metanira
25.05.08, 19:27
Eh... Tak chciałabym mieć to już za sobą... Ale u nas to nie takie proste.
Nasi rodzice mieszkają 550 km od siebie, teść to w ogóle jest za granicą. Poza
tym, z różnych względów, spotkania naszych rodziców są dla nas bardzo
stresujące, a wręcz niepożądane :( W dodatku mamy problem z wyborem
chrzestnego, chcemy chrzestnych z rodziny (z doświadczenia wiemy, że znajomi
nie bardzo się sprawdzają, dziś są, jutro ich nie ma), ale ja nie mam
rodzeństwa, mój mąż ma siostrę i ona będzie chrzestną, za to moi rodzice mają
swoje "milczące" typy, które nam nie pasują i pewnie będzie kwas :/ Kiepsko to
wszystko wygląda, a czas płynie, maluch coraz większy... Ehhhh...