olcia.kaktus
13.12.07, 10:33
Wiem, że zalecane jest, żeby dziecko nie oglądało tv właściwie wcale.
A jak to jest w praktyce u was?
Ja z Martusią dzień spędzamy w dużym pokoju, gdzie jest komputer
(sypialnia jest tylko do spania w nocy, dzieki czemu młoda nawet nie
dyskutuje wieczorem)
No i w tym pokoju jest telewizor.
Gdy młoda się sobą zajmuje. tj. leży na macie albo się chuśta w
bujaku, ja sobie oglądam tv (zazwyczaj nagrane to, co nie było mi
dane obejrzeć wieczorem, albo gdy młoda szarżowała)
Młoda z maty sobie lubi gapić się na te "kolorowe obrazki", czasem
nawet do nich dyskutuje.
Oczywiście, gdy się nią zajmuję, tv i wszystkie inne "brzękacze" są
wyłączone.