metanira
28.07.07, 18:27
Urodziłam tydzień temu przez cc, jestem trzeci dzień w domu. Wyglądam nieźle,
nogi mam szczuplejsze niż przed ciążą, właściwie wszystko jest w porządku
oprócz brzucha. To właśnie przez niego nie mam się w co ubrać, bo w spódnice i
sukienki sprzed ciąży nie wchodzę. Brzuch został spory (taki galaretowaty, jak
kiedyś pisałyście) i ja się zastanawiam, czy jego wielkość jest związana z
tym, że macica jeszcze się nie obkurczyła, czy to tkanka tłuszczowa.
Dziewczyny po cc, jak to było z Waszymi brzuszkami, jak długo obkurczała Wam
się macica? Czy obserwowałyście zmiany na lepsze z dnia na dzień, czy trwało
to dłużej? Karmię piersią, więc teoretycznie powinno to mieć dobry wpływ na
obkurczanie się macicy. Cięcie nadal mnie boli, więc nic absolutnie zrobić nie
mogę, nawet najmniejszych ćwiczeń, masażu itp. W poniedziałek mam iść na
zdjęcie szwów i nie dość, że nie mam pojęcia w co się ubiorę, to boję się, że
w autobusie nadal będą mi ustępować miejsca, jakbym była w ciąży ;) bo
wyglądam na jakiś 4-5 miesiąc.