e-millie
22.08.07, 08:49
pytanie kieruję do dziewczyn, które czytały książkę i się w usypianiu
maluszków radami Tracy posiłkowały. czy ja dobrze rozumiem metodę
usypiania...? dzisiaj była pierwsza próba, malutka płakała i ja płakałam :(
niestety przyzwyczailiśmy Emi do spania z nami w łóżku i teraz musimy to
zmienić, a że starszak na wakacjach, to moment idealny. a moje pytanie brzmi,
jak i na co reagować, kiedy dziecko leży w łóżeczku i płacze??? przez
pierwszych kilkanaście minut głaskałam co jakiś czas, szeptałam, raz po raz
brałam na ręce, a jak się uspokoiła, to z powrotem do łóżeczka, ale wydaje
się, że moja córeczka mogłaby tak całą noc. nie zasnęła ani na moment, choć
wiem, że była bardzo zmęczona. o 22:00 tak bolały mnie plecy od ciągłego
pochylania się nad łóżeczkiem i brania na ręce, (wczoraj mąż był w delegacji,
więc byłam sama), że zabrałam małą do łóżka, gdzie w ciągu 30 sekund
zasnęła!!! podsumowując, kiedy brać na ręce, kiedy zostawiać w łóżeczku i
tylko szeptać i uspokajać, żeby nie być okrutnym rodzicem i nie katować
dziecka, ucząc go spania w swoim łóżeczku???? jak długo taki maluch może płakać???
dziękuję za wszystkie odpowiedzi!
pozdrawiam gorąco,
e-millie