asia19813
25.06.07, 09:37
W końcu mnie dopadł strach przed porodem, nie moge spać, sprzeczam się z
mężem, cały czas chodze smutna, rozdrażniona i płakac mi sie chce. Boję się
że nie dam rady, że ten ból mnie przerośnie, że będe się darła w niebogłosy,
co jest bez sensu, bo krzyk nic nie da, tylko pogorszy. To moja pierwsza
ciąża, chciałabym miec to juz za sobą, codzien patrzę czy sa jakies sygnały,
że to juz niedługo, ale nic, szystko bez zmian. Tak się boję, dopada mnie
depresja.