27agnes72
18.09.08, 11:44
Kurcze- mam zdrowe moje dwa starsze dzieciaczki ale na naszym
zadupiu nie da się nic załatwić, terminy na NFZ na przyszły rok więc
jeżdżę po 50 km i bulę jak za złoto za PROFILAKTYKĘ!
- dentysta (częściowo na NFZ-lakierowanie stałych zębów 4 razy w
roku)
- ortodonta (aparaty stałe za kasę, wizyty po 14 roku życia płatne)
- ortopeda (teraz udało mi się do poradni wad postawy na NFZ)
- okulista + okulary
I to wszystko razy dwa plus dojazdy a przecież dziura w zębie,
okulary czy wada postawy to jeszcze nie choroba.A teraz jeszcze
myślę o alergologu bo obojgu katary się nie kończą i ciągle zawalone
zatoki.Niestety alergolog i testy też za kasę.Dobrze, że mały
chwilowo bez niespodzianek bo nie zarobimy na to wszystko......