olcia.kaktus
05.10.08, 17:00
Dziewczyny, znamy się długo, wiem, że jest nas sporo, i wiele tu różnych
opinii na prawie każdy temat.
Chciałabym zacząć pewną dyskusję, która, mam nadzieje coś nam da.
Chodzi mi o to, co jest "naszą sprawą", gdy widzimy inne dzieci - niektórym z
nas nie podoba się, np jak ludzie nie dbają o dobry wygląd dziecka, innym nie
podoba się, jak inni wychowują dzieci na rozpieszczone, albo jak karmią i
czym. Jest też wiele podjeść do innych spraw.
I zawsze przy takich dyskusjach pojawia się głos "a co cię obchodzi jak ktoś
to robi", ale z drugiej strony: "mam inne zdanie na ten temat, ale nie będę
się wynurzać".
Z drugiej strony jesteśmy przerażone pewnymi doniesieniami, jak ktoś pobił
dziecko, skrzywdził itp.
Może kaliber obydwu zachowań jest różny, ale do jakiego momentu nie powinniśmy
się "wtrącać", a kiedy już powinniśmy.
Czy nie jest naszą sprawą to, czy ktoś wiezie dziecko bez fotelika lub
zapiętych pasów? Czy to nie mój biznes, jak ktoś wozi dziecko? a jeśli coś się
stanie?
Czy zapytać sąsiadów, dlaczego ich dziecko płacze codziennie?
Boję się, że żadna strona internetowa, żadna akcja telewizyjna nic nie zmieni,
jeśli podejście będzie takie, że to nie moja sprawa, nie będę się wtrącać i
innym to samo radzę...