Dodaj do ulubionych

słoiczek czy własna robota?

06.12.07, 15:38
Osobiście kupuję słoiczki, planowałam od tego zaczac, a po pewnym
czasie sama wziąc sie za gotowanie. Ale troche poszperałam w
internecie i rozmawiałam z lekarzami i widzę że większośc jest
zdania że soiczki są zdrowe i można ufać producentom. Gotowałabym
sama ale nie mam gdzie kupowac pewnych rzeczy, wiecie nienawożonych
itp.
A jak u Was? wolicie gotować czy kupowac gotowe?
Obserwuj wątek
    • anula_82 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 15:42
      ja póki co kupiłam kilka słoiczków ale narazie cycek u nas wiec i
      tak nie daje codziennie.Kupilismy blender i bede gotowac sama,
      warzywa bede miala od mamy ktora mieszka na wsi ma ogród swój.
      Jednak od czasu do czasu bede kupowac słoiczki bo np kluseczek czy
      risotto nie bede robic tylko podam ze słoiczka wlasnie.
      • asia19813 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 15:45
        ja mam troche warzyw, mąż ma działkę i pół gospodarstwa na wsi, więc
        tam uprawia teściowa warzywa, ale trochę mało tego, marchewka,
        burak, pietruszka..... szkoda że zeimniaki pryskali.... wole jednak
        kupować
      • klawel Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:23
        U mnie będą dania głównie własnej roboty, mam blender i
        warzywasprawdzone z własnej działki więc jestem spokojna. Przy
        starszej były słoicziki i efekt był taki że normalne owoce cieżko
        jej było zjadać bo wolała słoiki, teraz już jestem mądrzejsza i mam
        zamiar dziecko nauczyć od razu normalnego jedzenia, oczywiście
        słoiczków będziey używać ale na wyjazdach.
    • asienka185 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 15:45
      Ja mam mieszane uczucia. Jak bylam teraz z Zuzią u mojej mamy to ona
      sama jej gotowała. I ja tez tak chyba zamierzam. Choć widziałąm sie
      teraz z teściową i szwagierką i one na mnie naskoczyły ze powinnam
      kupowac słoiczki. Moja mama przez ładnych pare lat opiekowala sie
      jako opiekunka róznymi dziećmi i tez od lekarzy i nigdy nie byly
      podawane zupki ze słoiczków tylko gotowała sama i lekarze nie mieli
      nic przeciwko.A dzieci sa zdrowiutkie i na nic nie chorowały. Sama
      nie wiem.
      • asia19813 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 15:54
        rób tak jak ci serce podpowiada, ja broń boże nie chciałam
        kogokolwiek przekonywać i nie słuchaj porad tylko rób tak jak
        uważasz.
      • anula_82 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 15:55
        kazda mama i tak bedzie robic jak jej na to finanse pozwola. moja
        kolezanka tez zamierzała kupowac gotowe jednak po 2-3 m-cach zaczela
        gotowac - strasznie drogo wyzywic dziecko na samych słoiczkach.

        jednak jak tak caly czas ktos bedzie zywił dziecko słoikami (hehe
        smiesznie brzmi) to pózniej ciezko bedzie dac cos co sie ugotuje
        samemu - tak mysle, ale to kwestia dziecka i przyzwyczajenia.

        • asienka185 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 15:58
          No własnie cos w tym musi byc bo szwagierka ma 5-letniego synka i
          ten nie wiele rzeczy lubi jesc. Jedynie co bardzo uwielbia to
          slodycze i wyglada jak paczek. Tak więc ja bede pewnie sama gotowac
          a sloiczki beda gdy bedziemy poza domem.
          • asienka185 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 15:59
            Ona własnie na słoiczkach chowala dzieci.
        • edzia.79 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 15:58
          ja juz nazbieralam kilka pustych sloiczkow i zaraz zaczne sama
          gotowac zupki.
          deserki bede kupowac ale zupki wole robic sama od kiedy kupilam zupe
          jarzynowa zawierajaca mleko!!!!
          • asienka185 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:00
            Poważnie?? w skałdzie tak bylo?? Bo moja Zuzia tez jest uczulona na
            mleko. A przy okazji milo Cie widziec Edziu;-)
            • edzia.79 Re: asienka 06.12.07, 16:17
              hej asienko,jestem niestety tylko goscinnie.
              gdy tylko dorwe kompa odrazu wchodze na forum.
          • anula_82 edzia 06.12.07, 16:00
            jakiej firmy był słoiczek z zupka?
            • edzia.79 Re: anula 06.12.07, 16:02
              nie pamietam bo oddalam klezance ktorej dziecko nie ma skazy.
              ale bylam w szoku!!!
              mleko w zupie!!!
              • gdynianka_11 Re: anula 07.12.07, 14:03
                W jarzynowej Gerbera jest mleko oraz masło z mleka. Zupka w smaku
                całkiem niezła, ale etykietka może mylić.
                • olcia.kaktus o żesz w morde! 07.12.07, 16:00
                  kurde, dałam mojej małej tą zupke, wcinała zadowolona pół słoiczka,
                  no i szykuje się nam wysypka. No powinno to być wołami napisane na
                  słoiczku.
    • anula_82 słoiczki puste też zbieram hihihi 06.12.07, 16:01
      • asia19813 Re: słoiczki puste też zbieram hihihi 06.12.07, 16:05
        oj zaczełam się zastanawiac nad tym wszystkim, ale skąd wezmę
        warzywa nie nawożone????? a może przesadzam?
    • aurinko Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:04
      Ja jeszcze kupuję słoiczki, dokładnie czytam skład każdej zupki i deserku, wiem
      też, że niektórych zestawień nie dam rady zrobić sama (np. nie mam gdzie kupić
      królika, za to mam w sklepie jagnięcinę, ze szpinakiem problem, także niektórych
      owoców poza sezonem brak). Będę niedługo gotować zupki sama a słoiczkami
      uzupełniać tylko to, czego mi zabraknie. Mam całą górę pustych słoiczków więc
      zupki będę zamrażać raz w tygodniu (ze starszakiem super to się sprawdziło) a
      blender już się niecierpliwi ;-)
      • asia19813 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:07
        w tych słioczkach będziesz mrozić? w szkle?
        • edzia.79 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:15
          ja goraca zupe wlewalam do sloiczka i zakrecalam.
          zupka sie wekowala-chyba tak to sie facowo mowi.
          w kazdym badz razie zakrecona byla mocna jak nowa ze sklepu.
          • aurinko Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:19
            edzia.79 napisała:

            > ja goraca zupe wlewalam do sloiczka i zakrecalam.
            > zupka sie wekowala-chyba tak to sie facowo mowi.
            > w kazdym badz razie zakrecona byla mocna jak nowa ze sklepu.

            To jest super sposób pod warunkiem, że nakrętki się zamykają. Idealne do tego są
            słoiczki po koncentracie pomidorowym. Pokrywki od słoiczków niemowlęcych często
            nie dają się równo zakręcić bo są produkowane jako jednorazówki.
        • anula_82 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:16
          można i w szkle albo można w pojemnikach do przechowywania pokarmu.
          A moja szwagierka to kupiła pełno pojemników na mocz, hihihi,
          wysterylizowała i mroziła w nich jedzenie dla małej.
        • aurinko Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:18
          asia19813 napisała:

          > w tych słioczkach będziesz mrozić? w szkle?

          Tak, w zamkniętych słoiczkach w szkle. Tak mroziłam zupki dla Starszaka i nic
          złego się nie działo.
          • edzia.79 Re: aurinko 06.12.07, 16:19
            wlewalas goraca zupe,zakrecalas,czekalas az ostygnie i do
            zamrazalnika czy do lodowki?
            a w lodowce ile moze postac
            • aurinko Re: aurinko 06.12.07, 16:28
              edzia.79 napisała:

              > wlewalas goraca zupe,zakrecalas,czekalas az ostygnie i do
              > zamrazalnika czy do lodowki?
              > a w lodowce ile moze postac

              Wlewałam ciepłą, nie gorącą bo mam zdolność do oparzeń na każdym kroku ;-)
              Zakręcałam i zimne słoiki do zamrażalnika. I nie można po sam brzeg upychać bo
              wysadzi, musi być ze 2-3 cm wolnego miejsca pod pokrywką. Co do przechowywania w
              lodówce to nie mam pojęcia, zawsze trzymałam max. 48h.
              • anula_82 a jak sie wyjmie z zamrazalnika do lodówy... 06.12.07, 16:31
                to tez pewnie do 48 godz. mozna trzymac co?
          • asia19813 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:19
            oj a ja tyle wyżuciłam, zreszta teściowa zrobi i tak po swojemu
    • azi81 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:53
      Jak narazie kupuje słoiczki ale mam zamiar sama gotowac bo mam
      blender no ale jakos wygodnicka sie zrobiłam i wole te słoiczki heheh
    • beetaa Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 16:57
      ja stawiam na wlasna produkcje.
      nie wiem jak jest teraz w Polsce, ale panuje teraz moda na zywnosc
      bio, wobec czego zrodlo sprawdzone i przetestowane. poza tym sklad
      wielu sloiczkow mnie nie przekonuje, za duzo w nich roznych
      dodatkow, ktorych w zasadzie na poczatku nie powinno byc. pogotujemy
      troche, najpierw jednoskladnikowo, a potem poszalejemy z menu, ale
      my mamy jeszcze troche czasu, bo zamierzam wprowadzac stale produkty
      (wg. zalecen pediatry) dopiero po skonczonym 5 miesiacu
      (korygowanym, wiec dopiero pod koniec stycznia)

      a ja jestem ciekawa, co powie ciocia ??
      • patrice7 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 17:22
        a powiedzcie mi te ktore nie maja dostepu do "bio" warzyw?bedziecie gotowac na
        normalnych??
        • anula_82 Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 17:27
          ja normalne "wsiowe" produkty. Z ogrodu mojej mamy na wsi. A kiedys
          i tak nasze dzieci dostaną owoce bądź warzywa ze sklepu. Nie
          unikniemy tego. Teraz jednak dla łagodnego żołądeczka jak
          najbardziej mozna kupic w słoiczku.
        • anula_82 pati jakoś źle zrozumiałam...sorki 06.12.07, 17:30
          bo miało byc do tych które nie maja dostepu do "bio" a ja mam i sie
          udzielam jak głupol :):):):)
        • aurinko Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 21:51
          patrice7 napisała:

          > a powiedzcie mi te ktore nie maja dostepu do "bio" warzyw?bedziecie gotowac na
          > normalnych??

          Ja nie mam dostępu do BIO i jakoś się tym nie przejmuję. Będę gotowała z warzyw
          dostępnych na rynku tak samo jak gotowałam Starszakowi.
    • zumali Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 17:48
      Hmmmm... to ja ambitna bede i w tym roku pierdykne sobie jakis maly
      ogrodek, a co! Marchewke posadze i inne pysznosci i bedziemy wcinac.
      Nowosci i tak wprowadze po 6 m-cu jakos, wiec najpierw beda
      sloiczki. Potem zobaczymy jak sie uda uprawa ;)
      • agusiajasia Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 22:06
        Tak czytam co ciekawego piszecie na temat jedzonka i dopiero teraz przyszło mi
        do głowy, żeby zastanowić się nad źródłem pochodzenia warzyw i owoców. Ja
        zamierzam kupować dostępne na targu produkty, robić zupki i mrozić. Już tak
        zrobiłam z dynią. Ugotowałam zupkę z połowy dyni, popakowałam w woreczki do
        mrożenia pokarmu i do zamrażalnika.
        Przy Starszaku na początku kupowałam słoiki, ale budżet domowy bardzo na tym
        cierpiał, więc tym razem zakasujemy rękawy i do gotowania przystąp :)
    • ingapol Re: słoiczek czy własna robota? 06.12.07, 22:33
      gotuję sama, Natalka jeszcze nie zjadła żadnej kupnej zupki. Planuję kupić tylko
      kilka słoików z królikiem z tego powodu co aurinko.
      W tym momencie mam zamrożone 2 porcje zupki z marchewki i ziemniaka.
      Mała do tej pory jadła samą marchew, później marchew z dynią, a od wczoraj
      marchew z ziemniakami.
      Warzywa kupuję na targu u znajomych handlarzy.
      • patrice7 aurinko 06.12.07, 23:17
        dzieki! pociezsylas mneitez mam zamiar kupic na targu i juz:)
    • gdynianka_11 Re: słoiczek czy własna robota? 07.12.07, 14:09
      Ja póki co zostaję przy słoiczkach. Raz zrobiłam zupkę sama, mała w
      ogóle nie chciała jej jeść, a słoiczki pięknie wcina. Jak tylko
      będzie można, to zacznę jej podawać nasze "dorosłe" jedzenie. Poza
      tym niedługo wracam do pracy, nie będzie mi się chciało gotować.
      Takim całkowitym leniem jednak nie jestem, bo będę robić Lence
      soczki.
      • blanka0 Re: słoiczek czy własna robota? 07.12.07, 18:00
        no wlasnie moja mala tez moich wyrobów bio nie chce nawet wąchac a
        słoiczki je chetnie, tylko sie zastanawiam czy dobrze robilam.
        marchewka z ziemniaczkiem bez wywaru czy z wywarem ???
        zrobilam bez i wyszło bardzo geste, a te sloiczkowe zupki sa takie
        wodniste
        • uczula Re: słoiczek czy własna robota? 08.12.07, 11:44
          moze wystarczy dolac wody...
          ja raczej bede robic sama :)
          skazowiec - nie wiadomo na co jeszcze uczulony a tak , jak dam
          marchewke to wiadomo ze marchewka, a nie marchewka, maslo albo olej
          sojowy i konserwanty "w ilosci dopuszczonej przez przepisy".
          mam w domu 2 sloiczki - reklamowki, jedna z gerbera a druga z
          bobovity i obie sie nie nadaja :(
          na poczatku chcialam kupowac , ale teraz napewno nie kupie.
          :) tz kupie, ale blender :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka