Dodaj do ulubionych

kaszka a zatwardzonko

17.12.07, 18:25
Witam, jestem tutaj nowa, ale chetnie sie przylacze. Zaczne pd pytanka:
przedwczoraj podalam Frankowi kaszke po raz pierwszy, pare lyzeczek przed snem
i do dzisiaj nie bylo kupki. Czy to kaszka, czy taki zbieg okolicznosci. Do
tej pory byl tylko na piersi, zupce i deserku. pozdrawiam - mama Frania
Obserwuj wątek
    • kamsi Re: kaszka a zatwardzonko 17.12.07, 19:20
      To może być kaszka, według mojej wiedzy oczywiście. Zależy jeszcze,
      jaka to kaszka - jeśli ryżowa, to ryż ma właściwości zatwardzające,
      tym bardziej mógł tak zadziałać, jeśli podany był pierwszy raz.
      Jeśli była to kaszka kukurydziana, to kukurydza, jako bogata w
      błonnik, nie powinna zatwardzać, ale zatwardzenie to w ogóle częsta
      reakcja na nowe jedzenie u dzieci.
      • katy2003 Re: kaszka a zatwardzonko 17.12.07, 21:10
        Kaszka byla ryżowa:) Dzisiaj juz nie podałam, zobaczymy co najblizsza noc
        przyniesie... Moze pelnego pampera, pozdrawiam!
    • lajla84 Re: kaszka a zatwardzonko 18.12.07, 12:57
      Cholerka! Moja Niki już 4 dzień nie robi kupy, a jadła właśnie
      kaszkę. Tylko tak przy puszczaniu bąków troszkę zostaje na
      pampersie. Kupa nie jest twarda, a Niki czuje się dobrze. Czy mam
      się martwić? Chyba zaczynam:(
      • andzia84 Re: kaszka a zatwardzonko 18.12.07, 17:16
        pediatra mi mówiła ze kaszka ryzowa moze powodowac zatwardzenia, ja
        bede dawac kleik kukurydziany bo on nie zatyka
      • lajla84 Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 10:16
        Ufff - kupa zrobiona, chwilę po napisaniu tego postu! Cudowne
        dziecko, wiedziała, że mama zaczęła się martwić i proszę. Ale taka
        bardziej gęsta niż zwykle, a już nie opiszę jaka śmierdząca. Fuj!!!
    • bubunia1 Re: kaszka a zatwardzonko 18.12.07, 17:27
      Ja daję kaszkę na obiad: mleczno-ryżową z jabłkiem i koprem włoskim albo kleik
      mleczno-ryżowy brzoskiwiniowo-morelowy firmy HIPP i nie ma problemów z kupką a
      smak kaszki i kleiku jest super
    • agasar79 Re: kaszka a zatwardzonko 18.12.07, 17:34
      Kaszki wprowadziłam 3 tygodnie temu (podaje 2x dziennie) kaszke
      ryżową o smaku bananowym i jabłkowym.
      zanim je wprowadziłam Natalka robiła kupkę 1x dziennie, po
      wprowadzeniu przez jakieś 2 tygodnie kupki robiła co 2-3 dni, nieraz
      jej pomagałam. ale przez ostatni tydzień wszystko wróciło do normy,
      czyli 1 dziennie :) Tylko konsystencja się zmieniła z papkowatej, na
      twardą i gliniastą, ale robi bez problemów :)))
      • kamsi Re: kaszka a zatwardzonko 18.12.07, 19:09
        Agasar79, a co to znaczy, że pomagałaś w robieniu kupki? Tzn. serio
        pytam, gdybym ja też musiała pomagać Kostkowi (właśnie zaczynamy
        przygodę z kaszkami i kleikami:)).
        • andzia84 Re: kaszka a zatwardzonko 18.12.07, 21:16
          nie wiem co robiła agasar ale ja robię tak ja mi położne w szpitalu
          pokazywały czyli: koncówką od termometru (samą końcóweczką)mu ruszam
          w pupie i po kilku ruchach kupka wychodzi
          • kamsi Re: kaszka a zatwardzonko 18.12.07, 22:29
            Dzięki:)
            • musia79 Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 00:12
              Dziewczyny - jest kaszka Bobbovity "Na spokojny sen" - lekkostrawna o smaku
              bananowym, od zwykłej bobovity mleczno-ryżowej różni się kolorkiem, na mój smak
              ma więcej bananów lub mniej ryżu. Kuba załatwia sie po niej sam, kupka jest
              troszkę gęściejsza ale nie ma kłopotów z wypróżnieniem jak przy zwykłej
              mleczno-ryżowej
              • lilka.k Re: Bobovita na spokojny sen 19.12.07, 08:03
                Bez tej kaszy zasypiania wieczornego u nas nie ma, he he :). Jest świetna ta
                kasza, zawiera melisę i moje klony ją uwielbiają nad życie :)
        • agasar79 Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 11:29
          No właśnie termometrem :)
    • maadga Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 08:12
      My też mamy taki problem. Młoda ma zatwardzenia, pryka ale nie ma
      siły zrobić kupy. Pytałam mojej pediatry i powiedziała tak:
      1. więcej picia to podstawa PIĆ, PIĆ, PIĆ.
      2. Na czczo 20ml wody przegotowanej można przez sen.
      3. Starać się unormować czas robienia kupki (np. przed kąpielą),
      masaż brzuszka o tej samej porze (zginanie nóżek taki rowerek w
      powietrzu) leżenie na brzuszku.
      Pamiętajcie banany działają zatwardzająco, a jabłka rozrzedzająco.
      My zawsze w okolicach 17 rozpinamy pampersa i robimy rowerek, młoda
      traktuje to jako zabawę, taki czas dla mnie i Lili nikt nam nie
      przeszkadza. Różnie to bywa ale po 5-15min młoda się spina i ja
      doginając jej nogi do brzuszka pomagam jej. Wcześniej mieliśmy
      więcej problemów bo stan bez robienia kupy trwał nawet 4-5 dni
      pomagaliśmy sobie wtedy czopkami glicerynowymi bo nawet termometr
      nie pomagał.
      • maadga Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 08:28
        A jeszcze pediatra mówiła żeby ewentualnie slodzić wodę to na czczo
        glukozą lub miodem ja daję miód i młoda o dziwo chętnie wypija choć
        np z herbatką Hippa miała problem.
        • e-ness Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 09:12
          Ja mam niejadka wiec jak dam taka glukoze to moge zapomiec ze bedzie
          jadła sinlac albo cyca:( glukoza to taki oszust, dziecko nie czyje
          przez nia głodu,a jej picie nie raczej nie nalezy do zdrowych
          nawyków zywieniowych.Podawanie glukozy i wszelkich słodkich napojów
          doprowadza do próchnicy butelkowej.
          • maadga Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 09:40
            Nie będę się kłócić, tylko że są takie dzieciaki jak moja co pić to
            tylko z cyca. Pozostałe jedzenie wcina tylko pić skubanica nie chce
            zmieniałam jej herbatki soczki, sama wyciskałam sok z marchwi
            kupownej specjalnie dla niej bez nawozów itd i nie chciała nic
            przełknąć, jak siedziałam w domciu to po posiłku dostawała cyca na
            dopojenie a teraz nie ma cyca przez 8godzin. Więc trzeba jakoś
            radzić Ja na 20ml wody daję nie wiem jak to określić na koniec
            łyżeczki (szczypta) miodu i to wystarcza by młodą zachęcić do
            wypicia. Zmieniałam też sposób podawania łyżeczką z butelki niekapek
            i nic.
            Myślę że podanie jeden raz dziennie na czczo 20ml wody lekko
            osłodzonej nie zmieni jakoś specjalnie apetytu dziecka.
            A mówiąc na śpiocha spróbować podać picie myślałam tuż przed
            przewidywanym przebudzeniem porannym.
            • e-ness Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 09:45
              Karola tz nie chce pic ale staram sie podawac czesto wode przez cały
              dzien.Popija po 5-10 ml wiec to i tak sukces.
              i przeciez sie nie kłócimy tylko wymieniamy spostzreżeniami, chyba o
              to w tym chodzi:)
              • maadga Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 11:34
                e-ness masz racje, to tylko spostrzeżenia i doświadczenia mamy
                której dzieci (oboje) miały problemy z wypróżnieniem. Po 3 dniach
                bez kupy to zarówno termometr jak i czopek staje się sprzymierzńcem
                a było tak że i 5 dni bez kupy pomimo prób. Warto wiedzieć jakie są
                alternatywy zamiast odrazu dzwonić do pediatry.
    • e-ness Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 08:23
      My mamy ten sam problem po sinlacu:( mała nie chce pic herbatek i
      skutkiem czego strasznie sie zapycha.
      Dziewczyny nie podrazniajcie pupy termometrem!!! dziecko przyzwczai
      sie i nie bedzie potrafoło zrobic kupki bez pomocy!!! lepiej jak
      widzicie ze zaczyna rbic kupke, pozadzic je sobie na kolanach tak
      jak nas rodzice wysadzali do siusiania i troche poluzowac pampka aby
      nie sciskał brzusia. u nas to działa
      • kamsi Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 10:24
        W kwestii termometru - to jasne, że nie można tego nadużywać, myślę,
        że nikt tego nie robi bez naprawdę poważnej potrzeby, ja zamierzam
        to potraktować już jako ostateczność, jeśli będzie problem,
        tymczasem jednak lepiej wiedzieć, że w najgorszym razie można tak
        zrobić, niż mieć poczucie totalnej bezsilności.
        My z kaszkami ryżowymi w ogóle od początku strasznie uważamy, bo
        właśnie wiem o właściwościach zatwardzających ryżu, dotychczas
        Kostek był raz zatkany przez dobę, ale na szczęście organizm
        poradził sobie sam, tzn. bez działań mechanicznych, robiłam mu tylko
        wtedy rowerek (to już dawno robimy, bo jak Koko był całkiem malutki,
        to miewał problemy z gazami) i układałam dużo na brzuchu.
        • anula_82 Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 11:49
          a u nas kupka czasem raz na tydzien jest. Wcale sie tym nie martwię
          bo jak juz zrobi to dość dużą i nie ma problemów ze zrobieniem jej.
          Lekarz tak jak zresztą p.Monika z forum "karmienie piesią" twierdzą
          ze u karmiącej piersią to moze byc naturalne, tak jak z robieniem
          kilka dziennie. Wogóle nie mam sie czym martwić.
          • maadga Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 12:43
            Zgadza się że dziecko może nie robić kupy nawet tydzień jest tylko
            jeden warunek jest karmione wyłącznie piersią, bo tylko taki pokarm
            może być w pełni wchłaniany przez dziecko.
            • kamsi Re: kaszka a zatwardzonko 19.12.07, 15:30
              Dokładnie tak, poza tym każda z nas wie, jak dziecko zwykło robić
              kupki, więc jeśli dotychczas np. mój Kostek robił kupki codziennie
              rano, a parę dni po wprowadzeniu zapychającej kaszki ryżowej nagle
              przez cały dzień nie robi, to wiadomo, od czego to.
              • anula_82 kamsi 19.12.07, 15:57
                ale w koncu zrobi sam czy musisz 'wspomagać' ?
                • kamsi Re: kamsi 19.12.07, 19:21
                  Dotychczas jeszcze nigdy nie wspomagałam, sytuacja jeszcze nie była
                  tak krytyczna, żebym się do tego uciekła. Chciałam tylko wiedzieć
                  jak, na wszelki wypadek. Dietą wspomagam w razie czego, np.
                  rezygnuję na jeden dzień z kaszki ryżowej na rzecz samych owoców. A
                  dziś właśnie kupiłam jakiś nowy wynalazek, kaszkę ryżowo-
                  kukurydzianą Nestle, reklamują się, że wspomaga trawienie, ciekawa
                  jestem, jak będzie.
                  • maadga Re: kamsi 20.12.07, 08:50
                    Dobrze wiedzieć o tej kaszce. Wypróbujemy ją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka