Dodaj do ulubionych

anonimowi smokoholicy

01.01.09, 22:47
normalnie przyjdzie nam sie zapisac do takowej formacji ;(

Mlody jest uzalezniony, smok pociety zebami, ze szok, a on go dudli
do upadlego, nie idzie mu zabrac, bo od razu syrena i jeszcze
sasiedzi pomysla, ze dziecia mordujemy ;)

Odebrac mu przyjaciela nie sposob, ale zawzielam sie nowego nie
kupie. Tylko, jak nie ma smoka to palce w gebuli, a tych mu przeciez
nie utne ;)
Obserwuj wątek
    • malenkie7 Re: anonimowi smokoholicy 01.01.09, 23:16
      spokojnie, znam dzieci strasze od rok od naszych pociech, ktore
      uwielbiają smoka.
      Piotrek musi miec do snu. w dzien - jak dorwie, to trudno mu zabrac.
      i po odebraniu tez jest ryk. staram sie walczyk z tym
      smokouzależnieniem, ale nie jest łatwo.
    • 27agnes72 Re: anonimowi smokoholicy 01.01.09, 23:17
      Daję do zaśnięcia.Ale od początku mam taka zasadę, że ciągle inny
      smoczek i ciągle wymieniam. Nie lubię "brzydkich" smoków no i nie
      przywiązał się tak bardzo do żadnego! A przedwczoraj powiedział,
      że "be" i nie wziął wcale ale źle zasypiał. I pomyśleć że starszy
      synuś nie chciał w ogóle smoczka!
      • zabka11 Re: anonimowi smokoholicy 02.01.09, 14:32
        Tylko do spania, z raczej do zasypiania, potem wypluwa, ale jak sie
        przebudzi, szuka smoka, wkłada, pociumka, a potem znów wypluwa. W
        dzień zabieram, chowam i nie ma na widoku, to nie myśli. Wyjątkiem
        są dni, że chory = marudny, wtedy odpuszczam, bo go wyraźnie
        uspokaja:) Myśle, że przyjdzie czas, że sam odpuści, a ja to
        skrupulatnie wykorzystam i powyrzucam wszystkie;)
        Pozdrawiam
    • klarysa007 Re: anonimowi smokoholicy 01.01.09, 23:22
      Chrześniak mojej siostry nie dał sobie smoka odebrac prawie do 3 roku życia. Walka była straszna :)
      Ja na szczęście nie znam problemu. I Starszak i Tusia pluli smokiem na odległość i ani butelkowego ani zwykłego nigdy ssać nie chcieli.
      • dorka3078 Re: anonimowi smokoholicy 01.01.09, 23:28
        u nas też nastąpił powrót do przyjaciela smoka chociaż pochwaliłam se
        w jednym wątku że Zuzka juz jest odsmoczkowana,z dwojga złego wolę
        jednak narazie lepiej przespane noce,bo jak jej zabrałam to było
        strrrrrasznie w nocy,ale po tej akcji z zabraniem nie daję w dzień
        ,po nocy szybko zabieram żeby nie zauważyła a jak zauważy to jest
        przez chwilę ryk ,ale nie oddaję dopiero na noc
        • joasia83m Re: anonimowi smokoholicy 02.01.09, 09:37
          nie lubie kogos kto wymyslil te ustrojostwo!
          zartuje oczywiscie, bo nie wiem co by bez niego bylo:) ale i tak mam tego dosyc.
          Dawid tylko usypia ze smokiem, jak w nocy placze to mo wkladam i spi dalej- no
          ale tych pobudek w nocy tez mam dosc, a takze draznienia sie z matka i wywalania
          podczas usypiania setki razy na podloge, zanim usnie.
          chcialabym odsmoczyc, ale to jest tak wielki przyjaciel, ze proba polozenia bez
          smoka skonczyla sie straszna histeria i spazmami, po prostu jest tez jednym z
          rytualow... w samochodzie w podrozy Dawid nie potrzebuje go, usypia w sekunde. w
          dzien jak gdzies dorwie smoka, to wie, ze bede zla, smieje sie i zwiewa z tym
          smokiem, ale jak mu zabiore to nie robi scen, bo wie ze to tylko do spania,
          zreszta zawsze mu tlumacze, ze jest juz duzym chlopcem i nie potrzebuje smoczka.
          to sa jakies malutkie sukcesy, ale do odsmoczenia w nocy jeszcze chyba milion lat:/
    • lee_a Re: anonimowi smokoholicy 02.01.09, 10:52
      u nas był taki moment, że młoda domagała się swojego "nionia" przez cały dzień,
      ale udało nam się załatwić, że smoczek w dzień śpi w łóżeczku i czeka na drzemkę
      i spanie Ani. Teraz za to jak już zbliża się 11:00 to Anka cała w skowronkach
      robi wszystkim zabawkom "papa" i z okrzykiem "nionio" idzie do łóżeczka. Jak już
      się obudzi po drzemce czy porannym spaniu to smoka układa na poduszce, robi mu
      papa i wita się z nocnikiem, hehe. Całym clue było nie pokazywać smoczka w
      dzień, nie dopuszczać, zeby leżał na szafkach itd.
      Nie wiem czy i kiedy zabrac się za odsmaczanie w nocy - za dwa miesiące nowe
      dziecko i boję się ze i tak wroci do swojego przyjaciela jak zobaczy go u
      siostrzyczki. A poza tym ciągle walczymy z zębami i i tak mamy dośc cierpień.
      • blanka0 u nas 02.01.09, 14:37
        tylko na noc, raczej do zasypiana , ale za to dwa:-)
        jeden w paszczy a drugi w rączce , i tak w nocy nawet jak z buzi
        zabiore to zostaje ten w rączce którego miętoli w łapkach i spac nie
        mozna
        oszalec idzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka