02.05.07, 16:31
Wczoraj gdy wracałam do domu, zaczepił mnie facet, najpierw z daleka coś
krzyczał, podbiegłam trochę, on za mną. Zaczął machac przed oczami gazetą i
rękami, krzyczał, ale nie mogłam go zrozumieć, on nie mówił, chyba był
upośledzony, ze strachu skręciłam do sąsiadów, bo byli na podwórku. Ale się
przestraszyłam, trzęsłam sie jak galareta, nie mogłam się uspokoić. Nawet w
biały dzień nie można czuć się bezpiecznie, na moim osiedlu czułam sie
dobrze, niczego się nie bała, wczędzie zawsze było dużo ludzi, ktoś znajomy
zawsze się kręcił, a tego dnia, tylko sąsiedzi, dobrze że akurat wrócili do
domu. Ale się strachu najadałm.Mam nadzieję, że to nie wpłynie na dziecko.
Obserwuj wątek
    • latortura Re: Strach 02.05.07, 19:23
      nie martw sie, nie wplyna te emocje na maluszka,

      znam kobiete, ktora w ciazy miala prawie sam stres, niepokoj, obawy, a corka
      jest najspokojniejszym dzieckiem jakie znam,

      wiec chyba nie ma reguly,

      sama mam taka nadzieje, bo w ciazy jestem nieznosna, ciagle sie czyms
      zamartwiam (na zapas), stresuje niepotrzebnie ;(

      badzmy dobrej mysli,
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka