dmgr
23.10.07, 10:08
macie jeszcze? U nas był już tydzień spokoju ale od piątku popołudniu przez
całą sobotę nastąpił powrót horroru, niedziela już w miarę łagodna choć z
marudzeniem a wczoraj już bez kolki. Zastanawiam się czy już można próbować
nabiału (ja już od jakiegoś czasu piję jedną kawę z mlekiem i jest ok ale boję
się więcej próbować). Ja przez te kolki to boję się próbować czegokolwiek a
przecież za dwa tygodnie moje dziecie będzie już jadło chyba bardziej
różnorodnie ode mnie . Jak u Was z kolkami? Mój mąż jako dziecko miał podobno
do 7 miesiąca - mam nadzieję, że Paweł w ojca się nie wdał (w tym przypadku
oczywiście).