asia-ch
02.09.07, 19:21
Dziś naszego Jaśka użądliła osa. Leżał na łóżku i nagle bardzo zapłakał.
Szybko podeszłam i wzięłam go na ręce i wtedy mnie coś ukłuło w rękę. I wtedy
już wiedziałam, ze jest osa.
Paskuda siedziała w nogawce śpiochów. :-(
Szybko przyłożyłam przekrojona cebulkę i obserwowałam Jaska. Na szczęście nic
się nie dzieje.
Takiego czegoś bym się nie spodziewała.