Dodaj do ulubionych

jestem zła ...

18.09.08, 19:27
znowu Zuzia chora, ma katar i pokasłuje, pewnie w nocy będzie
gorączka, marudzenie. A wszystko dzięki dzieciom szwagierki. 10
latek ciągle choruje, w ciągu jednej zimy nawet z 10 razy. Ja się
załamię,nie chcę żeby Zuzia ciągle się od nich zarażała, pierwszy
raz w lutym miała 40 st.gorączki, woziliśy ją 2 razy dziennie do
szpitala na zastrzyki, nawet my się od nich pozarażaliśmy, potem
ospa i znowu 40 st gorączki. Mam tego dość. co robić nie chcę żeby
Zuzia ciągle chorowała...
Obserwuj wątek
    • patrice7 Re: jestem zła ... 18.09.08, 19:29
      a to ma jakis stały kontakt z nimi??
      im wiecej razy zacvhoruje bedzie bardziej odporna ;)
      wyciagaj pozytywy
      • babajagaa Re: jestem zła ... 18.09.08, 20:06
        Pytanie tylko ile razy musi jeszcze zachorowac zeby byla odporna???

        Łatwo sie mowi,ale goraczka u tak malego dziecko to ciezka sprawa,a
        do tego jeszcze katar i kaszel i nie przespane nocki.
        Ja proponuje ograniczyc kontakty,jaezeli dzieci szwagierki beda
        chore poprosu nie spotykac sie.Moj jeszcze nigdy nie chorowal(twu
        twu)ale jak wiem ze ktos jest chory to wtedy ograniczam kontakt.
        • lilka.k Re: jestem zła ... 18.09.08, 20:12
          Chyba się to nie sprawdza, mój chrzesniak ma 7 lat i ciagle jest chory. Bardzo
          krotkie ma przerwy miedzy chorobami. Cuda juz takie robią, nic nie dziala.
          Powinien byc juz wedlug tej teorii bardzo uodporniony, ale niestety...
          • asuzi Re: jestem zła ... 18.09.08, 20:35
            właśnie dobre pytanie babajagaa ile razy musi zachorowac aby być
            odporna. Kontaktu nie da się ograniczyć, z całą 3 siedzi babcia, gdy
            rodzce sa w pracy :(. A ona nie rozumie że chore dzieci lepiej
            izolowac, ma to w dupie jak mówię do niej żeby Rafał siedział na
            górze. A potem mają do mnie pretensje że ja siię wściekam że Zuzia
            choruje, kurcze ona sama nosa nie wysmarka, tylko gile jej lecą.
            Ciekawe jak będzie dzisiejsza noc. Moim zdaniem syn szagierki
            powinien byc szczepiony od grypy, skoro chopruje 10 razy na sezon.
            • babajagaa Re: jestem zła ... 18.09.08, 20:56
              Jak masz taka mozliwosc wez w pracy L4 na dziecko i siedz z nia,za
              takie l4 dostajesz kase od razu od zusu a nie od pracodawcy ktory
              placie przez pierwszy miesiac jak jestes ty na zwolnieniu na siebie.
              Ja kupilam teraz Olafowi Vibobit bobas,daje mu jedna saszetke
              dziennie,wiadomo ze nie jest w 100proc.skuteczne ale zawsze to
              cos,idz do apteki i zapytaj co mozesz dawac profilaktycznie na
              uodpornienie.
              • asuzi Re: jestem zła ... 18.09.08, 21:31
                zwolenieni L4 jest płatne 100% czy nie i kiedy mogę wziąć nawet jak
                Zuzia się przeziębi??
                • babajagaa Re: jestem zła ... 18.09.08, 21:43
                  O ile sie nic nie zmienilo to 80proc na dziecko i wypalaca ci zus od
                  pierwszego dnia.Internista da ci nawet jak Zuzia sie przeziebi.
          • zabka11 Re: jestem zła ... 19.09.08, 22:19
            Układ imunologiczny dziecka wykształca sie do 12tego!!!!!!! roku
            życia, tak więc chorować będzie, ale jeżeli masz wybór, a w tej
            sytuacji masz, to po prostu, następnym razem, jak będziesz się
            wybierać do szwagierki lub ona do Ciebie, to wprost zapytaj, czy jej
            dzieci są zdrowe?! I po kłopocie, a jak szwagierka będzie Ci
            argumentować, że dzieci powinny chorować, by się uodpornić, i
            owszem, powiedz, powinny, ale nie co 5 minut, bo w ten sposób tylko
            osłabną,np. przez antybiotyki.
            Choróbska krążą wokół nas i wszystkich nie ominiesz, ale nierozważne
            są świadome kontakty z chorymi dziećmi.

            Ja z dzieciatymi kumpelami, mam układ, że jasno mówimy, o tym że
            dzieciak chory i nie ma odwiedzin, sama też bym, nie poszła z
            chorym dzieckiem do kogoś, bo szkoda innego maluszka.

            Pozdrawiam i życzę, żeby ten katarek i kasłanie, przeszły bez śladu:)
    • elfinek.2007 Re: jestem zła ... 18.09.08, 21:59
      To nieprawda,że im więcej razy zachoruje to będzie bardziej odporna. Moja
      sześcioletnia Oliwka jako małe dziecko ciągle chorowała i to nie były tylko
      przeziębienia ale zapalenia płuc i oskrzeli aż w końcu przez te choroby jej
      odporność zmalała do zera. Nawet nie potrafię zliczyć ile razy była chora i
      miała antybiotyki lub zastrzyki,dopiero teraz zaczyna "wyrastać" i choruje mniej
      i zazwyczaj są to tylko przeziębienia. Najlepiej ograniczyć kontakt z chorymi
      dzieciakami, szczególnie teraz kiedy zaczyna się sezon chorobowy.
      • asuzi Re: jestem zła ... 19.09.08, 11:24
        noc nie przespana no prawie, Zuzia spała z nami, marudziła przebudzała się,
        kilka razy tatuś nosił ja na rękach, ciężko oddychała, dziis dzwoniłam teściowa
        mówiła że jest dobrze, nie ma temperatury nie marudzi, trochę ma katar, na
        szczęście najgporsze jż za nami.
        Szkoda że nie da sięograniczyć kontaktu z chorymi, razem mieszakmy i do tego w
        dzień pilnuje cazłej 3 babica, która ma w nosie izolowac dzieci
        • ania_f1 Re: jestem zła ... 19.09.08, 13:12
          Rzeczywiście nieciekawa sytuacja. Bo żeby się chociaż jakoś dało
          unikać kontaktu z chorymi dziećmi a tak to... My jak jedziemy do
          teściów i widze samochód szwagra czyli wiem, ze będą dziewczyny też
          to od razu mam ochotę zawrócić bo niestety po każdej takiej wizycie
          moje chłopaki się zarażają. Szwagierka jeździ do teściów z chorymi
          dziećmi nawet jak wie, że my będziemy (na przykład w tamtym roku z
          kilkumiesięczym wtedy Mateuszkiem). Ale na szczęście na codzień tego
          unikamy bo babcia siedzi tylko z moimi chłopakami. Sama nie wiem co
          poradzić. Przytulam mocno i trzymam kciuki żeby Zuzia już się tak
          nie zarażała!
          • kurdkowa Re: jestem zła ... 19.09.08, 13:50
            Sytuacja rzeczywiście nie sprzyja uodparnianiu Małej i szczerze
            współczuję tych ciągłych infekcji. Pogadaj ze szwagierką- rozumiem,
            że jej dzieci chodzą do szkoły i po szkole zajmuje się nimi
            babcia....jeżeli mieszkacie wszyscy razem to rzeczywisćie cięzko coś
            poradzić- dzieciaki moga rozchorowac się przecież w każdej
            chwili...jeżeli jednak sytucja jest taka, że szwagierka przywozi je
            do babci gdy są chore to delikatnie zasugerowałabym, zeby to ona
            chodziła na zwolnienie i siedziała z dzieciakami w domu skoro wie,
            że babcia zajmuje się także Twoją Zuzią, albo niech poszuka sobie
            opiekunki na sytuacje awaryjne- czyli choroby Jej dzieci...
            Babci z pewnościa ciężko jest izolowac dzieci od siebie- szczerze
            nie wiem jak miałaby to robić;)- trzymać każde w innym
            pomieszczeniu??- sytuacja teoretycznie realna, ale w praktyce nie do
            przyjęcia....W najgorszym przypadku sama znalazłabym opiekunkę do
            dziecka i w sytuacjach gdy kuzynostwo chore zakazałabym kontaktu i
            tyle...
            Poza tym troszkę nie rozumiem niektórych zarzutów pod kątem babci-
            nie dość, ze robi za opiekunkę to jeszcze się na nią wkurzasz, a to,
            ze nie wyciera gili, a to, ze nie izoluje dzieci od siebie....Ja nie
            lubiłam zostawiac moich u teściowej bo też miałam jakies "ale" i po
            prostu nie zostawiałam....głupio by mi było ją wtedy obgadywać...ale
            to tak na marginesie- nie chciałam Cię urazić/ nie znam na pewno
            wszystkich okoliczności. Spójrz na problem troszkę z boku.
            Pozdrawiam i zdrówka dla Zuzanki!!!!!!!!!!!!!!!!
            • lilka.k Re: jestem zła ... 19.09.08, 21:12
              Zgadzam sie z Kurdkową, babcia opiekuje sie 3 wnukami naraz?
              To tylko pozazdroscic sily..izolowac dzieci sie nie da..do zlobka jak ja poslesz
              to tez nie da rady..powinnas byc wdzieczna, ze tak sie zamuje ją, choc miala pod
              opieką juz dwojke..
              Nie da rady zatrudnic kogos do pomocy dla niej? Przeciez to strasznie duzo
              roboty dla kobiety w podeszlym wieku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka