Dodaj do ulubionych

Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuuuuuu

08.04.08, 09:29
Stało się , mój ukochany pojechał do Norwegii.
Na ile sie rozstajemy ? nie wiem,
W zależności jak będzie tam .2,3 4 miesiące?
Malwina chyba coś przeczuwała złapała za plecak nie chciała puścić i
strasznie marudziła ...

Jest mi straaaaasznie zle.....

Dziunia, silvii dołaczam do waszego koła :(((
Obserwuj wątek
    • borowka78 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 09:33
      przytulam kochana!
    • blanka0 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 09:35
      pati koffana buziaki dla Was babki, trzymajcie sie jakos, zobaczysz
      tym razem czas szybko zleci a i G. pewnie Was szybciej ściągnie i
      wówczas my lipcowe wrocławinki bedziemy płakać:-)
      przytulam mocno
    • dziunia27 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 10:15
      Oh bidulko:( wiem co czujesz:( przytulam najmocniej jak sie da!!!
      najgorsze to te pierwsze chwile/dni po rozstaniu, później jakoś
      leci, pomału ale leci...
      chciałabym Ci napisać "szybko zleci" aleeee sie nie da:((( bo wiem
      sama po sobie że szybko to to niejest-buuuuu...
      ale trzymaj sie i badz silna!!!:) będziemy sie wspierac,
      my "słomniane ....":(
      a powiem Ci ze dzieci to chyba naprawde cos przeczuwaja, bo jak mój
      Tomek wyjeżdzał to Julka CAŁY dzien chciala byc TYLKO u niego na
      rekach, nawet do mnie niechciala zabardzo... wiec cos w tym jest:)

      pozdrawiam i buziaki:* dla was kibitki:)
      • joasia83m Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 10:18
        oh Pati:(( placze z Toba:(( trzymaj sie i przytul Malwinke!
        • lilka.k Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 10:20
          Pati kochana...zobaczysz, szybko zleci..tak jak czas od narodzin szybko zleciał :).
          Ach...Norwegia..jak ja bym chciała tam pojechać..trochę wam zazdroszczę.
          • olus-ia80 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 10:30
            przytulam mocno
            • burdziaa Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 10:36
              zjedz cos słodkiego , i my przytulamy Was mocno, chociaz
              zasmarkani....
              • edzia.79 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 10:38
                oj bidulku,bardzo mi cie szkoda.
                gorace buziaczki
    • maryjka60 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 11:13
      trzymaj się kochana, mam nadzieję, że szybko będziecie razem,
      Malwinka czas Ci tak wypełni, że ani się obejrzysz a już będziesz
      się pakowała, całujemy Was z Basią dziewczyny kochane
    • zumali Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 11:18
      Przykro mi Pati :-( Malwa madra dziewczynka - juz teskni. Macie
      siebie, wiec czas jakos szybko zleci. Trzymcie sie dzielnie i
      cieplutko.
      • m0nalisa Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 11:33
        bedzie dobrze :)
        takie rozlaki choc czasem bolesne wplywaja bardzo odswiezajaco na zwiazek. a on
        sie tam zadomowi, i na pewno niedlugo bedziecie razem.
    • iguana781 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 14:06
      A ja krótko. Co cię nie złamnie to cię wzmocni! Często to sobie
      powtarzam...
      • babajagaa Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 14:09
        Ja tez przez to przechodzilam,po slubie M wyjechal na rok
        widywalismy sie raz na 2 miesiace,teraz jak jest maly nie bylo go 2
        tyg.i myslslam ze oszaleje.Olaf tez odczul nieobecnosc taty bo przez
        cale dwa tyg maudzil mi w nocy i budzil sie o 6 a wdzien przyjazdu
        ojca wszystko wrocilo do normy.
        Pati przytulam mocno,tzrymaj sie bo jestes dzielna a zobaczysz jak
        bedzie fajnie jak wroci...hoho
    • patrice7 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 20:31
      Dzieki kochane . jestescie wspaniale.

      Najbardziej z tego wszystkiego boje sie dni w ktorych Malwa bedzie marudzic caly
      dzien, a ja w polowie bede miala juz jej dosc ;)
      I nie bedzie komu przekazac i psychicznie odpoczac ;)))
      • anutka25 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 20:49
        Wiem co czujesz, bo ja miałam to samo. Mąż jeździ tirem i też się często
        rozstajemy. Jest na początku bardzo ciężko, ale potem troszkę lepiej:( Dzięki
        bogu mój mąż właśnie dzisiaj wraca z Finlandii. Już się nie mogę doczekac. Mam
        nadzieję, że i Twój szybko wróci.
        • ankas4 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 21:52
          Trzymaj sie! zawsze to Ty mnie optymistycznie nastrajalas -wiec nie lam sie
          :)))) bo kto mnie bedzie pocieszal!

          sciskam
      • chmurcia4 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 09.04.08, 10:32
        patrice7 napisała:

        > Dzieki kochane . jestescie wspaniale.
        >
        > Najbardziej z tego wszystkiego boje sie dni w ktorych Malwa bedzie
        marudzic cal
        > y
        > dzien, a ja w polowie bede miala juz jej dosc ;)
        > I nie bedzie komu przekazac i psychicznie odpoczac ;)))
        >




        Patka, jak to nie będziesz miała z kim pogadać - a nas tu po co
        masz???;)))))) śmiało pisz i dzwoń, nawet możesz przecież przyjść i
        się wyżalić:D

        wszystko będzie dobrze - to kwestia kilku dni i zaklimatyzowania się
        w nowej sytuacji - trzymam kciuki i jakby coś pisz/dzwoń!
    • dagi.ww Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 08.04.08, 23:11
      Psytulam... Rozumiem Cię, bo ja przez całą ciążę i pierwsze 3 m-ce życia MAłej widywałam NM co 2-3 m-ce. Teraz się będzie dłużyło, ale jak już będziecie razem, to zapomnisz, jak było ciężko, wierz mi... Na razie jesteśmy z Tobą całym serduchem :)))))
      -
      NASZA WIKUSIA MA JUŻ...
      • penelopa1 Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 09.04.08, 00:45
        Pati wiem co czujesz - też mi mąż wyjechał właśnie kilka dni temu -w sobotę.
        Jest marynarzem, więc wyjeżdża i go nie ma, zasięgu żeby pogadać przez tel. tez
        nie ma często gęsto, internetu na statku nie ma, maile są czasami. Takze wiem co
        czujesz i przytulam. Mój wyjechał i jest mi okropnie - pusto i okropnie smutno
        samej w pustym domu. Ćwiczę już te jego rejsy wiele lat, ale to nie znaczy,że
        jest choć trochę lżej. Jak on jest w domu to czas leci jakby go kto gonił, a jak
        wyjeżdża to czas się wlecze i zawsze jest mi okropnie. Najgorsze te pierwsze dni
        po jego wyjeździe. To jakby mi ktoś coś odciął -tak nagle i znienacka. Z nim
        jest zawsze super, a kiedy on w morzu to mi jest zawsze okropnie i samotnie.
        Pozdrawiam cię i trzymaj się i nie daj się (wiem, wiem łatwo się mówi, a łzy
        same cisną się do oczu).
        • asuzi Re: Pojechał.... zaraz pęknie mi serce... buuuuuu 09.04.08, 10:26
          trzymajcie sie kochane, zaglądajcie do nas, czas szybciej zleci. jak będzie Wam
          smutno to Was pocieszymy. Przytulam
    • patrice7 penelopa 12.04.08, 23:16
      kochana!! Przy Twojej to moja rozlaka to pikus!
      ranyyy straszne ,najstraszniejsze , to nie miec kontaktu ,zadnego..brak zasiegu itd.
      Jak Ty to wytrzymujesz??? i na dlugo tak wyplywa??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka