Dodaj do ulubionych

Znów jakiś przełom?

27.03.08, 10:51
Staś skończył 38 tygodni-czyli mamy za sobą jakby drugą ciążę...
Ale wczoraj było strasznie-nie chciał się ode mnie odkleić(również
od cyca), nie chciał zasnąć ani w dzień ani wieczorem...Płakał...Je
chętnie.Ma na dole dwa ząbki, u góry nie ma żadnych oznak żeby miało
coś się dziać.Noce nadal nie przespane...Nadzieja, że wyszło
słoneczko i może będzie w końcu ta wiosna?
W kuchni ratuje mnie krzesełko do karmienia-uwielbia w nim siedzieć
i patrzeć co robię(a tak się zastanawiałam nad zakupem)-mogę
wreszcie zrobić obiad.fotoforum.gazeta.pl/3,0,1128635,2,1.html
Obserwuj wątek
    • borowka78 Re: Znów jakiś przełom? 27.03.08, 11:18
      Dasz rade:-)
      obejrzalam zdjecia, ale ten Twój Stanisław słodki:-)
      i jak fajnie w chuscie wygladacie!

      ja na swoja czekam...a wiazac sie pewnie w zyciu nie naucze ;-((
    • domatorka.amatorka Re: Znów jakiś przełom? 27.03.08, 11:32
      jakbym o sobie czytała:~(
      tyle tylko,że Marcin skończył 40tygodni i od kilku dni trwa operacja pt "Mamo
      zginę bez Ciebie". Nie ma szans na to żeby choć przez moment został sam, gdyby
      nie chusta to dom przeistoczyłby się w pobojowisko a my padlibyśmy z głodu. jak
      wleźć pod prysznic z dzieciem zamotanym na plecach i nie zmoczyć Go, rzecz
      jasna???????????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka