Dodaj do ulubionych

To paskudne żelazo..

10.04.07, 13:03
.. uhh, co za święta! I okres przedświąteczny też do kitu. Już się rozpisuję:
Dostałam żelazo (sorbifer), bo hemoglobina spadła mi poniżej 12. Brałam go
sobie z pewną obawą przez dwa tygodnie i nagle budzę się któregoś pięknego
dnia z bólem żołądka, mdłościami... No więc odrazu na kibelek i biegunka,
wymioty i tak przez 3 dni. Bałam się, że się odwodnię, bo nawet wody mój
oragnizm nie tolerował. Pojechałam sobie do szpitala sprawdzić poziom
elektrolitów, ale na szczęście wszystko ok. No i w niedzielę Wielkanocną budzę
się i znowu na kibelek z miską..... I tak święta upłynęły.
Dziś byłąm w instytucie hematologii na badaniach, okazało się, że mam bardzo
dużo żelaza we krwi i koniecznie muszę przestać je brać!
A wy jak reagujecie na żelazo? Nie jest ono najlepiej wchłaniane, i u
niektórych mogą być tego typu problemy.
Mam nadzieję,że samopoczucie mi się w końcu polepszy i będę mogła zjeść coś
innego niż kaszę manną na wodzie.. :)
Obserwuj wątek
    • ajila32 Re: To paskudne żelazo.. 10.04.07, 13:35
      Ja brałam Sorbifer rok temu zanim jeszcze myślałam o ciąży. Leki z żelazem o
      ile wiem mogą być różnie tolerowane, a ja po Sorbiferze, który brałam na czczo,
      często miewałam mdłości, na szczęście obywało się bez miski.
      Moim zdaniem powinnaś jeszcze raz sprawdzić poziom hemoglobiny i może
      zmniejszyć dawki. Oczywiście pan doktór musi o tym zdecydować:) W każdym razie
      na pewno poprosiłabym o inny preparat, jeśli anemia wróci - może po innym nie
      będziesz miała takich problemów.
      Ja na pewno zacznę niedługo brać, bo nie wierzę, że jeśli przed ciążą zawsze
      miałam problemy z anemią, to teraz mnie nie dopadnie:)
      Aha - brałam razem z wit. C - lepiej się wchłania.
      • agusiajasia Re: To paskudne żelazo.. 10.04.07, 13:39
        Lekarka dzisiaj wogóle zakazła mi brać to świństwo, bo żelaza mam ponad normę, a
        hemoglobina podskoczyła od ostatniego razu. A poza tym to normalne w ciąży, że
        spada morfologia.
        Martwię się tylko kiedy mi przejdą te wszystkie skutki uboczne, bo syn jest dość
        aktywnym ponad dwulatkiem, a ja nie mam siły
    • aldi32 Re: To paskudne żelazo.. 10.04.07, 14:01
      Ja też biorę sorbifer od ponad miesiąca ale nie czuję się tak źle jak Ty.
      Wyniki po uzupełnieniu żelaza podskoczyły mi minimalnie - cały czas mam
      hemoglobinę poniżej 12. Erytrocyty i hematokryt też poniżej normy.
      Co do wymiotów - zaczęłam je mieć ok. 1 tygodnia temu ( w przyblizeniu w
      momencie kiedy skończył mi się sorbifer). Jednak nie wiem czy ma to jakiś
      związek z żelazem czy z piciem kawy - bo zaczęłam zwracać kawę. Mam niskie
      ciśnienie i lekarz pozwolił mi pić kawę - ale może małe już nie toleruje
      kofeiny?
      Życzę lepszego samopoczucia. Sama przeżyłam w pierwszych 4 m-ch ciąży 24 godz
      wymioty więc wiem jak potrafi to skutecznie zepsuć humor wszystkim członkom
      rodziny.
      Pozdrawiam
      A
    • bubunia1 Re: To paskudne żelazo.. 10.04.07, 20:06
      Hej, ja też "jem" żelazo. Raz tylko źle się to skończyło tzn. wizytą w łazience
      ale to dlatego że wziełam przed sniadaniem. Generalnie łykam w trakcie śniadania
      i jest ok. Tyle że jak do kompletu łukam jeszcze elevit, magne b6 i aspargin.
      Pozdro.
      • aurinko Re: To paskudne żelazo.. 10.04.07, 23:32
        Przy pierwszej ciąży brałam sorbifer, teraz trochę też (obecnie pozostałam przy
        wielowitaminowym preparacie) ale nigdy nie miałam żadnych skutków ubocznych
        spowodowanych łykaniem żelaza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka