akrobat
04.08.08, 09:43
Dziewczyny pomózcie bo nie wiem o co mojemu jopkowi chodzi.Zasypia ładnie bez
marudzenia i po jakis g2-3 godzinach budzi sie z rykiem, odpycha sie rekami od
osoby która go bierzez na ręce i ciagle ryczy niedajac sie uspokoic.Dopiero
jak na chwilke włacze swiatło, zgasze je i poloze wciaz dracego sie Krzysia na
łózku łaskawie possie cycka,usnie a jak go przekładam do łózeczka momentalnie
sie budzi i znow ryczy.Metoda prob i błedów zostawiam go takiego ryczacego i
udaje ze spie a on po 5 sek. ryku rzuca sie na łozeczko i spi.Ale zanim twardo
zasnie rzuca sie po nim obijajac o szczebelki:((W nocy potrafi tak 2-3
razy.Boje sie ze niedługo sasiedzi wezwa policje ze znecamy sioe nad
dzieckiem.Nie wiem moze boi sie ciemnosci bo jak dzis obudzil sie po raz n-ty
jak juz switalo to ryku nie było ( dzis sprobuje zostawic zapalona lampke.Ale
czego on sie tak rzuca??/Jak spi z nami w łozku to wedruje po całym łózku i po
nas??/Mam nadzieje ze cos z tego zrozumiałyście i bedziecie w stanie mi
pomoc.A moze ktorys szkrab tez tak ma??