje mecz Polska-Armenia niż przytulańsko mamusi
      - na pocztę polska, ktora ciągle opóźnia paczki
      - na bolący brzuch
      - na kosmiczny rachunek za prąd (a przecież aż tak mocno nie grzałam
      kaloryferów)
      - na cudowną pogodę, bo szlag mnie trafia, że nie mogę wyjść

      A dla równowagi pochwały:

      - dla faceta, ktory mimo oglądania meczu w knajpie smsuje co chwilę z własnej
      woli
      - dla lekarki mojej za podsunięcie Cyclo3Fort na spuchnięte nogi
      - dla mnie za porządny apetyt, dzieki któremu może mi parę kg po ciąży zostanie
      - dla mamy za gołąbki własnej roboty
      - dla ZUSu, który błyskawicznie wypłaca mi kasę za zwolnienia

      • burda3 Re: watek marudzacy 29.03.07, 10:22
        Ja marudzę..hmmm na:
        -moje siwe włosy,które rosna jak szalone ! Czy to wpływ hormonów...trudno co
        robić- bedę siwą mamą
        - na kilogramy 23 tydzien= 10 kg więcej!
        - na koty, które sąsiadki dokarmiają ( zjednej strony dobrze...) ale sikaja i
        nie tylko do pobliskich piaskowinic dla dzieci- kurcze, ze zaczęlam zwracac na
        cos takiego uwage! Wczesniej nawet nie zauważałam tych placów zabaw!
        - na to,ze wczesniej nie pracowałam na stałą umowe i teraz nikt mi nie wypłaca
        nic :-(\a człowiek harował tyle lat/
        A poza tym to się cieszę każdym dniem i zbliżającymi się Swiętami, i
        spotkaniem z rodzicami i kochanym Męzem i że jestem w ciązy :-)
    • burda3 Re: watek marudzacy 29.03.07, 10:27
      mogłabym dopisac do listy,ze mam nadcisnienie,zylaki, bolesne skurcze łydek i
      pękniety po upadku kręgosłup, cesarskie na skierowaniu...ale cóz to jest w
      perspektywie przytulenia naszego, mam nadzieję lipcowego Synka !
    • ja-goda1 Re: watek marudzacy 29.03.07, 10:42
      O jaki fajny wątek, można ponarzekać i człowiek od razu rozgrzeszony, no to
      zaczynam:

      - na wilczy apetyt i jego efekty (+ 8 kg)
      - na sklep osiedlowy,w którym nie ma moich ulubionych lodów
      - na męża, który jest zapracowany i nie ma czasu na moje ,,bardzo ważne
      problemy ciążowe"
      - na sklepy internetowe z ubraniami dla cieżarnych - które kuszą i namawiają do
      zostawiania tam fury kasy
      - na brak czasu na fryzjera
      - na klientów, którzy potrzebują mojej pomocy w momentach najwiekszej mojej
      senności
      - na cukierki,które są słodkie i tuczące, a mogłyby być odżywcze i spalające
      kalorie
      - na przesilenie wiosenne, które daje w d...

      A dla rownowagi dziękuję za:

      - męża, który zawsze utuli
      - Mikołajka za całokształt
      - kolegów z pracy,którzy nie szczędzą komplementów mimo coraz większych
      krągłości
      - za słoneczko wiosenne

      Uff ulżyło, dzięki Azbestowe za taki wątek:)
      -
      • ja-goda1 Kwoli jasności... 29.03.07, 10:57
        Ale sie uśmiałam czytając swoje marudzenie, wiec kwoli jasności:

        > - na klientów, którzy potrzebują mojej pomocy w momentach najwiekszej mojej
        > senności

        Nie pracuję w najstarszym zawodzie świata, bo wtedy byłabym już raczej na L4:D
        Pracuję w handlu, a senność mam w godzinach wczesno-popołudniowych:)
    • delfina7 Re: watek marudzacy 29.03.07, 10:49
      Żle mi :
      - kiedy staję na wagę i widzę te rosnące błyskawicznie kilogramy
      - kiedy znów cosik bym zjadła , a trzeba troszkę się pilnować
      - kiedy widzę siebie w lustrze
      - kiedy pomyślę o drugiej połowie kwietnia ( zmiany w życiu ; byc może
      przeprowadzka)

      Dobrze mi :
      - kiedy idę wieczorem spac
      - kiedy Mateuszek przytula się do mnie
      - kiedy słonko świeci
    • lee_a Re: watek marudzacy 29.03.07, 11:17
      ponarzekam na
      -duzo spraw do zalatwienia bo w kwietnniu slub
      -chodzenie siku co 45 minut
      -odleglosc do toalety - na drugim koncu firmy i ciagle w dodatku zajeta...
      -ciagle pytania "jak sie czujesz?"
      a pochwale
      -sloneczko za oknem
      -swieta u mamy juz niedlugo
      -kochane kopniaczki, ktore wczoraj juz poczul niemaz...
    • ja-goda1 Re: watek marudzacy 29.03.07, 11:19
      Kurna chata, zapomniałam o najwiekszym marudzeniu moim:

      Jak mnie wkurzają ludzie mówiący - co będziesz miała?? Synka drugiego:) O
      fajnie, a wiesz, bo ja mam parkę, grrrrrr....

      Już drugi miesiąc uczę sie robic głupkowatą minę po takich komentarzach, bo nie
      zamierzam się wdawać w głupie rozmowy.

      Więc marudzę otwarcie na takich ludzi, marudzę,marudzę, marudzę...
      • aurinko Jagoda, 29.03.07, 12:23
        Na pytanie co będziesz miała odpowiadaj - dziecko :-) I niech spadają ze swoimi
        komentarzami :-)
        • ja-goda1 Re: Jagoda, 29.03.07, 13:20
          Kurcze, że też wczesniej na to nie wpadłam:)

          Dzieki za patent - wykorzystam na pewno:)
    • sani14 Re: watek marudzacy 29.03.07, 15:18
      to ja też chętnie sobie bezkarnie pomarudzę (bo w realu staram się tego nie
      robić):
      - na to że mam głupie poczucie obowiązku i zamiast siedzieć w domu siedzę za
      biurkiem po 9h...
      - na to że czas ucieka dużo szybciej niż przed ciążą a na początku myślałam że
      posiedzę sobie w domku i tyle zrobię...
      - na to że od 2 tygodni nie mogę zrobić porządku z różowymi ciuszkami które jak
      się okazuje do niczego mi się nie przydadzą (chyba że sobie lalkę kupię)...
      - na to że chyba nie lubię być w ciąży (za pierwszym razem uważałam to za stan
      błogosławiony a teraz czuję się tylko coraz grubsza)...
      - na to że zamiast się cieszyć że maluch bryka to marudzę że za mocno kopie...
      - na to że mój mąż ma własną firmę przez co nie mamy weekendów i mamy mało
      czasu dla naszej trójki...

      ale ja maruda jestem:-)

      a tak poważne to cieszę się że:
      - nie muszę leżeć
      - mam kochanego męża który jest super tatą (nawet przy piwie opowiada kumplom
      jak to fajnie mieć dziecko:-), karmi, ubiera, zmienia pieluszki (nawet te z
      kupą)...
      - mam zdrowego brykającego brzdąca a wkrótce będzie ich dwóch:-)

      życie jest jednak piękne:-)!!!

    • mamahani2 Re: watek marudzacy 29.03.07, 17:43
      Ja też chcę, ja też :
      - na męża, który pracuje od rana do wieczora
      - na córkę, która czasem 5 min nie da mi posidziec
      - i jeszcze na córkę, która jak we wrześniu poszła do przedszkola to nie
      przestaje chorowac!
      - na wielką d... z którą wstyd do miasta wyjśc
      - na wileki brzuch, przez który nawet schylic się nie mogę
      - na cholernie drogie ubrania ciążowe
      - na brak ciuchów, w które się jeszcze mieszcze
      - na nogi, które wieczorami bolą jak cholera
      - i na skurcze łydek, które atakują nocą...

      uff jak mi teraz dobrze...
    • ursusekg Re: watek marudzacy 29.03.07, 19:45
      Mogę i ja?Sierpniówka ale z początku m-ca więc kto wie;)
      Narzekam na:
      -Męża który nie pracuje
      -na dochód rodziny który nie daje szans na przeżycie
      -na to, że przejmuję się kilogramami a w pierwszej ciąży mi to zwisało
      -na to,że nie mogę kupić bojówek ciążowych-bo albo za drogie albo nie mój rozmiar
      -na wciąż powracający stan zapalny...
      -na chamskie potraktowanie mnie przez lekarza
      -na to, że wszyscy pytają o płeć a ja nie wiem!
      ufff, wystarczy!jak marudzić to marudzić więc nie napiszę, że jestem generalnie
      happy i wszyscy mówią,że wyglądam kwitnąco!Wiosna!
    • joaska_29 Re: watek marudzacy 29.03.07, 21:09
      Brawo- świetny wątek!

      Ja narzekam nieustannie na:
      - to, że tyję w szalonym tępie 26tc + 11kg,
      - jak się widzę w lustrze wyglądam jak mała piłeczka 158cm i 63 kg,
      - to, że mam wilczy apetyt i teraz już ograniczam się jak cholera,
      - ciuchy ciążowe, które przy moim wzroście pogrubiają mnie dwukrotnie,
      - zmienne nastroje - raz euforia raz deprecha,
      - to, że nogi mi przytyły i nie wygodnie mi w moich ulubionych szpilkach,
      - to, że widzę tyle fajnych ciuchów w sklepach na wiosnę i nie mogę sobie ich
      kupić bo jestem za gruba i mam brzuszek,
      - to, że w nocy nie mogę spać na wznak, a tak to uwielbiam,
      - że czasami boli mnie krzyż

      Cieszę się z tego, że:
      - będę miała córeczkę Olę,
      - to fajne uczucie jak mała kopie,
      - wiosna za oknem i dni pełne słońca,
      - ciążą przebiega prawidłowo i wszystkie badania są w normie,
      - nie pracuję tylko jestem na zwolnieniu,
      - mam fajnego męża i dobrą sytuację finansową,
      - jestem zdrowa i szczęśliwa

      Pozdrawiam wszystkie LIPCÓWECZKI gorąco!!
    • malenkie7 Re: watek marudzacy 30.03.07, 09:18
      Wątek (super pomysł) w sam raz dla mnie, nieustanne od jakiegoś czasu użalam
      się na wieeeele rzeczy:
      - na rwące więzadła i twardniejący brzuch
      - na skutki uboczne po fenoterolu
      - na psujący się wzrok
      - na leżenie, bo chciałabym spacerowac z psem, chodzic do pracy, zyć normalnie
      - na przebarwienia na twarzy, które przed ciażą zminimalizowałam zabiegiem za
      1600 zł, a które własnie powróciły ze zdwojoną siłą, pomimo regularnego
      stosowania kremu z blokerem
      - na wlekący się czas
      - internet, który uzależnia (a miałam komputer cisnąc w kąt, ale sie nie da)
      - developera, który powinien budowac nasz dom, a poki co buja sie od miesiecy z
      pozwoleniem na budowę

      Ale, ale, sa też rzeczy za które dziękuję (nie żebym ciągle się nad sobą
      użalała):
      - za piękną pogodę
      - za mężusia, który cierpliwie znosi moje huśtawki nastrojów, robi zakupy,
      przygotowuje jedzonko, zajmuje się psem, i wszystko to potrafi pogodzić z praca
      i zbliżającymi sie egzaminami
      - za brak bezsenności
      - dziękuję szczególnie za kopniaczki Synka :))), nawet te w pęcherz!
      • zabka1233 Re: watek marudzacy 30.03.07, 10:30
        Żle mi :
        -kiedy idac gdzies dalej dysze jak lokomotywa
        -jak pomysle ze do lipca jeszcze tyle czasu a mi juz tak ciezko
        -jak mąż marudzi ze znowu jem w łóżku
        -kiedy patrze jak malo ciuchow juz na mnie pasuje
        -za zly nastroj ktory sie bierze nie wiadomo skad
    • a090707 Re: watek marudzacy 30.03.07, 12:58
      staram sie nie narzekac, a tu taka okazja
      -na skore ktora straszliwie swedzi i nic mi nie pomaga
      -na pogode, bo u nas ciagle jeszcze zima i wiarty duze, a spacery sa
      wskazane w ciazy
      -na to,ze kazdy pyta o plec, a ja nie znam, a usg juz nie bede miala
      -na apetyt na
      slodycze przez co tylek rosnie
      -na siostre, ktora od kiedy jestem w ciazy nie odzywa sie do mnie chociaz
      pracujemy razem i jest mi z tym bardzo ciezko
      -na plamy na twarzy ktorych chcialam sie pozbyc jeszcze przed ciaza
      -i twarz coraz wieksza
      a ciesze sie, ze
      -moi rodzice chca pomoc przy 1 wnuczku i
      przyleca specjalnie przez ocean zeby tylko mi ulatwic troszke zycie
      -maz jest taki kochany i
      ciagle prawi mi komplementy i nie narzeka, ze zasypiam, zanim on zdazy sie
      polozyc obok -daje jeszcze rade
      w pracy, a juz w maju ide na urlop -nie mam jeszcze
      rzadnych specjalnych dolegliwosci -kazdy mi mowi,
      ze ladnie wygladam i brzuszek calkiem maly jak na koniec 6 mca -ze dzis moglam
      pospac dluzej bo wzielam dzien wolnego -ze maluszek
      tak czesto kopie i wiemy, ze to nie sen
      • azbestowestringi a090707 30.03.07, 19:15
        mnie skora swedzi po kazdej kapieli/prysznicu - pielegniarka kazala nakladac na
        buzie i dekolt kilogram kremu nawilzajacego - przynosi to czesciowo ulge
        :)

        a siostra sie obrazila na ciebie za ciaze? czy zaniemowila z zachwytu ? ;)
    • eljena Re: watek marudzacy 30.03.07, 19:11
      To ja tez sie przylacze. Na:

      - dzisiejszy dzien i stres w pracy i paskudna sytuacje na spotkaniu i na to ze
      jestem taka rozlazla i nie mam sily walczyc o swoje, i ze chyba zrobilam sobie
      wroga w teamie,
      - ze jeszcze wczoraj byla paczka znajomych, a dzisiaj moje chlopisko pojechalo
      na szkolenie, a znajomi wrocili do Polski i czuje sie samotna bo jestem sama w
      domu,
      - ze jutro jade do Polski i czeka mnie lot samolotem (a ja sie boje latac
      samolotem) i musze wstac o 5 rano,
      - ze sie martwie zeby z Malenstwem bylo wszystko o.k.
      - ze czuje sie czasami samotna - zreszta troche na wlasne zyczenie, bo sie
      zamknelam w domu, zamiast chodzic na spotkania z tutejszymi znajomymi - ale po
      prostu nie mam na to sily,
      - ze brakuje mi moich starych przyjaciol z Polski,
      - na puchnace nogi,
      - na paciorkowca, ktory czycha na moje Malenstwo,
      - na biust, ktory robi sie brzydki,
      - ze nie moge sie ulozyc, zeby wygodnie napisac tego posta, bo mi brzuch
      przeszkadza,

      A dla rownowagi co mnie cieszy:
      - moje kochajace chlopisko, ktore jest zachwycone moimi okraglymi ksztaltami i
      duzym brzuszkiem,
      - ze jade jutro do Polski i zobacze sie z rodzina i starymi przyjaciolmi,
      - ze idzie wiosna i mam teraz tydzien wolnego!
      • kahaja Re: watek marudzacy 01.04.07, 08:01
        Fantastyczny watek!!!! Pozwolicie ze sie przylacze!!!!! Zagladam do Was czesto -
        Kasia, 22tyg, termin z usg 30.07, z OM 04.08 wiec czuje sie totalie posrodku!
        No to jedziemyyyyyyy:
        Narzekam na:
        - ze jest niedziela a ja nie spie od 4.30 bo moj syn chory i obudzil mnie swym
        kaszelkiem..... (cale szczescie ze po syropie mu przeszlo i spi)
        - ze skrocili mi urlop i w poniedzialek musze doginac do roboty w dodatku na
        rowerze!!!!
        - na swoich paskudnych tesciowych a wlasciwie na tesciowa ktorej nie znosze bo
        sie mna nie interesuje, jest zimnym babskiem i do tego egoistka - ktora
        doprowadzila mnie do histerii i 2 dniowego placzu
        - na mojego niemeza ktory rzuca palenie i nie moze.... i kaszle mi po nocach i
        tez mnie budzi
        -na bolacy kregoslup
        - na to ze musze pracowac
        ciesze sie ze:
        - mam cudownego niemeza ktory wytrzymuje dzielnie moje nastroje
        - synka - ktory tak pieknie przezywa ze bedzie mial rodzenstwo i codziennie sie
        przytula do brzucha (12-latek!!!) i cieszy ze bedzie mial siostre
        - brata - ktory chwilowo z nami mieszka i mnie rozsmiesza to lez
        - mame - ktora mnie wspiera telefonicznie kazdego dnia
        - eks tesciowa ktora bardziej przezywa moja ciaze niz obecna tesciowa!!!! i
        ktora sie zdeklarowala ze bedzie przyszywana babcia!!!
        - przyjaciolki kochane ktore o mnie dbaja
        - i ze bedziemy mieli dziewczynke i ze wszystko jest w porzadku!!!!!!
        - i ze wiosna i za chwile zakwitna tulipany w naszym ogrodeczku

        Pozdrawiam Was wszystkie LIPCOWKI ciepluchno!!!!!!!

        • atenette Re: watek marudzacy 01.04.07, 15:49
          No wiec narzekam bo: :)
          - tyje w strasznym tempie - 25tc i 9kg na plusie
          - nawet jak przestalam jesc slodycze i jadlam naprawde minimalne ilosci to i
          tak tyje :(
          - musze pracowac w miejscu, ktore nie znosze
          - do tego strasznie mecze sie w pracy i ledwo wracam do domu (praca stojaca)
          - ze mam skurcze przepowiadajace, ktore sa bardzo nieprzyjemne i zdarzaja sie
          bardzo czesto i musze prac no-spe
          - na to, ze nie mieszkam w Polsce i wszyscy moi przyjaciele i rodzina sa daleko
          - i nikomu nie moge pochwalic sie swoim brzuszkiem (oprocz wysylania zdjec)
          - ze kazdy najmniejszy stres lub nawet ekscytacja z jakiegos powodu powoduje,
          ze nie moge spac (potrafie nie przespac calej nocy!)
          - ze ciuchy ciazowe sa takie drogie
          - ze niedlugo zabraknie rozmaru stanika dla mnie ;)
          - ze maz traktuje mnie normalne a chcialabym chociaz w ciazy byc na maksa
          rozpieszczana i wyreczana (a co!)
          - ze tyle jeszcze do konca i nie moge sie juz doczekac kiedy zobacze swoja
          coreczke
          - ze sluzba zdrowia w UK jest taka do d... ;)
          - bo nie mamy wspolnych dni wolnych z moim mezem i siedze sama w domu jak mam
          dzien wolny

          A ciesze sie, bo:
          - spelnilo sie moje najwieksze marzenie i jestem w ciazy!
          - bo mala kopie jak szalona
          - bo amniopunkcja dala mi wyniki negatywne (tzn. corka jest zdrowiutka, a bylo
          podejrzenie ZD)
          - bo moj mezus jest kochany i jest zawsze przy mnie
          - bo moi rodzice tak ciesza sie pierwsza wnuczka
          - bo mam juz kupionych wiekszosc rzeczy dla coreczki a jej ciuszki sa takie
          slodkie

          i napewno jeszcze pelno rzeczy, ktore nie przychodza mi teraz do glowy :)
          Pozdrawiam wszystkie marudzace (i nie ) :)
    • f3f Re: watek marudzacy 01.04.07, 18:08
      narzekam bo:
      -przybyło mi PONAD 10 kg, a najgorsze jest to, że nie myślę o tym tylko wtedy
      gdy jem :D
      - dziś mam 30 urodziny i z dodatkowymi kilogramami czuję się staro
      - skończył mi się urlop i muszę w poniedziałek wracać do pracy ( niby ją lubię
      ale na wyjeździe było lepiej ;)
      - bo muszę rozliczyć ulgę a nie chce mi się do tego zabrać
      - bo myślę co przyszykować na święta i znowu chce mi się jeść...

      nie narzekam ( jeszcze) na: swędzącą skórę, plamy, zgagę, spuchnięte stopy...
      ale wszystko przede mną :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka