Dodaj do ulubionych

nie cierpie slowa cycus

26.09.08, 01:51
przepraszam ale musialam to powiedziec, fajne dziewuchy jestescie ale jak
czytam mleczko z cycusia (cycunia) to umieram PPPP
[kaja sie]
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 07:14
      he he, mam to samo, moze nie razi mnie to tak bardzo jak ciebie, ale ni mniej
      lekko smieszy.
      Ja zawsze mowilam, ze karmilam piersią.
      No moze dlatego, ze cycusiem to raczej moich piersi nazwac nie mozna :P
      • kamsi Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 09:48
        Ja tez, ja tez:) I ja tez karmilam piersia, niczym innym, nie cycem,
        nie cycusiem, uf:) Nawet jesliby mozna moje piersi nazwac cycusiami
        (o matko!), to ich bym tak prtzenigdy nie nazwala;)
    • beetaa Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 08:00
      to ja podpisuje sie dwie rekami, "cycus" razi mnie straszliwie, jest
      nawet nie ckliwy, tylko... nie pasi mi i juz i niesmaczy na kazdym
      kroku. Nie mialam szans karmienia piersia, wiec nie mialam problemow
      jezykowych ;) a zreszta jezyk, ktorego uzywam ostatnio na codzien ma
      normalny czasownik na okreslenie tej czynnosci i nie trzeba sie
      gimnastykowac
    • uczula Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 09:18
      a to wszystko dlatego, ze dziecko na widok cyca gwaltownie lagodnieje...
      dla dziecka to napewno jest cycus :)cos dobrego poprostu
      • 27agnes72 Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 09:40
        :-) To ładnie się przemęczyłaś z tym nazewnictwem- wkrótce na
        piersi zostaną już tylko jednostki ;-)
        • uczula Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 14:59
          pewnie tak...
          ciekawe ile jeszcze mnie misiek bedzie scigal...ech
    • monikaj21 każdy czegoś nie cierpi :) 26.09.08, 09:38
      • kristin4 Re: każdy czegoś nie cierpi :) 26.09.08, 10:41
        Jak wyzej,kazdy czegos nie cierpi, mnie to nie przeszkadza a moje
        dziecko własnie na to słowo (zeby Cie nie drażnic) wydaje tak
        cudowne dżwieki i robi taką minę, że serce mięknie.
        • joasia83m Re: każdy czegoś nie cierpi :) 26.09.08, 12:04
          a ja jak karmilam Dawida, to mowilam, ze "musze go podłączyć", hahah
          a jak ktos do mnie przyszedl, to m. mu mowil, ze musi poczekac, bo Asia wlasnie
          podlaczyla Dawida :P
          • patrice7 Re: każdy czegoś nie cierpi :) 26.09.08, 15:01
            Ja tez jakos nie lubię tego zrobnienia.
            Cycuś brzmi tak infatylnie
    • m0nalisa Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 12:10
      ee spoko, daje rade hihi
      • burdziaa Monalisa mowi jak Smerf :) 26.09.08, 12:13
        nie cierpię, nie cierpię :)
        ja uwielbiam :)
        smiesznie jakbym mowiła do Julka = zapraszam Cie na biust, chodz
        popijesz piersi :D
        • lilianak1 Tylko bez obrazy dla kogokolwiek 26.09.08, 12:32
          Ja mówię i tak dostojnie "karmię piersią" i tak zwyczajnie "cycem,
          cycusiem" tak naprawdę to zależy z kim i gdzie o tym mówię.
          Podejrzewam, ale nie chcę nikogo zdenerwować, że osoby nie karmiące
          czują niesmak słysząc słowo "cyc..", a te karmiące nie przywiązują
          wagi do brzmienia a koncentrują się na samej czynności.

          Osobiście w odniesieniu do mojego biustu jako do organu kobiecego
          też nie lubię określenia "cycki", natomiast skoro obecnie organ ten
          tarktuję jako "stołówkę" dla mojego dziecka, nazywam je naprawdę
          przeróżnie a samą czynność jedzenia potrafię nazwać "dydoleniem", co
          w innej sytuacji na pewno by mnie uraziło.

          Punkt widzenia zależy u mnie od punktu siedzenia :)
          • kamsi Re: Tylko bez obrazy dla kogokolwiek 26.09.08, 14:47
            > Podejrzewam, ale nie chcę nikogo zdenerwować, że osoby nie
            karmiące
            > czują niesmak słysząc słowo "cyc..", a te karmiące nie przywiązują
            > wagi do brzmienia a koncentrują się na samej czynności.

            Nie, nie, hipoteza jest błędna, ja karmiłam Kostka i przez cały
            okres karmienia, jak również przedtem i potem, nie karmiłam cycusiem
            ani cycem, tylko piersią, li i jedynie:)
          • m0nalisa Re: Tylko bez obrazy dla kogokolwiek 26.09.08, 15:12
            liliana kochanie ale ja karmie :P wiec upada twoja teoria

            nie lubie bo to takie rozmemlane, zdrabniam wiele slow ale cycunie, mleczunie,
            mamunie, kubunie mnie draznia i jush

            zreszta nie zapraszam syna do spozywania mleka, ani takich tam. po prostu
            przystawiam i juz.
            • azbestowestringi Re: Tylko bez obrazy dla kogokolwiek 26.09.08, 15:50
              :D jak ja bym miala ze swoimi dyskutowac na temat cycka, to bym
              musiala sie z kancelaria syna kontaktowac. jak go karmilam to tez
              nie dyskutowalam, dostal w dziub i bylo przynajniej cicho :pppp
              • lilianak1 Przyznaję, błędna teza 26.09.08, 18:31
                Nie upieram się przy swoim. Tylko tak jak pisałam poniżej, ja w
                momencie kiedy biust stanowi dla mnie element kobiecości nie cierpię
                określania go "cyckiem". Obecnie zdrobnienia itd mi nie
                przeszkadzają, bo sama trakyuję biust rzeczowo, ma służyć dziecku
                nie mi jako kobiecie.

                Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, nie chciałam urazić.
      • zabka11 Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 21:20
        Ja jak karmiłam to mówiłam; piersiochy;0).....buahahah poważnie. Aż
        mnie to zaśmieszyło;) .....(co to za słowo zaśmieszyło????).
        Jasiek ciągnął mleczko z piersiochy;)

        A co do cycusia, to starałam sie przy "ludziach" mówić karmić
        piersią, ale w domu było zawsze: zjadł cycka, albo zjadł piersioche.
        Ach....tęskno mi do tamtych dni:(:(:(
        Pozdrawiamy
    • azbestowestringi Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 15:48
      :DDDDDDD
      ja nienawidze :) mam alergie na zdrobnienia.
      • agasar79 Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 16:04
        no to ja się też przyznam że nie lubię tego zdrobnienia :)
        Co prawda do mojego biustu by pasowało to zdrobnienie, ale jakoś
        ciężko mi przechodzi przez gardło ;)
        • apolka73 Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 21:49
          Tez nie lubie zdrobnien. Karmilam piersia, piersi mi zmalaly i teraz
          mam mniejsze piersi (wszyscy to zauwazyli, ha) ale cycusiami ich
          nazwac bym sie nie odwazyla.
          • andzia84 Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 21:56
            taaa... uwielbiam zdrobnienia, moja sąsiadka na małe dzieci używa
            określenia dzidziulki, dzidziulka- aż dreszcze mnie przechodzą
    • klarysa007 Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 22:33
      Ja myślę, że wszystko zależy od kontekstu. Gdyby mnie ktoś zapytał o metodę
      karmienia nigdy w życiu nie powiedziałabym "cysiem/cycusiem karmię" :D Ale moje
      dzieciaki "cycały" ewentualnie były "podłączone do baru". A, że mnie kamienie
      piersią rozczula to i "cycuś" nie przeszkadza :)
      • zorkaa Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 22:57
        ha, a ja mam wręcz odwrotnie:) mi "podawanie piersi" kojarzy się z
        takim filetem z kurczaka, pierś z kurczaka po prostu;) "karmienie
        piersią" jeszcze mi ujdzie, ale to "podawanie piersi" no normalnie
        takie mięcho mi staje przed oczami, a ja wegetarianka jestem i
        obrzydzają mnie takie widoki;) i uwielbiam zdrobnienia:)
      • m0nalisa Re: nie cierpie slowa cycus 26.09.08, 23:53
        ja tez mowilam ze cycuje- ale na forum raczej, ludziom ze karmie- wiadomo o co loto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka