Dodaj do ulubionych

Moja kuzynka i jej maluch... glupoty.

08.01.09, 13:03
Normalnie mnie nosi, moja 24l kuzynka ma synka 6 m-cy i ciagle cos wynajduje-
nie najadal sie, to zaczela do kazdej butli dosypywac kaszki smakowe, daje juz
od 2 m-cy sloiczki, teraz daje mu serki waniliowe, baaa nawet kurczaka
pieczonego. Smoczek zawsze maczany w cukrze, no i najwieksza glupota- wozi
malego w foteliku, ale nie przypietego pasami !!!
Jak jej zwrocilam uwage to powiedziala, ze ona wie lepiej co dobre dla jej
synka. Oswiadczyla mi tez, ze jeszcze w tym m-cu wsadzi go do chodzika. Szkoda
mi malucha :(
Mysle, ze to wynika z jej niewiedzy, jest tylko po szkole pdst. mieszka na wsi
i bardziej slucha rad mamy i tesciowej...
Obserwuj wątek
    • anula_82 Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 13:07
      szkoda maluszka tylko, bo ona to kompletny głupol (bez obrazy) jest.
      z tymi chodzikami to ja widuje czesto i gęsto dzieci w nich ale to
      chyba mniejsze zło niz złe nawyki żywieniowe...podsuń moze jakies
      strony w necie o rozwoju dzieci..
      powodzenia
    • patrice7 Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 13:07
      kwestie zywienia moglabym "olac" tu rodzic decuduje,ale to woizenie w foteliku
      bez pasow?!!!
      Powiedzialabym ostro,ze jesli nie zacznie go przypinac ,bede dzwonic na policje.
      Moze zastraszenie cos da.
      Swoja droga to nie niewiedza! To głupota!
      Dziewczyna nie ma wyobrazni skutkowo-przyczynowej?!
      • sylpal13 Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 13:59
        postrasz ją, ja na serio zgłosiłabym to że nie przypina pasami jeśli
        postraszenie by nie pomogło, karmienie cóż, ale bezpieczeństwo, wariatka
    • monikaj21 Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 14:16
      Powiem tak - dla mnie załamka, ale pewnie nie ona jedna tak robi...
      Z drugiej strony podejrzewam, że podobnie w dzieciństwie traktowano
      wiele z nas i jakoś żyjemy ;)
    • a.l.a.s.k.a77 Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 17:09
      Kobieta robi dziecku krzywdę. Ja znam takie przypadki, że dzieci
      wożone w fotekilkach nie przypięte....chodzik to moja szwagierka mi
      juz wciskała jak mały miał 3 miesiace...kompletnie bez wyobraźni.
      Zreszta moja szwagierka ma dwójke dzieci (7 i 4 lata). I ostatnio
      mówi do mnie, ze jej córka już nie je mleka z butli (7 lat)...no
      załamka. Ale to jej dzieci i niech robi jak uważa.
    • dagi.ww Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 18:20
      No niestety ja też mam taką "matkę-ewenementa" w rodzinie NM i nic się nie da
      przetłumaczyć, bo "ona wie najlepiej", więc nawet już nie próbuję się wtrącać.
      Ale kwestii przypinania do fotelika nie darowałabym!!!
    • atenette Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 19:06
      Zmus ja do obejrzenia takiego filmu pl.youtube.com/watch?
      v=cG_P6dU3cg0 albo pl.youtube.com/watch?
      v=1VsocSRAjFU&feature=PlayList&p=A048E36D87CFE263&index=8&playnext=2&
      playnext_from=PL
      • atenette Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 19:30
        jeszcze raz, skrocone:
        tinylink.com/?roHvpua7PD
        tinylink.com/?EmkQWUp8qK

    • kristin4 Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 20:23
      Biedne dzieciątko, słuchaj jak ona taka tempa to postrasz ją ze jsk
      ją policja złapie to mogą jej nawet odebrac prawa rodzicielskie za
      świadome narażanie czyjegos życia lub zdrowia, moze się wystraszy.
      • moni_30 Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 21:05
        Wiem, że to może zbyt drastyczne, ale może podziała. Powiedz kuzynce, żeby w
        takim razie sprzedała fotelik (bo jest bezużyteczny) a w zamian za to niech może
        kupi trumienkę. Taki argument często działa na wyobraźnię.
    • lipiec_2007 Re: Moja kuzynka i jej maluch... glupoty. 08.01.09, 21:22
      to nie sa glupoty.

      wozenie w foteliku bez zapietych pasow jest zwykla bezmyslnoscia.

      jesli chodzi zas o diete malucha, to nie jest to moza sprawa zycia i
      smierci, ale zle nawyki zywieniowe to pietno na cale zycie. sama
      dobrze wiesz z czym musisz/ musialas sie zmagac, kiedy zdiagnozowano
      u twojego synka alergie. a przeciez nie zauwazylas nie mial
      widocznych oznak uczulenia, prawda? a tak a propos, jak wam idzie
      leczenie?
      • a090707 lipiec 2007 09.01.09, 08:02
        U nas ok, maly nie ma krostek, nie bierze zadnych lekow, jedynie trzymamy diete.
        Niestety potrzebuje zasw. o alergii zeby dostawac mleko na recepte i we wtorek
        idziemy na testy skorne.
        dzieki za pamiec :)
        • lilka.k Re: lipiec 2007 09.01.09, 08:26
          Strasznie przeżywam zawsze jak widzę wożone dzieci bez fotelików, bo w sumie
          można powiedziec, ze bez fotela skoro bez pasów.
          Co do rozwoju..ja bym zwyczajnie zgłosila lekarce z przychodni. Na pewno się
          zajmą tym. Szkoda dziecka, jeju, co jest z tymi ludzmi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka