leluchow1 18.12.08, 20:36 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zabka11 Re: film drastyczny!!!!!! 18.12.08, 20:39 ....musiałam to napisać, przepraszam leluchow1, ale powinnaś to zaznaczyć w poscie. Nie każdy może oglądać tego typu filmy, niektórzy maja koszmary wiele nocy póxniej!!!! Odpowiedz Link
leluchow1 Re: film drastyczny!!!!!! 18.12.08, 20:43 nie przyszło mi do głowy. generalnie mocno mnie dotknęło to co zobaczyłam. Jakoś człowiek wielu rzeczy sobie nie uświadomi póki nie zobaczy. ;-( Odpowiedz Link
leluchow1 a najgorsze jest to, 18.12.08, 20:45 że link wysłała mi koleżanka, która usunęła ciążę kilka tygodni temu , a teraz chyba nie potrafi poradzić sobie z własnym bólem i gustuje w filmach tego typu - ogląda sama jak i podsyła tym wiedzącym o jej aborcji. Nie iwem jak sie zachować czego ona oczekuje potepienia czy usprawiedliwienia. Odpowiedz Link
yvonne79 Re: film drastyczny!!!!!! 18.12.08, 20:44 Drastyczny bardzo!!! Wyłączyłam po chwili. Nie obejrzałam do końca. Łzy same płyną po policzkach :( Smutny los tych dzieci :( Odpowiedz Link
domatorka.amatorka Re: brak mi słów... 18.12.08, 20:45 przeczytałam tytuł filmu i po prostu go nie oglądałam. Żabka ma rację jeżeli film jest drastyczny lub zawiera jakieś makabryczne treści to powinnaś o tym uprzedzić:( Nie wszystkie chcą, nie wszystkie mogą takie treści oglądać Odpowiedz Link
zabka11 Re: brak mi słów... 18.12.08, 20:45 A teraz do rzeczy: z jakim bólem, kochana????????? przeciez to nie jest film o poronieniu?!!!!! Aborcja, poza pewnymi przypadkami(gwałt), jest na życzenie kobiety???? A gdy dziecko ma zespół wad letalnych, to nazywa się terminacja ciąży i z aborcją nie ma nic wspólnego!!!!! Normalnie mi się ciśnienie podniosło???? z jakim bólem???????? z bólem na własne żądanie!!!!! i czyim bolem????? bo chyba o tym dzieciątku/dzieciątkach piszesz???? tak????????? Odpowiedz Link
leluchow1 Żabka 18.12.08, 20:47 Właśnie sprawa nie jest taka prosta. Ona cierpi bardzo mocno. Odpowiedz Link
patrice7 leluchow 18.12.08, 20:57 Usunelam Twoj post z adresem filmu,uwazam go za nieodpowniedni. Odpowiedz Link
leluchow1 Re: leluchow 18.12.08, 21:02 Ok, nie ma problemu nie o sam film chodzi. Za szybko wysłałam wątek, a potem pomyslałam, że w zasadzie nie wyklarowałam o co biega. Bo tak w zasadzie chodzi o te moja koleżankę, która nas zasypuje tego typu filmami lub zdjęciami, a ja jak pisałam wyżej zupełnie nie wiem jak się zachować. Załączyłam link do najmniej drastycznego filmu z tych jakimi ona nas obdarza. Z jednej strony rozumiem, że opłakuje stratę, może trochę po czasie ale jednak żal i cierpienie jest, a z drugiej strony co ja mogę zrobić? Ani nie cofnę czasu, ani jej nie rozgrzeszę ani tym bardziej nie chcę jej potępiać. Kiedy mówię że jej współczuję, filmików i "pławienia" się we własnej winie przybywa. Macie jakieś pomysły na to jaka powinna byc moja reakcja. Odpowiedz Link
zabka11 Re: Żabka 18.12.08, 21:01 I co mam ci odpisać???? że bardzo dobrze, że cierpi????? że zasłużyła sobie???????bo tak własnie myślę i może jestem nieczuła s...a, ale ona jest po stokroć gorsza!!!! Dobrze, że to maleństwo już nie cierpi:( (*)(*)(*) Odpowiedz Link
leluchow1 Re: Żabka 18.12.08, 21:04 Wlasnie ja się biję z myślami co powinnam zrobić, tak jak pisałam wyżej. Pierwszy raz w życiu jestem w tak trudnej dla mnie i dziwnej sytuacji. Odpowiedz Link
zabka11 Re: Żabka 18.12.08, 21:10 Każdy ma swoje sumienie i przed nim się nie ucieknie. Kropka. Pozdrawiam PS: znajdź na gazecie forum Aborcja, może jej tam pomogą. Odpowiedz Link
maniulka_25 leluchow1 18.12.08, 21:11 A mi jest żal nienarodzonego, zamordowanego dziecka a nie Twojej głupiej koleżanki. Ma co chciała, już nigdy nie będzie szczęśliwa. Odpowiedz Link
yvonne79 Re: Żabka 18.12.08, 21:06 Czuję podobnie, jak Ty! Moim zdaniem takie kobiety nie zasługują na współczucie! Zdecydowała się na aborcję - jej sprawa. Ja jej nie współczuję. Żal mi tego dzieciątka :-( (*) Odpowiedz Link
patrice7 Re: Żabka 18.12.08, 21:09 A mnie jest zal kobiety. Choc jestem przeciwnikiem aborcji. Zazwyczaj jest tak ,ze te kobiety nie zdaja sobie sprawy z samej tej sprawy ,nie sa chyba do konca swiadome i nie przewiduja tego bolu ,ktory wczesniej czy pozniej nadejdzie! Takie filmy poinno sie godzinami pokazywac kobietom ,ktore chca to zrobic Odpowiedz Link
mynia0 Re: Żabka 18.12.08, 21:15 Pati, zgadzam się w 100 %. sądzę, że wiele kobiet nie wie, na co sie decyduje. ja będąc bardzo młodą osobą zobaczyłam kiedys fragment słynnego filmu "niemy krzyk". obraz abortowanego dziecka mam w sobie do dziś, i wyc mi sie chce, jak pomyślę, co robią dzieciom ich własne matki. chociaz słowo matka to chyba na wyrost użyłam :? i z perspektywy czasu uważam, że źle zrobiłam, oglądając ten film. nie byłam gotowa. a dzisiaj wiem, że nigdy nie byłabym gotowa na cos podobnego. Odpowiedz Link
a.zaborowska1 Mynia0 20.12.08, 09:44 "Niemy Krzyk" u nas w liceum puszczali grupowo nie pamiętam chyba na lekcji religii. W sumie nie pamietam tego filmu ale mam w głowie obraz do dziś ten się usg gdy dziecko się broni (zapewne instynktownie) przez rozerwaniem go. Ja aborcji mówię NIE i nie tylko ze względu na ten film. Znam osoby które stosowały ten rodzaj pozbywania się dzieci niczym środków antykoncepcyjnych (mówię o czasach komuny) i nie mają i nie będą miały z tego powodu wyrzutów sumienia. Znam dziewczynę, która usunęła czwarte dziecko bo mąz jej kazał a teraz nieodzywa się do mnie bo ja mam dziecko a ją wykończyły wyrzuty sumienia. I poznałam osoby które dokonały aborcji bardzo chorych dzieci. Powtarzam bardzo np. nie mających ciała na całym brzuszku, kończyn itp. I tragedia tych ludzi nie jest mniejsza niż "moja" Jedna z nich młoda mężatka nie umie sobie poradzić z tym co ją spotkało. Jeździ do hospicjum pomaga innym chorym dzieciom powiedziała że już nigdy nie zajdzie w ciąże jej małżeństwo wisi na włosku...itd Także z perspektywy czasu myslę, że aborcja nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem nawet tych chorych dzieci. Oczywiście kobieta wtedy ma wybór przed dwoma złymi rozwiązaniami. I tutaj ja osobiście uważam, że już to do rodziców zależy decyzja. Natomiast w innych przypadkach abolutnie NIE. I to jeszcze jak słyszę, że lekarze aplikują kobietą tabletki, które wywołują poronienia w 11tc no to poprostu płakac mi się chce. Ja mam tylko nadzieję, że przyjdzie czas na karę. Leluchow przykro mi ale nie moge współczuć twojej koleżance. Ona musi ponieść karę za to co się stało nawet jesli to są "tylko" wyrzuty sumienia. Bo tak naprawdę zabiła swoje dziecko mam nadzieję, że będzie się z tym męczyć do końca życia. Odpowiedz Link
shemreolin Kobieta ma wybór... 18.12.08, 21:15 Ostatnio był na Planete film o aborcji i otym jak to wygląda prawnie i kulturowo w krajach ościennych Wszędzie babki mówiły o tym, że kobieta ma prawo decydować o tym co się dzieje z jej ciałem, więc ma prawo usunąć ciąże. Ja także uważam, że kobieta ma prawo decydować o swoim ciele i najlepiej jakby zaczęła to robić w momencie jak zaczyna współżycie. Jeśli jest odpowiedzialna i zdaje sobie sprawę z konsekwencji to potem powinna wypić piwo, które sobie nawarzyła. O ile w grę nie wchodzi gwałt, to moim zdaniem psim obowiązkiem kobiety jest to dziecko donosić i urodzić. Nie jestem katoliczką, ale znam proces ciąży i wiem, że nawet jeśli zarodek na początku nic nie czuje, to w czasie się to zmieni i będzie to żywa istota ludzka, która ma tylko jedną szansę by zaistnieć. Taka istota nigdy nie będzie miała drugiej możliwości by się pojawić na świecie. Wkurza mnie, że się ciągle gada o prawie do aborcji, a mało się robi w kwestii edukacji seksualnej. Kobiety powinny decydować o sobie wykorzystując wiedzę na temat seksu i antykoncepcji. Powinny również zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności za inne życie, które na nich spocznie, gdy zajdą w ciążę. Mój synek jest z wpadki, ale przez myśl mi nie przeszło żeby ciążę usunąć. Odpowiedz Link
mynia0 Re: Kobieta ma wybór... 18.12.08, 21:25 zgadzam sie i z Tobą ;) mnie wkurza to gadanie, że kobieta ma prawo decydowac o sobie. a dziecko? czy ono ma jakiekolwiek prawa/ czy jego wina jest to, ze nosi je pod sercem osoba nieodpowiedzialna, która chce sie go pozbyć? a co do edukacji.. wiesz, ja sądzę, że to powinni robic rodzice. owszem, w szkole oczywiście powino sie mówic o tego typu sprawach, ale to od rodziców zależy, jak ta wiedza będzie przekazana i co dziecko wiedzieć będzie. nie można tego zwalać tylko na szkołę. w ten sposób zwalnia sie niejako rodziców z obowiązku przekazania dzieciom tego, co wiedziec powinny. uważam, że obecnie wiedza jest duzo większa niż za na przykład moich czasów / wiem, brzmi to jakbym była dinozaurem, :) no ale z amoich czasów człowiek nie wiedział, co to prezerwatywa jest :D/. więc z tą edukacja chyba nie jest tak źle. problem jest gdzie indziej - kiedys człowiek szedł do łóżka z miłości, a teraz młodziez zwyczajnie zalicza partnerów, ot tak, dla sportu :( i to jest przerażające. miłość to sex, ale sex to nie miłośc. młodziez tego nie rozumie, nie ma norm moralnych, nie ma nic. jest bezkrólewie, wszystkim wolno wszystko. no i mamy dramaty :( Odpowiedz Link
olcia.kaktus Re: Kobieta ma wybór... 20.12.08, 10:25 i wraca ten sam temat przy okazji tego wątku. Mi bardziej szkoda dzieci, które były znajdowane w beczkach i ona na 100% czuły ból, gdy je zabijano. I bardziej mi szkoda dzieci, które mają już świadomość i rodzice ich zabijają bo "psim obowiązkiem matki jest donoszenie ciąży" Tylko u nas w kraju wszystko jest inaczej niż powinno - zamiast zalegalizować i przy okazji otoczyć kobietę w ciąży opieką psychologiczną jak i przed - co może zmienić jej zdanie, jak i po, by jakoś zrozumiała, to mamy dzikie podziemie, które i tak jest. i będzie, bo by kościół nie krzyczał i ludzie by nie pluli. Kobieta jak będzie chciała się pozbyć dziecka - pozbędzie się, co byście o niej nie pisały. Ona nie zwróci się do psychologa, bo wie, że aborcja nie jest legalna, więc obawia się, że nie dostanie pomocy. Pamiętajcie, że życie nie jest czarno-białe. Nawet sobie nie wyobrażamy sytuacji, które spotykają innych. "Niemy Krzyk" był chorą propagandą, która pokazywała aborcję w stadium rozwoju płodu, która nie jest nigdzie dopuszczona. Ale działało na wyobraźnie "owieczek". Z tego co pamiętam to była jedyna edukacja seksualna, którą nas raczono w podstawówce. Tylko już wtedy moja mama wszystko mi wytłumaczyła, również na temat tego filmu, więc część osób oglądało film i część słuchało, co ja tłumaczyłam na ten temat. Przecież już jesteście dorosłe, nie widzicie tego, że to była manipulacja uczuciami młodych, niedojrzałych osób? Co teraz pamiętacie z tego filmu? chyba tylko to, że aborcja rozrywa na kawałki małego w pełni uformowanego człowieka. Odpowiedz Link
mynia0 Re: Kobieta ma wybór... 20.12.08, 16:48 Olcia, może i była to jakaś tam propaganda, fakt, zapamiętałam to, o czym piszesz. ale dla mnie, osoby doroslej, wykształconej, świadomej i matki aborcja to morderstwo niezależnie od tego, na jakim stadium jest przprowadzana. dziecko w 6 tyg. życia ma już rączki, nóżki, ukł. nerwowy, bijące serce. jest w duzym stopniu maleńkim, ale ukształtowanym człowieczkiem. może tylko tak mocno się nie broni... i to tyle. oczywiście, nie mówię o kwestii dzieci bardzo chorych, bo uważam, że tutaj powinni decydowac rodzice, tak jak i w przypadku gwałtu . i może możnaby popatrzeć na sprawę w inny sposób - wiadomo, podziemie jest i będzie, ale ile kobiet jednak zrezygnowało z aborcji właśnie przez to, że jest zakazana ? legalizacji mówię nie - bo jak sama piszesz, u nas wszystko jest postawione na głowie. więc nie sądzę, żeby kobieta mająca dokonac aborcji tak szybko miała tę opiekę psychologiczną zapewnioną. wiadomo, że większość kobiet bardzo przezywa tę decyzję, mam ciotkę, która dokonała aborcji i płaci za to do dzisiaj wyrzutami sumienia i snami o dziecku. a jest juz starą babą, mającą wnuki. może zamiast tak od razu legalizować, warto byłoby mówic właśnie o tych aspektach? Odpowiedz Link
f3f re 19.12.08, 23:00 po 1 - edukacja seksualna (w szkole, nie wszyscy rodzice mają wiedze na ten temat, a nie którzy nie potrafią rozmawiać na te tematy) po 2 - tania i dostępna antykoncepcja po 3 - czasem chyba lepiej nie nardzić się w cale niż być dzieckiem cierpiącym (niekochanym bądź ciężkochorym) Odpowiedz Link
malenkie7 Re: re 20.12.08, 17:24 Jezu... widzę, ze sa wsród nas "prawdziwe" chrzescijanki. a może by tak ukamieniowac koleżankę leluchow1 (oczywiscie ironizuję...) Odpowiedz Link
a.zaborowska1 Re: re 20.12.08, 18:31 Mi do chrześcijanki daleko więc "kamień" mogę rzucić. Tak myslałam o tym topieniu dzieci w beczkach i tak sobie myślę. Wspominając pamietnik tej kobiety, że nawet gdyby aborcja była legalna ona i tak (chyba) zrobiłaby to samo. Może się mylę... psychologiem nie jestem. Bo w tym podziemiu aborcyjnym kto usuwa ciąże? Przecież nie kobiety biedne ze wsi tylko te które nie chcą mieć dziecko i żadne argumenty do nich nie przemawiają. Często dla wygody, ze względów materialnych a nie dlatego, że płód jest chory. Znam osobę która to zrobiła tylko dlatego, że przytyje i nie będzie mogła chodzić na solarium. Taka prawda. Oczywiście jestem również za prawidłowa edukacją młodzierzy w tym kierunku ale kiepsko to widzę ;-/ Odpowiedz Link
malenkie7 Re: re 20.12.08, 21:17 a.zaborowska1 napisała: > Mi do chrześcijanki daleko więc "kamień" mogę rzucić. chrześcijanizm a nie katolicyzm w polskim wydaniu miałam na mysli. Odpowiedz Link
mynia0 Re: re 20.12.08, 22:34 a gdzie te kamienie ? :) temat jest trudny. bardzo trudny :( ja tylko jeszcze dodam tyle.... mówi sie wiele o antykoncepcji, jej popularyzacji i ogólnodostępności. ale czy Wy naprawde wierzycie, że babka z marginesu będzie brala regularnie tabletki czy sobie plastra przyklei albo zastrzyk hormonalny zapoda? kasy szkoda. ja nie wierzę. antykoncepcja owszem, ale nie spodziewam się, że nawet przy ogólnodostępności dałoby sie w duzym stopniu zapobiec tragediom. ale jesli chociaz jednej - to ja jestem za. mimo, że wierząca jestem. ale wolę tablety niz aborcję czy dziecko na śmietniku :( zresztą, z tym dostępem to chyba tez nie jest tak źle. do gina można iśc bez skierowania, z receptami problemu nie ma, ceny nie sa zaporowe. problem zatem moim zdaniem jest gdzies indziej. Odpowiedz Link