agusiajasia
28.11.08, 21:48
Po kilku ostatnich nocach mam dość. Zosia potrafi obudzić się ok 2-3 i zaczyna
skakać, wrzeszczeć, marudzić. Mówi: "JYYNN!!" tzn wyjść (z łóżeczka) i budzi
mi przy okazji Jasia. Wczoraj nawet nie kładłam jej spać w ciągu dnia, bo
myślałam, że może za dużo śpi, albo za wcześnie idzie spać, ale gdzie tam...
Przyszła 3 nad ranem i Zosia zaczęła swoje zabawy.
I weź tu się człowieku wyśpij!! Wrrrrrrrr
W końcu po jakiejś godzinie do dwóch zasypia znowu i śpimy tak do ok7. Bywa i
tak, że przesypia noc, albo się przebudza i znowu zaraz zasypia. Ale te
ostatnie noce mnie dobiły fizycznie i rano był mały kryzys.
Co tu zrobic z tym moim gagatkiem?