Dodaj do ulubionych

kawa.. zieew

20.10.08, 06:28
siadac bo gotowa. Ja padam na pysk. Spac mi sie chce i weekend byl
za krotki...
Nie mam dzis humoru
Obserwuj wątek
    • f3f Re: kawa.. zieew 20.10.08, 07:37
      ojjj ziiieeewwwww...
    • lucy_cu Re: kawa.. zieew 20.10.08, 07:40
      Kawa w Twoim towarzystwie to zawsze przyjemność, nawet jeśli humor
      Ci nie dopisuje za bardzo. :-)
      Na pysk padam jednakowoż- najpierw do północy bawiłam się we wzorową
      panią domu i kuchtę, a następnie koło 1.30 Emilia najpierw zarzygała
      sobie łóżko, a potem długo płakała, że boli ją gardło. Dziś siedzimy
      w domu i ją leczymy, przeziębiona jest nieźle. Chyba nam wczoraj
      dowiało w lesie, heh.
      Ale humor jednak mamy całkiem w porządku i chętnie się z Tobą
      podzielimy- uwaga: ********************* (to było w cholerę dobrego
      nastroju plus uśmiechy i uściski :-) )
    • lilka.k Re: kawa.. zieew 20.10.08, 07:55
      Ciężka noc. Opisze w innym wątku..
      Kawe juz pije, bo bez tego ani rusz.
    • qwoka herbatka 20.10.08, 08:09
      to ja z herbatką sie dosiadam... humor tez średni-jak to w
      poniedziałek rano:]
      Jeszce m mnie wkurzył..moze nie tyle wkurzył co się martwie o niego
      i to mnie wkurza. Dzisiaj sie nie wyspał bo był na koncercie Acid
      drinkers, a zaraz po pracy chce jechac do Wawy na koncert anathemy z
      którego wróci pewnie ok 5ej rano a na 7.30 do pracy znowu. No nie
      moge! Ja mam lęki straszne przed jazdą samochodem w dalekie trasy i
      to jeszce bedzie zmęczony ehh szkoda gadać:/ Czemu to kobiety muszą
      się tak stresowac przez swoich chłopów ??
      • a090707 kawa jak najbardziej 20.10.08, 08:33
        qwoka szkoda, ze wczesniej sie nie pochwalilas- ja z checia pojechalabym na te
        koncerty i meza Ci przypilnowala :)Tak na serio to chlop uparty jest i jak chce
        to pojedzie, a Ty lepiej wyluzuj, bedzie dobrze. milego poniedzialku
    • zabka11 Re: ja też padam na pysk:( 20.10.08, 08:31
      Jeju wstaje rano i pytam męża, czy jasię kiedykolwiek wyśpię??????
      marzy mi sie noc caaaaaaała przespana, dobrze jak jest 1 pobudka,
      ale ostatnio coś Janek kaszle w nocy!!!! i masakra. Wogóle mam
      wrażenie, że od narodzin Janka, nie przespałam całej
      nocy!!!!!!!!!!!!!
      Szukam w swoich wypróbowanych sposobach, żeby wtrącić w siebie
      trochę sił witalnych, ale na szczęście optymizmu mi nie brakuje i
      cieszę się, że wstałam dziś rano, świeci słoneczko...tylko to
      zmęczenie materiału??
      Może długi spacer, który mnie czeka z "bliźniakami", mnie otrzeźwi:)
      Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia:)
      PS: dziękuję za kawkę...pyszna:)
      • babajagaa Re: ja też padam na pysk:( 20.10.08, 08:41
        ja tez padam,Olaf cala nocke sie wiercil i spal z nami,a ja na
        jednym boku,maz pochrapywal,kurde nastepnym razem ide do drugiego
        pokoju.Kawe plisss czarna i mocna
        • a.zaborowska1 Re: ja też padam na pysk:( 20.10.08, 08:52
          kawusię piję pyszna, humor "do dupy" zaraz muszę ubierać się i
          dyma...ć kilometr na bazarek żeby kupić nasionka do szkoły. Bo jakoś
          córce przez 3 dni w domu się nie przypomniało :-(( mam tylko
          nadzieję, że wyjdzie to słońce o którym ktoś mówił na pogodzie.
          A o M to się nie wypowiadam tak mnie wczoraj wkur....że chyba do
          końca życie się do niego nie odezwe :-( głupi cymbał!!!
          • gismol77 Re: ja też padam na pysk:( 20.10.08, 09:06
            to i ja siadam na kawke i chleb kolodziej z bialym zerem i rzodkiewką.
            my dzis zaspaly (same znowu przez 10 dni jesteśmy:( Lilu co najdziwniejsze
            wstala ostatnia i przez nią siostra do przedszkola by sie spoznilabo przecież z
            mlodej niezwodny budzik do tej pory byl.
            po za tym mam lekkiego stresa bo w środe wylatuje z dziewczynkami do anglii i
            troche nie wiem jak to będzie, bo sama musze nad tym, zapanować, od pakowania,
            przez zawiezienie nas na lotnisko (120 km) do samego lotu i tu najbardziej boje
            sie o Lilu bo jak jej sie nie spodoba to kaplica.
            trzymajcie kciukki
            a pogoda ladna zie robi to i naszym poniedzialkowym ponuraczkom uśmiechu doda
    • lilianak1 dokładam jeszcze przeziębienie 20.10.08, 09:06
      Otoczona chusteczkami do nosa i aspiryną dosiadam się do kawy. Jak
      dobrze, że już nie karmię mogę się chociaż skutecznie leczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka