beetaa
08.08.07, 10:45
wlasciwie mialam byc sierpniowka, a jak sie teraz okazuje to chyba
bardziej wrzesniowka, ale nasz synek zaplanowal inaczej i urodzil
sie przez cc 27.07.07 (czyz nie piekna data?).
W piatek wyladowalam w szpitalu ze zlym wynikiem ktg, po czterech
godzinach monitoringu zapadla szybka decyzja - cesarskie ciecie, nie
ma co czekac, az z pulsem dziecka bedzie jeszcze gorzej. Szybkie
przygotowanie do operacji i o 19.19 przyszedl na swiat nasz malenki
synek - Jonas Dominik, 2490g, 43cm, teoretycznie 3,5 tygodnia przed
terminem, a jak sie okazuje ok 5 tygodni wczesniej (ale coz
matematyka to nieco trudny przedmiot ;) Mlody nie sluchal mamusi i
okrecil sobie szyje pepowina, ktora zaciskala sie przy silniejszych
ruchach. Mielismy wiecej szczescia niz rozumu, nawet nie chce
myslec, jak moglo sie skonczyc. Mlody lezy jeszcze w szpitalu, a my
krazymy miedzy domem a szpitalem z nowymi butelkami pokarmu, ale
czuje sie juz swietnie i chyba do konca tygodnia ma realne szanse na
wypis.
pozdrawiamy wszystkie Mamy i Maluchy
Jonas i Beata