Dodaj do ulubionych

do anula_82 PYTANIE MAM:)

06.01.08, 16:19
Przeczytalam watek " co nowego w styczniu" i moj synek ma takie same parametry
jak Twoj:))) i ma dokladnie 5 miesiecy i 1 dzien:)), tez karmie piersia:)
poniewaz nasze dzieci sa podobne wiekowo, wagowo, wzrostowo i ogolnie rozwojow
to prosze napisz mi Kochana dokladnie jak zaczelas wprowadzac nowe rzeczy do
jedzenia, co pierwsze, ile itd... Tymek jak na razie jest tyko na piersi i
mamy zaczac wprowadzac jabluszko:), dzieki z gory za odpowiedz:)

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • anula_82 Re: do anula_82 PYTANIE MAM:) 06.01.08, 18:44
      Tak więc napiszę Tobie jak to u nas było.
      Ja Mikołajowi zaczęłam na poważnie wprowadzać stałe posiłki jak miał
      jakieś 4,5 m-ca (głównie zupki, bo deserek podałam nieco wcześniej).
      Mały nie jest alergikiem.Jak juz zaczęłam od jabłuszka to dałam 2-3
      łyżeczki ale to dlatego ze mały nie bardzo chciał zjadać, pewnie ze
      względu na nowy, kwaśny smak :)
      Nie czekałam kilku dni (nawet tygodnia jak wszędzie podają przy
      wprowadzaniu nowości) na podanie marchewki. Marchew jadł też
      niechętnie więc potem podałam marchew z jabłkiem - jakoś przegrył ;)
      Potem chyba dałam jabłko i dynię, jabłko i jagody, jabłko i banany
      (tym zajadał sie chętnie). Tylko jabłko i marchew dawałam po
      dosłownie 2-3-4 łyżeczki a teraz juz daję tyle ile chce zjeść
      Od jakiegos czasu podaję juz jabłko surowe zmiksowane bo jest
      słodsze niz to ze słoiczka.
      Pierwszą zupkę tez nie bardzo wsunął dużo - chyba 4 łyżeczki, i to
      ja mam taką małą na dodatek tą łyżeczkę, silikonową.
      Kochana za bardzo nie wiem jak Ci wszystko napisać ale tak to
      ogólnie wyglądało. Teraz juz zjada nieraz 3/4 słoiczka deserku i 1/2
      słoiczka zupki (piszę słoiczka, gdyż to co przygotuję przekładam do
      słoika, by obserwować ile zjada).
      Wszystko zależy od apetytu malucha, tego czy jest alergikiem. Tak
      jak pisałam nie sugerowałam sie tym, ze nalezy odczekać ileś dni po
      wprowadzeniu nowosci.
      JAkby co pytaj juz konkretnie co i jak; ale ekspertem też nie
      jestem ;):)
      Acha, z pediatrą nie konsultowałam wprowadzanie posiłków.
      A dodam jeszcze, ze teraz juz podaję kaszkę na noc, także tez juz
      więcej u nas "dań"
      Pozdrawiam i życzę powodzenia oraz cierpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka