lilka.k
01.02.09, 09:45
Bo zakręcona jestem ja, a przynajmniej byłam wcozraj wieczorem z tego
szczęścia chyba ;)
Mąż pojechał wieczorem na squasha. Ja wykąpałam dzieci, zasiadłam na kanapie i
miałam chęć na trochę piwa z sokiem. I zorbiłam sobie sok z wodą i nawet nie
pamiętam jak to robiłam, dopiero jak wypiłam pół szklanki to poszułam ;)
Weszłam przykryć dzieci i patrzę: coś mi nie pasuje...Antek leży w łózeczku
Franka i na odwrót..hmm..tego też nie pamiętam.
Stwierdziłam więc że idę spać. Zasnęła przed 20 wieczorem. Filmu nie obejrazałam.