23.07.07, 14:42
...bez komentarza...
nic się nie dzieje; muszę jeździć codziennie na nudne ktg. Jak nic się nie
ruszy w piątek przyjmą mnie do szpitala.
Do tej pory byłam bardzo zadowolona z ciąży i na nic się nie skarżyłam ale
powoli zaczyna mnie to już denerwować ;(
Obserwuj wątek
    • patrice7 Re: 40tc + 6d 23.07.07, 14:49
      wiem co czujesz, termin mam wprawdzie na zdis ale tak jakos nastawilam sie na to ze moze pojdzie wczesniej ze czuje sie tak rozczarowana jakbym byla nie wiadomo ile po termnie:)(
      • enya81 Re: 40tc + 6d 23.07.07, 15:09
        Hej!
        Nie jesteś sama. Ja jestem w identycznej sytuacji, tylko, że jutro juz mam się stawić do szpitala i tam będą cos działać.
        Ja juz mam taką schizę, że jak czytam wątki o urodzonych dzieciaczkach to mam zły w oczach, bo tak bardzo bym chciala mieć swojego synka u boku ;(
        Byłam tylko raz na ktg bo mój gin stwierdził, że jeżeli ruchy dziecka są liczne to nie ma potrzeby, a mój szatan nie raz mam wrażenie chce mi sie przebić przez skórę hehe.
        Mam nadzieję, że obie niebawem będziemy w gronie szczęśliwych mam.
        Pozdrawiam
        • bubunia1 Re: Enya 23.07.07, 15:31
          Obyś jutro już miała Maluszka obok - szybko i sprawnie i bezboleśnie ;)

          Ja byłam 07.07 czyli 10 dni przed terminem na usg u innego lekarza niż zwykle.
          Powiedział mi wtedy, że będę miała drobną córeczkę i termin wyliczył się wg.
          wymiarów na najbliższy czwartek 26.07. Powiedział też żeby na to nie patrzeć bo
          im później tym obliczenia z usg mają większy błąd... ale teraz się tak
          zastanawiam... może on jedyny podał dobry termin ;)) Moja mama by się ucieszyła
          bo zostałaby babcią w swoje imieniny ;))

          Trzymam kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka