Dodaj do ulubionych

bobimax-o nerkach

14.03.09, 14:16
bobimax, jeżeli to nie będzie dla ciebie problem to ja będę trochę podpytywać
o te choroby układu moczowego. Marta przy wyjściu ze szpitala miała robione
USG brzuszka i wynik mam opisany tak:
NL - długość 4,76 cm, zastój 1,77x0,77cm, poszerzony moczowód ok. 0,5cmm
PL - długość 4,49 cm, zastój 2,17x0,72cm
Przed wyjściem zrobili jej jeszcze posiew - wyszedł jałowy.
Teraz jesteśmy już umówieni od razu przez pediatrę ze szpitala do Kliniki
Nefrologii w Poznaniu w 5 tygodniu życia. Oczywiście ja już schizuję jak
pobiorę jej mocz na posiew, woreczki już kupione, ale mnie przerażają.
Czy ten zastój to od razu oznacza wodonercze? Bo zaczęłam się wczytywać w
informacje w sieci i jestem cała przerażona. Lekarz na forum uronef
zasugerował, że on podejrzewałby refluks. Podejrzewam, że czeka nas regularna
kontrola moczu. A jakieś zabiegi?
Czy z twoimi dziewczynami możesz chodzić na basen?
Jejku pewnie będę miała do ciebie milion pytań.... jak już będę bardzo męcząca
to mi napisz, ok?
Obserwuj wątek
    • bobimax Re: bobimax-o nerkach 14.03.09, 18:11
      Jeżeli chodzi o badania to czeka Ciebie CUM (jest to podanie
      kontrastu przez cewkę moczową i robienie zdjęć rtg w celu
      sprawdzenia czy jest refluks), potem urografia (to jest gorsze, bo
      podaje się kontrast przez żyłę i dziecko musi leżeć w zasadzie
      nieruchomo i trwa to długo i robi się zdjęcia w określonym odstępie
      czasu - sprawdza się czy dziecko ma między innymi wodonercze).
      Wodonercze w większości wypadków jest już wykryte w czasie ciąży.
      Lekarz może też Cię skierować na scyntygrafię nerek, żeby sprawdzić
      jak pracują i wskażą jaki jest ich stan. Więcej badań nie miały moje
      dziewczyny, ale myśle że to będzie na początek.
      Mocz na posiew to jest inna blaszka u takich maluchów. Generalnie
      próbki w woreczku często są zanieczyszczone i wtedy trzeba powtórzyć
      badanie.
    • bobimax Re: bobimax-o nerkach 14.03.09, 18:18
      Zastoje to najczęściej wodonercze,bo przy refluksie mocz jednak
      odpływa z nerek. Przy wodonerczu są też kielichy są powiększone.
      Zastanawia mnie to że na usg było widać moczowód. Jak zrobisz
      badania to będzie coś więcej wiadomo, bo gdybać sobie można.
      Najważniejsze, że nie ma ZUMów, bo to one są przyczyną niszczenia
      nerek.
    • f3f Re: bobimax-o nerkach 15.03.09, 21:38
      Trochę się wtrącę :) nie potrafię oczywiście ziterpretować wyników Twojej córeczki - ale opiszę Ci naszą "historię".
      Michał ma stwierdzone poszerzenie UKM (układ kielichowo-miedniczkowy) w obu nerkach (wyszło na USG w życiu płodowym a potwierdzono kolejnymi USG po urodzeniu.
      W ok 5 miesiacu życia miał wykonaną cystografię i urografię które wykluczyły refluks i inne problemy z odpływem.
      Teraz nadal jesteśmy pod kontrolą lekarza w poradni urologicznej i co dwa miesiace musze robić kontrolnie badanie ogólne moczu + posiew (już się tak tym nie denerwuje).
      Lekarz skłąnia się ku diagnozie iż jest to "cecha osobnicza" mieszczaca sie w granicach wariantu budowy, Więc i u Was może to powiększenie nie jest groźne. Pozdrawiam.

      nie wiem czy znasz tą stronę:
      zum.org.pl/1.2.10.html
      ale tam też jest dużo informacji no i podają włąśnie że często takie wodonercze jest "przejsciowe" wynikające z niedojrzałości układu moczowego.
      • bobimax Re: bobimax-o nerkach 16.03.09, 09:25
        No dlatego potrzebne są te badania, żeby wykluczyć schorzenia. A
        strona o której piszesz jest dużą skarbnicą wiedzy.
        • lee_a Re: bobimax-o nerkach 16.03.09, 10:01
          dziękuję wam dziewczyny, tę stronę już przerobiłam, wiem że potrzebujemy badań.
          Ani w mojej ani w męża rodzinie nie było nigdy żadnych problemów z nerkami, więc
          sama mam nadzieję, że to cecha "osobnicza" z której może nic się nie rozwinie.
          Całe szczęście, że w Poznaniu jest Klinika Nefrologii, nie wyobrażam sobie
          dojazdów do specjalistów gdzieś "w Polsce". 3 kwietnia mamy pierwszą wizytę w
          szpitalu. Do tego czasu muszę nauczyć się zbierać mocz na posiew. Jak na razie
          wiem, że bardzo dobrym znakiem był ten jałowy posiew zrobiony jeszcze na
          Neonatologii po porodzie. Oby dalej też było pozytywnie. Jeszcze raz serdecznie
          wam dziękuję i w razie potrzeby będę pytać, na pewno wiecie już więcej o dobrych
          lekarzach i klinikach.
          • bobimax Re: bobimax-o nerkach 16.03.09, 15:22
            No u mnie w rodzinie te/ż nie ma nikt problemów nerwkowych. A w
            Poznaniu są dobrzy specjaliści od nerek. Na szczęście w Bydzi też.
            Jak będziesz coś wiedzieć więcej to daj znać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka