lucy_cu
10.12.07, 12:13
Fazę słodkich "guuuu" i "ghuuuu" miała ze dwa miesiące temu. Teraz
warczy, skrzypi, charkocze- jak mały zwierzak, autentycznie. :-D
Pamiętam, że moje starszaki też w zasadzie nie gaworzyły, olały
artykulację sylab, żadnych tam "ba-ba" nie było. Też tylko
skrzypiały i warkotały, a potem mówiły wcześnie i wyraźnie, a nwet
czasem i mądrze ;-P- więc nie traktuję tego jak problem. :-)
Tylko tak z ciekawości zapytam- Wasze Stwory gaworzą "po bożemu" ?