f3f
11.04.08, 22:08
tak sobie oglądam watki o zabawkach i się zastanawiam czy tylko moje dziecko
nie ma tych wszystkich grających, piszczących, świecących cudów z mnóstwem
ruchomych elementów? wydaje mi się że to za duzo bodźców jak na takiego
malucha i zero miejsca dla wyobraźni, trochę też odstrasza mnie cena tych
zabawek ponad 100 zł < - bo co jeśli nie będzie się chciał bawić, trochę
szkoda tej kasy.
Zresztą ten mój mały ma dziwny gust jesli chodzi o zabawki - zachwalanym przez
dziewczyny konikiem sassy potrafił się zająć może z 10 minut natomiast 2
plastikowymi pojemniczkami po jogurcie i nakrętką od słoika potrafi się bawić
półdnia :)
Czy któryś maluch też jest taki mało wymagający? :)
teraz zamówiłam sorter z podstawowymi kształtami i bez dźwieków zobaczymy czy
to mu się spodoba :)