Dodaj do ulubionych

Koszmar w nocy

04.08.08, 09:43
Dziewczyny pomózcie bo nie wiem o co mojemu jopkowi chodzi.Zasypia ładnie bez
marudzenia i po jakis g2-3 godzinach budzi sie z rykiem, odpycha sie rekami od
osoby która go bierzez na ręce i ciagle ryczy niedajac sie uspokoic.Dopiero
jak na chwilke włacze swiatło, zgasze je i poloze wciaz dracego sie Krzysia na
łózku łaskawie possie cycka,usnie a jak go przekładam do łózeczka momentalnie
sie budzi i znow ryczy.Metoda prob i błedów zostawiam go takiego ryczacego i
udaje ze spie a on po 5 sek. ryku rzuca sie na łozeczko i spi.Ale zanim twardo
zasnie rzuca sie po nim obijajac o szczebelki:((W nocy potrafi tak 2-3
razy.Boje sie ze niedługo sasiedzi wezwa policje ze znecamy sioe nad
dzieckiem.Nie wiem moze boi sie ciemnosci bo jak dzis obudzil sie po raz n-ty
jak juz switalo to ryku nie było ( dzis sprobuje zostawic zapalona lampke.Ale
czego on sie tak rzuca??/Jak spi z nami w łozku to wedruje po całym łózku i po
nas??/Mam nadzieje ze cos z tego zrozumiałyście i bedziecie w stanie mi
pomoc.A moze ktorys szkrab tez tak ma??
Obserwuj wątek
    • pati_poznan Re: Koszmar w nocy 04.08.08, 10:07
      Ja też już poruszałam ten temat i z tego co pamiętam to kilka
      dziewczyn też to przedziło... Moja Julka budziła sie z przeraźliwym
      krzykiem nawet kilka razy w ciagu nocy brałam ją na ręce odpychała
      mnie lulałam, ziuziałam, nosiłam, głaskałam dopiero jak poszłam z
      nią do łazienki gdzie jest lustro i puściłam wodę to się uspokajała
      teraz mała też popłakuje przez sen ale nie jest już to taki
      przeraźli płacz i wystarczy że podejdę i ją pogłaszcze i jest spokoj
      niestety kilka razy w ciągu nocy wstaję do niej:/ no ale pocieszam
      się że to też może minie. Życzę dużo cierpliwości...
    • patrice7 Re: Koszmar w nocy 04.08.08, 10:09
      Ciezko doradzic.Moze faktyvcznie nie lubi ciemnosci? A jak do tej pory zasypial?
      • akrobat Re: Koszmar w nocy 04.08.08, 11:26
        Hmm do tej pory usypiał tak samo tyle ze zdazyło mu sie płakac lub jeczec w
        trakcie zasypiania.W nocy budził sie na cyca ale jak pojadł i usnał odkładałam
        go do łózeczka i spał dalej.dzieki za odzew mam nadzieje ze to minie.A wasze
        dzieciaczki tez tak sie rozbijaja po łózeczku??
        • patrice7 Re: Koszmar w nocy 04.08.08, 11:29
          Rozbijaja rozbijaja :)
          Ostatnio "RATOWALAM " Malwine bo noga ugrzezła za jednym szczebelkiem ,a reka w
          przeciwleglym :))
          Minie
          • astra27 Re: Koszmar w nocy 04.08.08, 12:06
            Moja Zuzia ma dokładnie tak samo szarpie się w nocy, ryczy, czasem
            zaśnie jak ją przeniosę do dużego łózka a czasem przez godziny sie
            wierci - ona jest z 24 czerwca a nie ma ani jednego zęba więc
            zastanawiam się czy to nie ząbki ale powiem szczerze że od 4
            miesięcy conajmniej wszystko podciągam pod ząbki a ona bezzębna
            babulina :-)
    • apolka73 Re: Koszmar w nocy 04.08.08, 15:17
      Mielismy dwie takie noce. Pierwsza chyba dlatego, ze niedelikatnie
      go przekladalam i obudzilam po ciemku. mialam na sobie czarna
      koszulke i chyba sie przestraszyl. Histeria trwala dwie godziny,
      myslalam ze cos mu zrobilam, chcialam pogotowie wzywac. Po dwoch
      godzinach musielismy sie bawic jeszcze godzine i jakos zasnal. ale
      od tamtej pory uzywa histerii jako broni i wierzga. Druga noc to
      zeby (wychodza 4 naraz). Budzil sie co 20 minut, strasznie plakal,
      krzyczal, wierzgal. Spalam z nim pol nocy na podlodze na kocu zeby
      go tulic co chwila. To byl horror szczegolnie w dzien z niewyspania.
      Prawda jest taka, ze zeby naprawde dokuczaja naszym dzieciom. Strach
      pomyslec co bedzie kiedy zaczna sie wyrzynac trzonowe! Jesli chodzi
      o kopanie w lozeczko - co noc z pokoju franka wydobywa sie co chwile
      lomot. to moje dziecko zmienia pozycje :)
    • smolineczka Re: Koszmar w nocy 04.08.08, 18:49
      moja Mania też miewa "koszmary" nocne, budzi się kilka godzin po
      zaśnięciu z przerażliwym płaczem, odpycha mnie, nie chce spać aż
      póki się nie zmęczy. mąż za każdym razem twierdzi, że to przez zęby
      albo brzuszek ją boli. ja z kolei wiem, że sama w jej w wieku bardzo
      źle spałam, godzinami noszono mnie na rękach. córka z kolei nie
      znosi noszenia na rękach, ale jak nie chce spać, to nie można jej
      samej zostawić w łóżku, bo zaczyna płakać. więc kładę ją na swoim
      łóżku i siedzę obok, wtedy się uspokaja i po jakimś czasie usypia
      • anutka25 Re: Koszmar w nocy 05.08.08, 13:19
        Akrobat uprzedziłaś mnie z tym postem:) Opisałaś dokładnie moją Julkę, tak samo
        się w nocy wydziera i wierzga. A broń boże wziąc ją na ręce bo jest jeszcze
        gorzej. Sama nie wiem czy to zęby, moja na razie ma tylko dwa, może i reszta
        wychodzi, ale szukam ich codziennie i nie widac nic. Jak znajdziesz jakiś sposób
        na małego ta daj znac, może i na moje dziecie podziała. Pozdrawiam i życzę
        przespanych nocy:)
    • madziam82 Re: Koszmar w nocy 05.08.08, 13:32
      Ja miałam tak samo, i moja pani doktor kazała dziecku ograniczyć
      emocjii i przepisała lek homeopatyczny na uspokojenie. Mówiła że
      dziecko zaczyna śnić w tym wieku i poprostu może jej się coś śni w
      tym czasie, radziła nic nowego nie wprowadzać w życie dziecka, np.
      żadnych koników cyrków itp. Odpukać narazie mam spokój, budzi się
      ale tylko na mleczko i jest ok
    • anja-2 Re: Koszmar w nocy 05.08.08, 14:22
      U mnie dwie ostatnie noce to jakis koszmar - gram chyba w jakims horrorze.
      Filip w sobote mial temp. 39,5 ale zbijalismy i jak powiedziala pani doktor mala
      infekcja gardla ale wszystko OK. w niedziele wstal usmiechniety brak temp.
      wszystko ok, szczesliwy zadowolony.
      W nocy z niedzieli na pon obudzil sie o 21.30 krzyk, wycie, ale krzy tak jakby
      ktos obdzieral go ze skory, czekalam tylko kiedy zapuka policja o 2.30 zasnal
      obudzil sie po godzinie i darl sie do rana. Dopiero rano okolo 6 puscil baka i
      odzyskal humor, caly dzien ok. po czym wczoraj wieczorem koszmar zaczal sie o
      19, wrzeszczal bita godzine. Dopiero pomoglo mu masowanie brzuszka. Rozmawialam
      dzis z kolezanka i ta powiedziala mi, ze podobno wsrod dzieci krazy wirus
      powodujacy dolegliwosci brzuszka i to bardzo bolesne. Mam tylko nadzieje, ze
      dzis sie poprawi, na wszelki wypadek rozgazuje coca cole.
      • dorka3078 Re: Koszmar w nocy 05.08.08, 18:37
        wiecie co moze to jakiś etap życia naszych maluchów ,bo chyba
        większość tak ma,u nas też drze się jakby ją obdzierali ze skóry i
        nie ma szans żeby po tym krzyku odłożyć ją do łóżeczka,daję wtedy
        butlę z kaszą i zasypia u nas ale tez spi na nas i strasznie siee
        kręci,o ciężko jest ciężko
        • anja-2 Re: Koszmar w nocy 05.08.08, 19:43
          To i tak super, ze po butli zasypia, bo u nas niestety nie, nawet nie chce butli
          do ust - jest taki ryk, ze hej. Sprawdzalam w skokach rozwojowych i wychodzi, ze
          wszystko co najgorsze nasze dzieci juz przeszly, a tu taka niespodzianka. Mam
          nadzieje, ze minie im wszystkim szybko i powroci blogi sen
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka