76magda76
18.07.07, 10:21
Jestem w poludniowych Wloszech, temperatura jest niedowytrzymania, nie sypiam
z powodu upalow. Wczoraj bylam u ginekologa i na ktg, skurcze mam juz czeste
do 80%, rozwarcie na 2 cm, lekarz mowi ze lada dzien moge urodzic.
W nocy robie przeciagi i wlanczam wentylator, bo nie da sie wytrzymac i teraz
tak mysle, jak urodzi sie moja Ania, to przeciez nie wystawie ja w przeciag,
ani tez nie skieruje na nia wiatraka...., ale bez tego bedzie sie tez
strasznie meczyc, a ja razem z nia....
Moze Wy macie jakies pomysly na upaly, bo zaczelam sie martwic na powaznie...