Dodaj do ulubionych

4 lipca - moja Julcia

10.07.07, 09:44
Cześć dziewczyny! Już jesteśmy w domciu, wyszłyśmy w sobote. Mamy się bardzo
dobrze. Mam chwilke czasu to moge opisać jak to było ze mną. We wtorek 3 lipca
pojechałam do szpitala, bo miałam wrażenie, że mi wody się sączą. W szpitalu
okazało się, że to jednak wody, jednak w szpitalu nie było miejsca i odesłali
mnie do innego (szpital gdzie miałam rodzić ma remont i musiałam szukać
innego, stąd odesłanie mnie). w drugim szpitalu powiedzieli, że wody mi nie
odchodzą, ale mnie zostawią, bo jestem po terminie. O 14 poszłam na sale, a o
15 dostałam skurczy. Do 18 dało radę chodzić, ale potem były silniejsze i co 4
minuty.Na sali porodowej oczywiście nie było miejsc to połozyli mnie na
korytarzu, dopiero koło 21 poszłam na salę porodową i to na kozetkę, bo miałam
czekać na wolne łóżko. Zwolniło się koło 00 i tam czekaliśmy na rozwiązanie. O
1.48 moja córcia była ze mną.Przez cały czas jak byłam na sali porodowej żadna
połozna do mnie nie zajrzała, a jak juz to tylko po to żeby się drzeć, że nie
mam skurczy, że to tylko główka się obniża, a czasami takie teksty rzucała, że
się płakać chciało, np. gdzie Ty masz te skurcze? przeciez nie będę siedziała
z ręką w twojej c..., bo jeszcze mi tam zostanie. Jak mieli mnie zszywać to
tez mnie zostawili samą, a ze mnie krew się lała na podłogę, zrobili mi
łyżeczkowanie.Straciłam duzo krwi, do tego stopnia, że mieli mi ja przetaczać.
Lekarz dopiero z położną przestraszyli się jak zaczęłam tracić przytomność po
porodzie, wtedy sie mną zajęli ( cisnienie miałam 80 na 50).Wszystko to
wynagradza mi teraz moja córcia. Jak ją zobaczyłam pierwszy raz to byłam
zaskoczona, bo mała ma gęste, czarne i długie włoski i ciemna karnację (a ja
jestem jasna blondynką, mąż jest czarnowłosy). Córcia jest sliczna, w szpitalu
była ulubienicą personelu, połozne kucyki jej robiły. Teraz jesteśmy w domciu
i jest ulubienicą wszystkich domowników. Pozdrawiam wszystkie foremki i
dziękuję za pamięć i ciepłe słowa.
Obserwuj wątek
    • burda3 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 09:46
      Jeszcze raz wszystkiego co najlepsze :-) dla całej Waszej Rodziny !!!!!
    • burda3 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 09:49
      za szybko kliknęłam- chciałam dodać,ze trafiłas na koszmarny personel- bardzo
      Ci współczuje,ze zabrali Ci tyle radości z narodzin córusi....mam nadzieje,ze
      szybko zapomnisz o tych tekstach i wogóle - tylko Julcia sie teraz liczy.
      Sciskam - asia
      • edzia.79 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 09:52
        Anutka ja jestem normalnie w szoku.
        czytalam mezowi wiec mozesz wyobrazic sobie jego reakcje, co mial do powiedzenia na personel.

        dobrze ze jestes juz w domku.
        caluski dla ciebnie i malutkiej
    • asia19813 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 09:56
      Gratulację, wszystkiego dobrego,
      ja jeszcze przed, jeś;i chodzi o personel to bym im dała do wiwatu potem, może
      nawet bym skarge złożyła do ordynatora, takie teksty, rany boskie a
      gdzie "rodzic po ludzku" ręce opadają
    • boazeria Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 10:29
      dlatego chce rodzic z mezem......... bardzo ci wspolczuje ale gratuluje ze masz
      to juz za soba i masz cudowny kawaleczek siebie przy boku :)
    • makikii Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 10:33
      Jejku, nie mogę uwierzyć, że takie sytuacje mogą mieć jeszcze miejsce... To
      naprawdę bardzo przykre, zwłaszcza na tle walk o podwyżki.
      Trzymaj się cieplutko i ciesz się Malutką.
    • julka20061 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 10:35
      Szczerze Ci współczuję takiego potraktowania.
      Córcia Ci wszystko wynagrodzi, życze Wam zdrówka i dużo szczęścia.
      Ja też czekam na moją JULCIĘ
      • zabka1233 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 10:40
        Gratuluje i zycze zdrowka dla ciebie i córci
    • zumali Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 10:42
      Niektorzy ludzie sa dziwni - nie rozumiem takiego podejscia do sprawy. Szkoda
      gadac! Mam nadzieje,ze w ekspresowym tempie zapomnisz o przykrych
      doswiadczeniach. Najwazniejsze, ze masz sliczna i zdrowa corcie. Trzymajcie sie
      cieplo.
    • e-millie Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 10:45
      anutka, ogromnie się cieszę, że jesteście już w domu i że pomimo tak przykrych
      przeżyć tak dużo w Tobie ciepła i optymizmu. przykro mi, że w tak ważnych
      chwilach, jak narodziny dziecka, miałaś nieszczęście trafić na tak niemiłych i
      nieodpowiedzialnych ludzi. najważniejsze jednak, że wszystko skończyło się
      dobrze, że Ty wracasz do formy, że malutka taka cudowna i zdrowa. życzę Wam
      teraz wielu pięknych wspólnych chwil, dużo spokoju i radości z bycia razem.
      ściskam i pozdrawiam cieplutko,
      e-millie
    • atenette Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 13:16
      Po prostu szkoda gadac jak slyszy sie jak personel medyczny, wykrztalceni
      ludzie traktuja swoich pacjentow. Normalnie mam od razu ochote cos z tym
      zrobic! Tylko co??
      W kazdym razie najwazniejsze, ze masz to juz za soba i wszytko skonczylo sie
      szczesliwie. Duzo zdrowka dla Was!
    • yvonne79 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 14:27
      To przykre, że tak Cię potraktowali... Na szczęście wszystko dobrze się
      skończyło, a teraz możesz cieszyć się swoim Skarbem. Życzę dużo szczęścia Tobie
      i całej Twojej rodzinie :-)
      Pozdrawiam serdecznie :-)
    • bozena.br.0307 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 14:57
      Hej!Ja też ma Julcię :D Moja Kruszynka urodziła się 26 czerwca i dziś ma już 2
      tygodnie!pozdrawiam i całuski dla Maleńkiej
    • sylpal13 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 15:00
      oj przeżycia straszne, ale teraz już mała najważniejsza!!!
    • zorkaa Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 17:17
      dobrze że już masz to za sobą, ale faktycznie historia nieprzyjemna:(
      najważniejsze że córeczka zdrowa i że już jesteście w domciu.
      pozdrawiam
      • joannakw Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 17:37
        Gratuluje córci icieszę sie ze masz to za soba, szkoda ze z powodu remontu nie
        możesz miec przyjemych wspomnień z porodu, ale pamięc jest ulotna i zapomnisz.
        Życzę Wam dużo zdrówka i pozdrawiam.
    • tasia72 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 17:41
      Njawazniejsze ze masz juz coreczke przy sobie i wszystko jest w porzadku, bo
      jak przeczytalam twoj opis porodu to wlos sie jezy na glowie, ze tak moga
      czlowieka potraktowac w szpitalu.
      Zycze duzo milosci i zdrowka!
    • a.l.a.s.k.a77 Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 18:40
      Anutka Twój poród nie należał do najłatwiejszych a te połozne to jakieś
      małpy!!! Na szcześie córcia już na świecie cała i zdrowa. Ona wynagrodzi Ci to
      cierpienie. Pozdrawiamy ciepło! Mama z synkiem
    • uuuaa Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 21:20
      witaj!!! szkoda że masz takie niemiłe wspomnienia z porodu, widać jeszcze nie
      wszędzie w polsce można urodzić po ludzku. pozdrawiam Ciebie oraz Julcie
    • dagi.ww Re: 4 lipca - moja Julcia 10.07.07, 21:46
      Nie da się opisać, co myślałam, jak czytałam Twój opis!!! Po prostu szok! Ale
      jesteś niesamowicie dzielna i rzeczywiście córcia Ci wynagrodzi wszystko, o ile
      już tego nie zrobiła! Buziaki dla niej i dla Ciebie!!!
    • ab_78 serdeczne gratulacje!!!! nt 11.07.07, 11:42

    • kami-danielito Re: 4 lipca - moja Julcia 11.07.07, 12:41
      To sie nie miesci w mojej lepetynie, jak mozna tak traktowac pacjenta. Czasami
      ciesze sie ze rodze w USA, bo tutaj to sie strasznie boja ze trafia do sadu i
      raczej dbaja. Normalnie nagrac trzeba bylo te teksty madrej poloznej i
      opublikowac !!! Sorki , troche mnie ponioslo. Najwazniesze ze Ty dochodzisz do
      siebie i ze malutka jest zdrowa. Trzymajcie sie obie, przesylam calusy, a
      poloznej KOPA !!!
      Kami
      • anutka25 Re: 4 lipca - moja Julcia 12.07.07, 09:49
        Dzięki dziewczyny za wszystkie ciepłe słowa:) Moja córcia ma już tydzień i obie
        mamy się bardzo dobrze. Jest bardzo grzeczna i prawie wcale nie płacze. Szybko
        minąl mi ten tydzień i wiem, że z czasem zapomne o tym co mnie spotkało na sali
        porodowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka