Gość: arnolcik IP: 212.76.37.* 06.11.02, 20:56 Zaczalem praktykowac bez pomocy nauczyciela i pojawily sie jakies dziwne objawy, typu koszmary, depersonifikacja itd, jestem przerazony, co robic, czy dalej medytowac?! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Melba Re: Zen a moja psychika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 20:59 No i na cholerę Ci ten 3 maj ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
olek13 Re: Zen a moja psychika 07.11.02, 07:31 Pewnie kiedyś, dawno temu, praktykowałeś którąś ze szkół "lewej ręki", np. czarną medytację, czarną tantrę lub magię. Teraz, gdy podjąłeś praktykę, podświadomość pokazała Ci, jakie ma z tym skojarzenia. Co robić? Najprościej szybko zaprzestać całej zabawy i będzie (pozornie) święty spokój. A jeśli nie, to poszukać dobrego regresera, który Ci odreaguje wszystkie błędne praktyki i pomoże oczyścić umysł z tego bałaganu (co troszkę potrwa). Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arnolcik Re: Zen a moja psychika IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 07.11.02, 19:40 olek13 napisał: > Pewnie kiedyś, dawno temu, praktykowałeś którąś ze szkół "lewej ręki", np. czar > ną medytację, czarną tantrę lub magię. Teraz, gdy podjąłeś praktykę, podświadom > ość pokazała Ci, jakie ma z tym skojarzenia. > Co robić? Najprościej szybko zaprzestać całej zabawy i będzie (pozornie) święty > spokój. A jeśli nie, to poszukać dobrego regresera, który Ci odreaguje wszystk > ie błędne praktyki i pomoże oczyścić umysł z tego bałaganu (co troszkę potrwa). > Nie, wczesniej nie praktykowalem, ale moze ma to zwiazek z otoczeniem w ktorym medytuje, wiem, ze w tym mieszkaniu zmarl kiedys czlowiek, moze o to chodzi, wylapuje jakies krzywe bio- prady?! Odpowiedz Link Zgłoś
olek13 Re: Zen a moja psychika 08.11.02, 07:35 Gość portalu: arnolcik napisał(a): > Nie, wczesniej nie praktykowalem, ale moze ma to zwiazek z otoczeniem w ktorym > medytuje, wiem, ze w tym mieszkaniu zmarl kiedys czlowiek, moze o to chodzi, > wylapuje jakies krzywe bio- prady?! Pisząc "dawno temu" miałem na myśli dawniejszą przeszłość, niż to życie. Aura pomieszczenia może mieć znaczenie, ale czy inni coś w nim zauważają? Jeśli zaś rzeczywiście jakiaś istota astralna się Ciebie czepia, to też jest skutek podatności, która wynika z przeszłych praktyk. Mieszkanie można sprawdzić i oczyścić. Swój umysł także. Istotne są tu Twoje intencje do całej sprawy i do siebie. Jeśli podejmujesz praktykę w najlepiej pojmowanym swoim interesie, dla korzyści własnej i bez chęci szkodzenia innym, to już połowa sukcesu. A dalej - tak jak pisałem w pierwszym poście. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
olek13 Re: Zen a moja psychika 08.11.02, 08:24 A, i jeszcze coś: warto sprawdzić, czy nie medytujesz w strefie geopatycznej (szkodliwego promieniowania uskoków, cieków itd.). Odpowiedz Link Zgłoś
masaker Re: Zen a moja psychika 08.11.02, 11:36 olek13 napisał: > A, i jeszcze coś: warto sprawdzić, czy nie medytujesz w strefie geopatycznej > (szkodliwego promieniowania uskoków, cieków itd.). Ja też bym coś poradził: stuknąć się w łeb. Ale mocno! Pomaga, choć głowa boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mevillian Re: Zen a moja psychika IP: *.blich.krakow.pl 07.11.02, 12:29 Gość portalu: arnolcik napisał(a): > Zaczalem praktykowac bez pomocy nauczyciela i pojawily sie jakies dziwne > objawy, typu koszmary, depersonifikacja itd, jestem przerazony, co robic, czy > dalej medytowac?! regreser proponowany przez olka13 jest dobrym pomyslem [aczkolwiek ieco ryzykownym - dotykamy tu spraw niekoniecznie zwiazanych z psychologia..], takze jego przypuszczenia dotyczace powodoow koszmaroow wydaja mi sie sluszne. Ale - jesli bedziesz dalej praktykowal - to postaraj sie znalezc nauczyciela. w pewne rejony mozna zapuszczac sie tylko z przewodnikiem. Pozdrawiam Mevillian Odpowiedz Link Zgłoś