joaska_29
24.04.08, 22:23
Robiłam Oli morfologię dwa miesiące temu i miała hemoglobinę ma
poziomie 10,1.
Podawałam żelazo i wskoczyło na 10,8 co oznacza że miesci się już w
normie, ale w jej dolnej granicy. Pediatra powiedziała, że w tym
wieku powinna mieć około 12,0.
Muszę podawać cały czas żelazo, a Ola tego nie cierpi i do tego
szorowanie ząbków- dla niej koszmar.
Czy ktoś ma podobny problem i jak sobie z tym radzicie?
Pediatra powiedziała, że Ola jest duża i szybko rośnie jak na swój
wiek (ma skończone 9 m-cy i waży 9400g) dlatego organizm ma tak duże
zapotrzebowanie na hemoglobinę.
Co o tym sądzicie, jak to wygląda u Waszych pociech?