kamamama2
23.10.08, 21:31
Dziewczyny
zawiozłam dzisiaj pierwszą część rzeczy, które zebrałyśmy z
shemreolin do noclegowni, osrodka pomocy dla samotnych matek na ul
Dudziarskiej.
Szok barak przy torach i jakiejś zajezdni pociągowej, tuż obok
złomowisko, jakies podwóreczko z zabawkami i rowerkami dla dzieci -
tego akurat sporo- pod wiata meble i wanienki, znaczy tego nie
trzeba. Okropne miejsce. jestem przerażona. Co by było gdybym ja się
tam znalazła? Moze przesadzam, ale kurcze zostałam sama w ciąży, nie
mogłam pracowac, mogło być różnie.
Może spróbujemy pomóc?
Chętnie przyjmuja odziez wszelką - maja 14 takich domów, ale
potrzebuja
- pościeli i ręczników
- zawsze zywności i środków chemicznych, do mycia, pieluch itp
są tam też starsze dzieci, zabawki dostają, ale np już kredki itp nie
Co Wy na to, żebyśmy zebrały po np 10 zł, albo zeby każda kupiła nie
wiem makaron, szampon, mydło... i zebyśmy raz na jakiś czas tam
zawiozły?
Ja mam chyba najbliżej, mam nadzieję, ze wkrótce będę miała większy
samochód, tylko az strach tam Rozalkę ze sobą zabierać, a po zmroku,
jak ojciec dzieci je odwiedza, to tam nie pojadę, ale jakoś da się
to zorganizowac.
pomózmy jeżeli możemy!