patrice7 03.03.09, 19:14 Pytam ponieważ w tv mówią o kolejnym przypadku w którym ktos chce śmierci dla swojej bliskiej osoby. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
azbestowestringi Re: Co sądzicie o eutanazji? 03.03.09, 21:12 ja eutanazje przeprowadzam praktycznie codziennie. oczywiscie na zwierzetach. z roznych powodow. najgorszy powod, to brak pieniedzy na leczenie zwierzecia... najwspanialszy i najodwaznieszy powod to chec zakonczenia cierpienia. babcia mojego meza od ponad roku przykuta jest do lozka. usycha od srodka, nawet nei przelyka, jest karmiona sonda. nie bedzie lepiej. rodzina sie przy niej starzeje od zmartwien w zastraszajacym tempie. w tym wypadku jestem za eutanazja. powinno byc do niej prawo, co nie oznacza, ze kazdy mialby z tego korzystac. Odpowiedz Link
27agnes72 Re: Co sądzicie o eutanazji? 03.03.09, 22:03 Rozróżniam dwa stany: Pierwszy to taki jak ostatnio we Włoszech (Bóg daje życie i Bóg odbiera ale to co przeżywa rodzina to Bóg jeden wie) i w takim przypadku skłaniam się ku eutanazji choć nie wiem czy kiedykolwiek zakończyłabym życie kogoś z rodziny....... Drugi stan jest wtedy gdy ktoś ciężko, przewlekle choruje i ma już dość- wtedy eutanazję ciężko zaliczyć mi do środka- dla mnie graniczy wtedy z samobójstwem....... W ogóle ciężko mi mówić o czymkolwiek jeżeli to mnie nie dotyczy.Wielokrotnie w szpitalu mam okazję pielęgnować ludzi na granicy śmierci, której długo nie przekraczają i znam problemy tych ludzi i ich rodzin ale wiem, że człowiek jest w stanie wiele znieść a nie żyje się wyłącznie po to, żeby było przyjemnie- taka jest moja wiara... Odpowiedz Link
klarysa007 Re: Co sądzicie o eutanazji? 03.03.09, 22:18 Nie wiem. Teoretycznie tak ale nie wiem jak bym zareagowała gdyby o taką pomoc poprosił mnie ktoś bliski. Wiem, że chodziłoby głównie o mnie, mój egoizm, moje uczucia i nie potrafię powiedzieć, że byłabym zdolna zgodzić się na taki krok. Odpowiedz Link
mynia0 Re: Co sądzicie o eutanazji? 03.03.09, 23:06 ja powiem tak... jestem za tym, żeby kazdy z nas, ludzi będacych przy zdrowych zmysłach i świadomie decydujących wyraził swoja wolę na taki temat. jeśli ktos miałby decydowac za mnie - no to sorry, ale tu zgadzam się z Gowinem - nikt nie ma prawa decydowac o zyciu drugiego człowieka. nie chciałabym, żeby o moim losie decydował sąd, prawo czy tez nawet rodzina... widzicie, to jest taka dyskusja troche bezprzedmiotowa.. bo punkt widzenia zmienia sie w zalezności od sytuacji... tera zmozemy mówić - ja nie chce sztucznego podtrzymywania zycia, ale jak przyjdzie co do czego, to wtedy człowiek zmienia zdanie i chwyta sie ż ostatnich ogarków życia jak tonący brzytwy. nie wiemy, czego chcą te osoby, ktre sa nieswiadome czy w śpiączkach. nie wiemy, czy czują, myślą, czy je cos boli i tak dalej... daltego decydowaniu za kogos raczej mówię nie. ale za wyborem jestem. i dltaego także za formą amerykańskiego dnr jestem jak najbardziej. Odpowiedz Link
ankas4 Podpisuje sie pod tym co napisała mynia0 04.03.09, 05:19 Podpisuje sie pod tym co napisała mynia0 Dodam jeszcze, ze ... ustanowienie takiego prawa moze prowadzic do wielkich naduzyc i tego wlasnie sie najbardziej obawiam. Odpowiedz Link
kalinka-pl Re: Podpisuje sie pod tym co napisała mynia0 04.03.09, 07:35 W sumie podzielam wszystkie te wątpliwości i tak naprawdę nie umię powiedzieć ani za ani przeciw. Co do spisywania swojej woli na w razie czego to owszem może to zrobić 18, 30, 50 latek i wówczas możemy uznać to za jego własną decyzję (inne pytanie ile z nas ma taką wolę spisaną?). Ale co zrobić jeśli w śpiączkę zapada dziecko? Czy dziecko, zdrowe dziecko jest wstanie określić czego by chciało? Mój 7 letni syn pomimo że dużo rozumie na pewno nie jest w stanie zrozumieć problemu. A na pytanie czy chciałby żyć odpowie że tak, nawet jeśli wiązałoby się to z leżeniem bez ruchu, bo tak postrzega dziecko. Kiedy więc miałoby się odbyć takie spisanie woli człowieka? I co z ludźmi którzy zapadli w śpiączkę przed spisaniem woli? Słuchając wypowiedzi tej matki czterdziestokilkulatka, który w śpiączce przebywa od dziecka jestem wściekła, nie na nią, tylko na brak wsparcia ze strony państwa. Tym trzeba się zająć. Dla mnie prośba o eutanazję jest wołaniem o pomoc o wsparcie. Gdyby rodziny taką pomoc otrzymywały, gdyby było więcej ośrodków wspomagających, na pewno nie było by tak rozpaczliwych sytuacji. A co do polityków to wykazują się zwykłym tchórzostwem nie przyjmując zaproszenia tej kobiety do domu. Bo czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Odpowiedz Link
beetaa Re: Co sądzicie o eutanazji? 04.03.09, 08:16 Nie chcialabym stanac w zyciu przed koniecznoscia wyboru eutanazji dla kogokolwiek z bliskich. Ja sama nie chcialabym zyc-wegetowac podlaczona do rurek, bez mozliwosci kontaktu z otaczajacym mnie swiatem, wiec rozumiem ludzi, ktorzy podejmuja decyzje o odlaczeniu kogos ukochanego od systemu podtrzymujacego zycie. A swoja droga, to czy tez lekarze nie bawia sie w Pana Boga? Wyjsciem z sytuacji byloby notarialne oswiadczenie o braku zgody na sztuczne podtrzymywanie zycia, ta droge wybiera coraz wiecej osob. A rodzina poszkodowanych potrzebuje ogromnego wsparcia psychologicznego, to straszne zegnac sie z najblizszymi na raty. Odpowiedz Link
patrice7 asia-ch 04.03.09, 10:18 Dlaczego? Temat jest trudny to fakt ,aczkolwiek patrzac np na siebie nie chcialabym zyc jak"warzywo" nic nie rozumiejac ,wiedzac,ze juz nigdy lepiej nie bezdie.To nie zycie to wegetacja i meczarnia. Odpowiedz Link
ooluchna Re: Co sądzicie o eutanazji? 04.03.09, 12:13 Jestem za. Moja mam umierała bardzo się męcząc,coś okropnego i chciała się w hospicjum sama zabić, bo ten ból był nie do zniesienia. Teraz jak cicoia umierała w hospicjum wspomnienia wróciły i patrząc na tych ludzi jak wiją się z bólu,powinien być taki wbór. Dlatego jestem za. Odpowiedz Link
wyczyny Re: Co sądzicie o eutanazji? 04.03.09, 12:36 przeciw dla kogo pani Blaszczyk chce postawic klinike "budzik"? jak zeutanujemy wszystkich w spiaczkach, to nie bedzie kogo budzic... cos mi sie zdaje, ze podobnie, jak z poslaniem dzieci rok predzej do szkoly, chodzi tylko o pieniadze, a wiadomo spoleczenstwo sie starzeje, pieniadze na emerytury, ktore skladamy, dawno juz zostaly wydane-to trzeba dzieci poslac predzej do pracy, a emerytow sie pozbyc moj kolega kiedy umieral na raka- tez powtarzal, ze jest za eutanazja, dopoki ktos sie nie spytal, czy zatem pozbawilby sie tych 2 lat w trakcie ktorych cierpial, ale widzial jak rozwija sie jego synek, przebywal z nim, bawil sie-no i wtedy przemyslal sprawe, stwierdzil, ze to jest dla niego cenne stad tez wziela sie moja postawa anty Odpowiedz Link
patrice7 wyczyny 04.03.09, 12:42 piszesz o innych przypadkach,O osobach w spiaczkach lub sparalizowanych. Mnie chodziło o np taki przypadek jak ostatnio gdzie uszkodzony jest mozg,ten Pan nie jest w stanie samodzielnie istnieć, rozpoznawac osoby gdzie zycie jest udręką. Odpowiedz Link
mynia0 Re: wyczyny 04.03.09, 12:54 ale udręką dla kogo? dla matki na pewno i tutaj powiesiłabym nasze państwo na suchej gałęzi :/ ale czy to udręka dla chorego? skoro nie ma mózgu, to nie myśli, nie czuje , nie wie, co to ból... nawiasem mówiąc, matka mówi o wodogłowiu i zaniku mózgu, a chwilę potem mówi, że on czuje ból... no ja nie jestem lekarzem, ale to mi nie gra. sprawa jest bardzo skomplikowana... eutanazja to jednak w pewnym sensie oczywiście i w duzym uproszczeniu forma zabójstwa... tymczasem każdy z nas ma prawo wyłącznie do samobójstwa. Odpowiedz Link
patrice7 Re: wyczyny 04.03.09, 13:05 Tak mynia tu sie z Toba zgadzam. Ale kiedys ogladalam program w ktorym pewnien Pan(ok 50 lat) swiadomy wszystkiego przykuty do lozka i zdany na WSZELKIE czynnosci na rodzicow (ponad 70 letnich) sam mowil ze to nier jest zycie ,ze On tak zyc nie chce,a sam odebrac go sobei nie umie. Przykry temat jak cholera:( Odpowiedz Link
mynia0 Re: wyczyny 04.03.09, 13:10 no niestety, bardzo przykry :( czy mówisz może o Januszu Świtaju? bo on zmienił zdanie i juz nie chce eutanazji... i to jest kolejny dowód na to, że nie mamy prawa decydować za nikogo! tyle, że cokolwiek wymyślimy my, cokolwiek wymyśla rządzący - to i tak będzie źle. tutaj nie ma chyba dobego rozwiązania... mózg ludzki jest do dzisiaj najwiekszą tajemnica medycyny, lekarze mówią to wprost, tak, jak i mówią, że nie wiedzą, co się dzieje z człowiekiem w śpiączce... rozumiem dramaty chorych i ich rodzin, szczerze współczuję - ale chyba mamy za mało wiedzy, żeby umiec podejmować takie potworne decyzje :( Odpowiedz Link
patrice7 mynia 04.03.09, 13:23 Tak o nim!! I jestem w szoku z 3 powodów. Po piersze On jest z mojego miasta! z mojej małej kochanej wsi:) Tzn byłej:) Zobacz mieszkalam tam ponad 20 lat a nigdy nic o nim nie słyszałam. Po drugie pozytywne rozwinięcie tej histori jest bardzo budujące naprawdę! wyborcza.pl/1,76842,5315688,Janusz_Switaj__Chce_mi_sie_zyc_.html Po 3 ze pamięć mnie zawodzi bo nieźle dodalam lat mu i jego rodzicom:) Odpowiedz Link
kogosia Re: wyczyny 04.03.09, 12:55 trudno mi cokoliwek powiedziec, ale nie pozwoliłabym odłączyc nikogo z moich bliskich Odpowiedz Link
a.zaborowska1 Popieram mynie 04.03.09, 14:00 dobrze gada to trudny temat i nie ma jednoznacznego dobrego podejścia Myslę że w trudnych naprawde tragicznych przypadkach tak powinniśmy pozwolić godnie umrzeć. Natomiast nie wiem czy "ja" mogłabym się zdobyć na taką decyzje. Odpowiedz Link
badowimo Re: Popieram mynie 04.03.09, 14:25 pisalam prace mgr na temat eutanazji, na szczescie promotor pozwolil mi w podsumowaniu nie opowiedziec sie konkretnie, na szczescie, bo w duchu mysle, ze jestem za a przekonaniowo nie my decydujemy o zyciu... dlugi trudny temat. Pozdrawiam ps. to moj pierwszy wpis od poltora miesiaca, hehe:) Odpowiedz Link
asia-ch Re: Popieram mynie 05.03.09, 09:36 Jestem przeciw. jak juz wcześniej pisałam. 1. Nie ja dałam życie, nie ja je odbieram. 2. Ludzie potrzebują pomocy, nie śmierci. 3. Zawsze jest nadzieja, że się polepszy. 4. Uważam, że cierpienie ma w życiu tez sens, nie tylko szczęśliwe chwile. Tyle mi w tej chwili przyszło na myśl. Piszę w skrócie, bo każdy i tak ma swoje przemyślenia i swoje poglądy. Odpowiedz Link
asia-ch Re: Popieram mynie 06.03.09, 08:39 www.rp.pl/artykul/2,272404_Torunska_nadzieja_dla_zagrozonych_eutanazja.html Odpowiedz Link