Dodaj do ulubionych

Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda I...

14.01.08, 10:53
Nie było tak źle, jak myślałam. Runda I trwała ok. 20min, tzn 20min
płaczu. Podchodziłam co 2-3min, dawałam smoczka, głaskałam,
pocałowałam i wychodziłam. Cały czas leciały kołysanki z płyty, przy
których bez problemu zasypia wieczorkiem. Straszne uczucie, jak Mała
tak okropnie i żałośnie płakała, ale byłam zawzięta i w końcu
usnęła. I pierwsza runda wygrana przez mamę! No powiedzcie, że
jesteście ze mnie dumne, no!!!
Obserwuj wątek
    • edzia.79 Re: Dagi jestem DUMNA z ciebie 14.01.08, 10:55
      super,najgorsze za toba,teraz tylko musisz byc konsekwentna i sie nie wylamac.
      trzymam kciuki!!!
    • a090707 Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 14.01.08, 10:57
      Dasz rade, ja cwicze podobnie w nocy (mniej karmien )i myslalam, ze bedzie duzo
      gorzej.powodzenia
      • meniaaa Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 14.01.08, 10:59
        nie chcialabym cie zniechecac ale zal mi dziecka:((((
        • dagi.ww Re: meniaa 14.01.08, 11:05
          Mnie też jest żal, ale wiem, że nic złego jej nie robię. To jest
          taki troszkę wymuszony płacz, żeby mama wzięła na ręce. Cały czas
          patrzę przez szparę w drzwiach, czy coś się nie dzieje, ale Mała ani
          się nie zanosi ani nie płacze niewiadomo jak! Nie rozumiem, bo
          poczułam się, jak jakaś wyrodna matka-terrorystka, jak mi to
          napisałaś!
          • zmijka76 Re: meniaa 14.01.08, 11:16
            jestem na podobnym etapie co Ty- zaczełam przyzwyczajanie do
            zasypiania w lózeczku w piątek. Tez mi się serce kraje i tez rycze
            nieraz w drugim pokoju, ale wiem ,ze to dla jej dobra.
            Tekst o tymze szkoda dziecka był ponizej pasa.
          • bubunia1 Re: dagi.ww 14.01.08, 11:18
            Etam, Dagi.ww - w ogóle się nie przejmuj "dziwnymi" komentarzami... wg. mnie
            czas najwyższy nauczyć malucha spać w łóżeczku: 1. dla bezpieczeństwa /był wątek
            o dziwnych akcjach dzieci w czasie spania/, 2. dla wygody mamy, 3. dla
            przyuczania dziecka do samodzielności ;) Jula śpi już bardzo długo sama a
            zdarzają się takie wieczory że i godzinę chodzę do niej i uspokajam - czasami ma
            taki po prostu kaprys, czasami to przez zęby...

            Nie wiem jak Wasze dzieci, ale ja widzę, że mała dużo kuma i potrafi już
            świetnie "wymuszać"...więc im wcześniej pozna "zasady" tym lepiej...i żeby nie
            zabrzmiało to że ja tak krótko trzymam Małą...o nie...czasami ululam ją na rękach ;)

            Powodzenia - ja jestem z Ciebie dumna! Oby tak dalej ;)
            • dagi.ww Re: dagi.ww 14.01.08, 11:35
              Cieszę się, że to rozumiecie, bo naprawdę zrobiło mi się przykro...
              Tutaj jestem taka happy, że mi się udało (choć naprawdę serce się
              kraje, ale tak trzeba - argumenty Bubuni), a tutaj taki komentarz.
              Wiem, że wiele Waszych dzieciaczków zasypia w łóżeczku bez problemu,
              ale moja Wiki od małego nie chciała, a teraz już jest za ruchliwa,
              żeby spać na naszym łóżku, no a rączki mamy (9kg!) raczej nie dadzą
              rady! A jest już na tyle duża, że najwyższy czas na łóżeczko. Dzięki
              dziewczyny za wsparcie ;)
    • lee_a Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 14.01.08, 11:33
      dagi będzie dobrze! zrobiłas to super. Podchodzilas co chwila,
      pokazalas, ze jestes, nie zostawilas jej na pastwe samotnosci i
      strachu. I o to chodzi! Dziecko zakoduje sobie, ze moze na ciebie
      liczyc. Za dwa - trzy dni będzie wiedziała, że jak zapłacze to ty
      przyjdziesz, będzie ci ufac i przestanie płakac tylko po to, zeby
      cie sprawdzac. Trzymam kciuki!
      • meniaaa Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 14.01.08, 11:58
        bez urazy dagi, nie gniewaj sie!!! mnie zal dziecka bo jak juz
        kiedys ktoras z doswiadczonych mam przyznala na samodzielne
        zasypianie przyjdzie pora a skoro dziecko placze oznacza ze
        potrzebuje sie chocby przytulic, poczuc nasze cieplo, czuc ze jest
        bezpieczne bo jest mama...
        nic na siłę!!!
        • patrice7 Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 14.01.08, 14:28
          dagi super! wierz w swoja intuicje! bardzo dobrze robisz uczac jej
          samodzielnosci , u mnie to samo ze mala skubana potrafi manipulowac:) idealnie
          wiem kiedy "placze bez lez" przeywa cisza nic sie ne dzieje to znow:) argument
          ze szkoda dziecka jest zupelnie nietrafiony bo dziecku zadna krzywda sie nie dzieje
          • zmijka76 Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 14.01.08, 16:44
            meniaa- ja nie wiem, czy masz juz starsze dzieci- ale wiesz- naszym
            pociechom tez potrzebne jest pokazanie własciwej drogi, chociaz są
            jeszce takie małe...Kiedy dziecko usypia w lózeczku to nie zostaje
            na pastwe losu- matka podchodzi do niego, glaszcze, mówi czule,
            całuje i odchodzi!
            Ja pozwolilam mojemu synowi na wybór sposobu zasytpiania. Skutek-
            nie przespalam przez 3 lata ani jednej nocy, a przez kolejne trzy
            noca do mojego lózka wędrował mały lokator.
            Poza tym w chwili, gdy matce jest ciezko, bo widzi,ze jej dziecko
            placze naprawdę zbedne są "rady",ze szkoda jest dziecka.
            Wychowanie bezstresowe nie jest najlepszym modelem wychowania- ale
            to tylko moje zdanie
    • dagi.ww Runda II też już za nami ;)) 14.01.08, 17:31
      Znów wygrana przez mamę, trwała tym razem 25min ;(( ale się udało.
      Troszkę się martwię, co będzie po kąpieli, bo do tej pory zasypia
      bez jednego krzyku na noc, więc mam nadzieję, że się nie zraziła po
      dzisiejszym boju, ale na to już nic nie poradzę. Ja też uważam, że
      lepiej jest teraz nauczyć, póki Mała jest "podatna" na zmiany, niż
      później, jak będzie miała rok już dwa, bo będzie znacznie ciężej. A
      poza tym ogromnym argumentem jest kwestia bezpieczeństwa dziecka! A
      więc krzywdy moja córeczka nie doznaje (raczej ja, bo to okropnie
      trudne ech!)
      • matizka Re: Runda II też już za nami ;)) 14.01.08, 20:36
        Dziewczyny,

        ja gratuluję dagi, że udaje jej się osiągać swój cel, ale nie
        wskakujcie też tak na meniaa, bo ona ma też rację z drugiej strony...

        Moim zdaniem dziecko nie umrze ani jakos w ogóle nie dozna jakiejś
        krzywdy jak mama go tak "pouczy". Ale ważne, żeby mama miała
        przekonanie, że tego chce. Ja i chciałabym i boję się, bo zwyczajnie
        nie umiem słuchać tego płaczu. Biorę na ręce. Może i chciałabym
        spróbować, ale wiem, że jak nie nauczę go tak zaypiać to wcale
        nieprawda, że bedę się do końca życia męczyć. Po prostu jak już nie
        będę miała sił wymysle coś innego. Moja 3 latka nie zasypia sama,
        ale zasypia po przeczytaniu jednej bajki. Ja bardzo szybko zaczęłam
        czytać jej bajki i choć był czas, że trwało to ardzo długo to jednak
        było o niebo lepiej niż nosić na rękach.

        A jak już mielismy dość tak długiego czytania powiedzieliśmy jedna
        bajka i koniec i tez się udało.

        Więc ja się pocieszam, że jednka nic nie trw wiecznie i że zawsze
        człowiek jak ma dość to coś zmieni
        • dagi.ww Re: matizka 14.01.08, 22:05
          Kurcze, wywiązała się dyskusja, więc spróbuję troszkę wyjaśnić; ja
          próbuję nauczyć =Małą zasypiać w dzień w łóżeczku z wielu powodów,
          m.in. kwestia bezpieczeństwa, o której była mowa, ale też dlatego,
          że Wiki, jak leży i się bawi, po czym w pewnym momencie zaczyna
          marudzić, że jest śpiąca, to tylko się męczy, bo nie potrafi
          skojarzyć jeszcze zmęczenie-spać i płacze. Tak jest w sytuacji,
          kiedy zasypia na łóżku czy wersalce. Natomiast łóżeczko kojarzy jej
          się ze spaniem, więc chciałabym, żeby też tak było w dzień. Nikt na
          Menię nie wyskakuje, ona ma inne zdanie na temat tego typu metod i
          tyle. Za bardzo się tu wszystkie lubimy i szanujemy własne zdanis,
          żeby z kimś kłócić ;)) Wiem, że nie każda matka potrafi znieść płacz
          dziecka, nawet jeśli to jest "dla jego dobra". Ja dałam radę, ale
          jak tylko coś będzie nie tak, dam sobie spokój z nauką i spróbuję
          innych metod ;))
        • bobimax Re: Runda II też już za nami ;)) 15.01.08, 16:32
          Ja też tak jak matizka niby chcę a się boję. Starsza po prostu sama
          wyrosła, dlatego tak się zastanawiam czy faktycznie uczyć tego
          spania czy się jeszcze pomęczyć az dziecko samo wyrośnie. U mnie jej
          jeszcze problem starszej, że chodzi do szkoły i musi sie wyspać. Tak
          więc jestem na rozdrożu. Chyba jeszcze poczekam.
    • asia19813 Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 14.01.08, 20:50
      życzę powodzenia, zasypianie w łóżeczku to dobra rzecz, dla dziecka
      i dla rodziców, mi się udaje czego i tobie życzę. Nie przejumuj się
      że płacze, przyzwyczaji się
    • pysiulek_79 Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 14.01.08, 21:50
      Gratulacje! U nas brak odwagi...
      • nika1201 Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 15.01.08, 10:05

        Gratuluję, jak czytam podobne wątki to też bym tak chciala, ale na
        razie to chyba się nie odważę, ja mam bardziej tak jak Matizka
    • zumali Re: Zasypianie w dzień w łóżeczku; dzień I, runda 15.01.08, 10:24
      Dagi.ww a jak bylo wieczorem?
      • dagi.ww Re: zumali 15.01.08, 11:08
        No właśnie też się bałam, żeby się nie zraziła, ale usnęła po 3min
        od położenia i to bez smoczka, co się rzadko zdarza! ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka