Dodaj do ulubionych

No i koń na biegunach zrobił fikołka

29.01.09, 17:21
A raczej Franek rozbujał go tak, że koń nakrył się ogonem.
I to oczywiście przy mnie, ja siedziałam na podłodze z Antkiem i układaliśmy
wieżę z klocków, Franek wskoczył na konia (od 3 dni potrafią sami na niego
wchodzić)i nagle głową nam zarył w klocki.
Boziu, od razu sprawdziłam wszystkie zęby: całe. Ma tylko guza na
głowie..ech..wiedziałam, ze chyba w końcu do tego dojdzie, bo żeby tak
rozbujać konia? Oni nie mają umiaru kompletnie, do tej pory trzymałam za ogon
tego konia, zeby nie fiknął, ale akurat byłam zajęta z Antkiem i masz ci los...
Wasze dzieci też tak mocno się bujają, kto do nas nie przychodzi to jest w
szoku, że oni tak mocno się bujają.
Obserwuj wątek
    • malenkie7 Re: No i koń na biegunach zrobił fikołka 29.01.09, 17:25
      tez sie buja jak szalony, ino wejsc jeszcze sam na konia nie
      potrafi. raz z tego konia spadł, na szczescie niegroznie, bo jakos
      tak bardziej sie zsunal na bok , glowa ocalala.
      niestety, pilnowac musze, bo mimo to jest ryzyko fikołka.
      • blanka0 lila 29.01.09, 17:42
        jakiego macie tego konia, takiego normalnego drewnianego?
        • lilka.k Re: lila 29.01.09, 18:11
          Takiego. Jest chyba z tych większych, takich jak kiedyś były, z resztą on stary
          jest, odziedziczyłam go po rodzinie.
          farm4.static.flickr.com/3423/3236235945_78a9fbfeed.jpg
          • andzia84 Re: lila 29.01.09, 19:17
            nój jak szalony na zebrze fika ale ona nie ma opcji żeby się
            wywróciła
    • ridibunda Re: No i koń na biegunach zrobił fikołka 29.01.09, 21:42
      Moja dostała konika na mikołaja, dostała, podbiegła, wskoczyła i zaczęła się
      bujać tak że prawie stawała dęba. Ale nasz ma na płozach takie ograniczniki
      bujania, od spodu takie wypukłości, to jest bezpieczniejsze, wasz widzę ze tego
      nie ma i dlatego się przewrócił. Uważajcie, bo historia może się powtórzyć.
      • lilka.k Re: No i koń na biegunach zrobił fikołka 29.01.09, 21:49
        Jestem pewna, że się powtórzy, dlatego jutro konia dajemy dziadkowi, żeby płozy
        przedłużył, albo jakieś ograniczniki założył..tyle dzieci przeżył, tylko moje
        niczym cyrkowce ;)
        • burdziaa Re: No i koń na biegunach zrobił fikołka 29.01.09, 22:52
          własnie chciałam pisać,ze cyrkowcy Ci rosną ! Dorze,ze dziadek
          potrafi takie cuda, lepiej zabezpieczyc wierzchowca.
    • kristin4 Re: No i koń na biegunach zrobił fikołka 29.01.09, 21:57
      Moja ma konika takiego plastikowego z allegro
      www.allegro.pl/item531854350_kon_na_biegunach_little_tikes_167
      2.html i ma ograniczniki a wcale nie przeszkadzało jej to rozbujac
      go tak ze spadła, jeszcze lepiej buja sie na stojaco, akrobaci te
      nasze dzieci. A ostatnio wymyśliła ze ja sie go odwróci do gory
      nogmi to moze posłużyc jako zjezdzalnia. Cyrkowiec mały:)))
    • olcia.kaktus Re: No i koń na biegunach zrobił fikołka 29.01.09, 22:56
      mój mąż się śmieje, że kolejnym etapem będzie owinięcie się huśtawką na placu
      zabaw ;P
      • malea1 Re: No i koń na biegunach zrobił fikołka 30.01.09, 09:18
        U nas Antek potrafi tak rozbujać fotelik ten fisher price z
        huśatwki. Ale juz na łosiu z ikei tak się strasznie nie buja.
        • malenkie7 Re: No i koń na biegunach zrobił fikołka 30.01.09, 09:50
          ograniczniki na plozach nie sprawdzaja sie na dywanie, przynajmniej
          u nas. natomiast na panelach czy terakocie rozbujac sie nie da,
          tylko sie przesuwa - do przodu, do tylu, do przodu, do tylu....
          my mamy takiego konia
          www.allegro.pl/item534429767_konik_na_biegunach_rzacy_rusza_ogonem_i_pyskiem.html
          przy czym odgłos rżenia przypomina odłos jaki kon wydawałby podczas
          zażyniania.......
          ale milusi jest. no i Piotrek zakochany w nim bez pamieci.
    • agusiajasia Re: No i koń na biegunach zrobił fikołka 30.01.09, 11:15
      O kurka! Ale numer. dobrze, że nic się nie stało :)
      Młoda ma bujawkę z ikei, jak na nią wejdzie to też nie ma umiaru. Trzeba
      trzymać, bo inaczej pewnie już bym ząbki zbierała z podłogi.
      A propos ząbków, wczoraj mojej koleżanki syn bujał się na krześle, straciła
      równowagę i pierdyknął w stól, tak że mu wypadła dwójeczka na dole. Pilnujcie
      nygusów!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka