Dodaj do ulubionych

Kogo Maluszek przechodził ospę? ...

28.12.07, 19:16
Starszaka właśnie dziś wysypało, lekarka powiedziała, ze Młody też
prawdopodobnie zachoruje..
Czy którejś Lipcóweczki maluszek chorował? jeśli tak to jak zniósł chorobę?
Znalazłam wątek, w którym Matizka pisała że Starszaczka ma ospę - ale czy
maluszek też się rozchorował?
Obserwuj wątek
    • lucy_cu Re: Kogo Maluszek przechodził ospę? ... 28.12.07, 19:22
      Emilia chorowała jako niemowlak, zarazili ją bracia- naprawdę
      przeszła bezproblemowo. Nawet u lekarza z nią nie byłam. Nie martw
      się, ospa to nic strasznego.
    • domatorka.amatorka Re: Kogo Maluszek przechodził ospę? ... 28.12.07, 21:28
      Kiedy mój najstarszy przechodził ospę córa miała 5m-cy i mój pediatra powiedział mi, że mała się nie nie zarazi,bo do ok 8m-ca dziecko nabiera przeciwciał od mamy 9jeszcze z okresu ciąży). Nie wiem czy to udowodniony fakt czy Jego osobisty pogląd ale faktem jest,że Ada się nie zaraziła pomimo że "zaospiony" syn spał razem z nami. Miał stosunkowo mało chrost ale bardzo wysoką gorączkę,więc nie było wyjścia: z jednej strony miałam niemowlaka z drugiej gorączkującego 3-latka:~(
      Powiem jedno, im mniejsze dziecko tym łagodniej przechodzi ospę, więc w sumie im szybciej tym lepiej. poza tym jak Lucy wcześniej napisala to nie jest straszna choroba nawet w przypadku niemowląt. buźka
      • matizka Re: Kogo Maluszek przechodził ospę? ... 28.12.07, 21:37
        Tak mój mały się rozchorował - w zeszły czwartek. Wysypało go
        dokładnie 2 tygodnie po siostrze. Żadne z moich dzieci nie miało za
        bardzo gorączki (Karol miał jakieś 37,6), ale starsza miała mało
        krost, a Karol ma STRASZNIE dużo. Próbowałam policzyć, ale na
        kawałku za uchem było kilkanaście więc wymiękłam. Ma nawet między
        palcami, na siusiaku, jąderkach, nawet wewnątrz ucha.

        Starsza dostała Heviran, jemu lekarka nie chciała przepisać.
        Szczerze mówiąc najgorzej było w Wigilię i ryczałam i stwierdziłam,
        że zapytam się lekarki czemu mu takie święta zafundowała.

        Ale tak od wtorku wszystko jest w zasadzie zaschnięte i może to i
        lepiej, że sam musiał powalczyć. Bo lekarka stwierdziła, że starsza
        tak lekko przeszła tę ospę, że pewnie nie nabyła odporności i
        najlepiej byłoby ją kiedyś zaszczepić.

        A mały myślę, że z taką ilością tych krost nabędzie odporność.

        Ja słyszalam, że odporność od mamy jest do ok. pół roku, ale
        ponieważ z czasem ta odporność nam się zmniejsza to może i mniej
        mamy do przekazania :)

        Generalnie nie jest tak strasznie tylko żal, że taki brzydal :)

        pozdr,

        aga
        • musia79 matizka 29.12.07, 00:29
          matizka - szczerze współczuję :( a czy Karolek próbował się drapać, czy w jakiś
          inny sposób okazywał zniecierpliwienie?..marudzenie itp.

          Nie ukrywam że troszkę się denerwuję ta sytuacją, miesiąc temu widziałam swoją
          siostrzenicę chorą na ospę, 5-latkę - skończyło się powikłaniami (zakrzepica
          żył) i mała jeszcze jest na sterydach :( - do tej pory też uważałam, że ospa to
          niegroźna choroba, wiem że takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko...mimo to
          złapała mnie lekka schiza :(
          pozdrawiam i dziękuję
          • matizka Re: matizka 29.12.07, 17:42
            ja ze strachu przed powikłaniami nie chodzę na spacery :(

            mały był marudny, ale się nie drapał. Dawałam mu parę dni
            Clemastinum.

            mam nadzieję, że nic się nie przyplącze więcej

            Przykro mi z powodu Twojej siostrzenicy

            aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka