a090707
08.01.09, 13:03
Normalnie mnie nosi, moja 24l kuzynka ma synka 6 m-cy i ciagle cos wynajduje-
nie najadal sie, to zaczela do kazdej butli dosypywac kaszki smakowe, daje juz
od 2 m-cy sloiczki, teraz daje mu serki waniliowe, baaa nawet kurczaka
pieczonego. Smoczek zawsze maczany w cukrze, no i najwieksza glupota- wozi
malego w foteliku, ale nie przypietego pasami !!!
Jak jej zwrocilam uwage to powiedziala, ze ona wie lepiej co dobre dla jej
synka. Oswiadczyla mi tez, ze jeszcze w tym m-cu wsadzi go do chodzika. Szkoda
mi malucha :(
Mysle, ze to wynika z jej niewiedzy, jest tylko po szkole pdst. mieszka na wsi
i bardziej slucha rad mamy i tesciowej...