Dodaj do ulubionych

"Samotność we dwoje"

09.02.05, 09:35
głupio to brzmi, ale niestety prawdziwe:(

rozstanie boli, ale z czasem mija....

o wiele gorszy jest ból spowodowany poniżaniem i okazywaniem braku
szacunku,gdy małżeństwo się kończy, a z tym już trudno sie pogodzić:(((
A.
Obserwuj wątek
    • k_i_k_a Re: "Samotność we dwoje" 09.02.05, 09:52
      czasem, szczególnie w małych miastach, patrzę na pary w lokalach... niby sa
      razem... niby rozmawiają... niewiele, ale jednak... ale są to
      rozmowy "techniczne", o czynnościach... nic o uczuciach, poglądach... a potem
      cisza... i obojętność w oczach, i brak spojrzenia w nie...
      Wszystko jest kwestią wyboru. Ja wybieram życie z kimś, nie obok.
    • hubkulik Re: "Samotność we dwoje" 09.02.05, 16:08
      Kazdy bol przemija.

      Mozna go tylko co jakis czas reaktywowac na zasadzie jakiegos wewnetrznego
      mechanizmu.

      Pozdrawiam Hubert
    • dea.nke Jak zaczac zyc samodzielnie? 09.02.05, 17:03
      piszcie tak wiecej :)

      wlasnie zrezygnowalam z zycia "obok" i bycia ponizana. Dopiero kilka dni
      jest "na wolnosci" i miewam rozne stany, od euforii po depresje... Nie umiem
      zyc sama, a jednosczesnie wiem, ze moj zwiazek nie ma sensu i przyszlosci! Boje
      sie, ze w koncu ulegne i kiedy moj maz wyciagnie reke, zlamie sie i wroce do
      niego :( mamy malutkie dziecko...
      Tylko jak nie zapomniec o zlych chwilach? O meczarniach psychicznych jakie sie
      przezylo? Mam tendencje dowybaczania i zapominania.. Jak zaczac zyc
      samodzielnie? Jak skutecznie zamknac droge powrotu do toksycznego zwiazku?
      • hubkulik Re: Jak zaczac zyc samodzielnie? 09.02.05, 17:15
        Mysle, ze w tym trudnym okresie moze pomoc Ci konsultacja z psychologiem lub
        psychoterapeuta, ktora moze sie okazac pomocna i wspierajaca.

        Pozdrawiam Hubert
        • stokrotkamarkotka Re: Jak zaczac zyc samodzielnie? 09.02.05, 21:55
          Bylam w toksycznym zwiazku 3 lata.Mysle,ze mam uraz psychiczny,ze to
          doprowadzilo nieodwracalnych zmian w mojej psychice.Jednak jestem sama od 5
          miesiecy,nadal nie przyzwyczailam sie do samotnosci,nadal czasem placze w
          kacie,bo tesknie za nim,choc wiem,ze nie powinnam,ze to chore.Skrzywdzil mnie
          tak,ze boli do dzis.Na szczecie nie bylo z tego slubu ani dzieci,wiec nie mam
          tego probemu.Ale z drugiej strony masz dziecko,nie jestes samotna,ono ci
          pomoze..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka