atenette
21.06.07, 23:25
Zauwazylam, ze mamy bardzo podobna sytuacje. Ty masz termin na 18 lipiec, ja
na 19. Tak jak Ty mam okropne i bardzo bolesne skurcze. Mieszkam w UK, a
tutaj ani nie sprawdzaja stanu szyjki, ani nie przepisuja zadnych lekow. Leze
wiec jak najwiecej i caly czas mam nadzieje, ze przynajmniej ten tydzien
jeszcze wytrzymam. Dodatkowo moja coreczka jest bardzo malutka, w 35tc miala
2kg. i za tydzien mam kontrole czy wogole rosnie. Jak nie to juz za
tydzien/poltora czeka mnie cesarka.
Czasami zastanawiam sie jak ja rozpoznam porod skoro te skurcze juz teraz sa
takie bolesne i czasami w malym odstepie jeden od drugiego.
No coz.. pozostalo mi tylko czekac... Mam nadzieje, ze wytrzymamy jak
najdluzej zeby dzieciaczki byly zdrowe i silne.
Pozdrawiam!