ridibunda
03.03.09, 12:46
w taki sposób zwraca się do nas mała wazeliniara:) Jeszcze do mnie i do babci
czasem mówi normalnie, ale słowo tata już jest praktycznie nieużywane. Tylko
tatuś. Poza tym cały czas ciągnie tatusia do półek i chce żeby z nią oglądał
książki o pociągach ewentualnie ciągnie go do wieży/kompa i każe sobie włączać
piosenki/teledyski Depeche Mode, krzycząc "Depesz! Puść depesza!". Tatuś
maniak pociągowy i depeszowiec jest zachwycony i w siedemdziesiątym siódmym
niebie. No i oczywiście na pytanie: "czyja ty jesteś?" nieodmiennie pada
zdecydowana odpowiedź: tatusia!
A mama?
A mama nadal czeka, kiedy niby-włoski urosną na tyle, żeby można było zawiązać
jakąś kitkę...
Ech, to chyba jednak prawda z tymi córuniami tatusiów...