Dodaj do ulubionych

Fotelik samochodowy - problem

13.04.09, 15:16
Dziewczyny, czy Wasze dzieci grzecznie siedzą w foteliku podczas jazdy?
U nas do tej pory był spokój (zresztą Michał nie jeździ zbyt często ani w długie trasy), lubi samochód, wie, że jedzie w foteliku, interesuje się widokami itp. Ale ostatnio zaczął wyciągać ręce z pod pasów, pasy są 5 punktowe, więc jak wyciągnie łapki to praktycznie trzymany jest tylko w tali i w kroku.
Zastanawiam się czy ma za luźno? czy moze w ręcz przeciwnie za ciasno, muszę z nim jeżdzić z tył, żeby go zagadywać i z powrotem pod te pasy łapki ładować.
Napiszcie proszę jak ścisło Wasze dzieci jeżdzą przypiete? czy mają jakąś możliwośc ruchu - np. wychylenia się do przodu - czy nie?
Obserwuj wątek
    • blanka0 Re: Fotelik samochodowy - problem 13.04.09, 15:17
      nie ma mozliwosci wyjecia łapek
      pasy nie maja sensu skoro maluch sobie z nimi radzi, mam Romera
    • beetaa Re: Fotelik samochodowy - problem 13.04.09, 15:29
      U nas tez sam nie ma szans na wyciagniecie, ostatnio nie mial jednej lapki
      przypietej, ale okazalo sie, ze tatus nie zauwazyl i krzywo przypial potomka.
      Mamy maxi cosi priori.
      Moze trzeba wyregulowac pasy?
    • aurinko Re: Fotelik samochodowy - problem 13.04.09, 16:34
      Maja nie wyciąga rąk spod pasów, gdyby tak było, nie jeździlibyśmy z nią bo to niebezpieczne, pasy są dość ciasno, zapięcie z przodu na tyle ciężkie do odpięcia, że Mała sobie z nim nie radzi; teraz po zimie musieliśmy sporo naciągnąć pasy bo na bluzie czy wiosennej lekkiej kurtce po prostu wisiały. Pod zapięte pasy wchodzi mój palec tak, że mogę nim przeciągnąć wzdłuż i tak jest chyba dobrze, bo Mała nie drze się, że ciasno czy niewygodnie, ani nie wyciąga rączek. Niestety jest inny problem - ona podczas jazdy potwornie się nudzi a ja nie mogę jechać z tyłu bo dostaję choroby lokomocyjnej :-/
      Aha, mamy Chicco Key-1.
      • patrice7 Re: Fotelik samochodowy - problem 13.04.09, 18:46
        Malwina tez czasami wyciagała.
        Trzeba po prostu wyregulowac pasy ciasniej.
    • ridibunda Re: Fotelik samochodowy - problem 13.04.09, 21:02
      U nas nie ma takiej możliwości, pasy są dość ciasno ściągnięte, ale ona jest
      przyzwyczajona i nie marudzi. Nie ma możliwości wychylania się do przodu, to
      niebezpieczne. Musisz chyba bardziej ściągnąć pasy.
    • lipiec_2007 Re: Fotelik samochodowy - problem 13.04.09, 21:15
      my mamy roemera i przy prawidlowym zapieciu pasow (pozostaje luz na
      palec) nie ma mozliwosci wyciagniecia raczek. zapiecie jest 3-
      punktowe i pasy biegna blisko szyi i sa dosyc grube i sztywne -
      wzmocnione jakas pianka.

      mozliwe, ze Michalek jest zbyt luzno zapiety. no bo zbyt luzno, to
      raczej nie. napisz, jaki masz model. moze sa jeszcze jakies inne
      uzytkowniczy takich fotelikow i cos poradza.
    • ridibunda Re: Fotelik samochodowy - problem 13.04.09, 21:30
      A znalazłam jeszcze coś takiego:
      www.autofoteliki.pl/akcesoriadane1.php?id=15 - spina się tym pasy na
      wysokości klatki piersiowej i dzieć nie wylezie bo nie ma już jak. Ewentualnie
      jest teraz polski ramatti z pasami zapinanymi na krzyż, z tego też chyba
      niełatwo się wyplątać:
      www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-fotelik-robi-furore-1936612.html
    • kristin4 Re: Fotelik samochodowy - problem 13.04.09, 22:37
      Pasy powinny byc tak naciągniete zebys włożyła spokojnie tam swój palec i mogła
      nim przeciągnąć wzdłuż pasów nie luźniej
    • dagi.ww Re: Fotelik samochodowy - problem 13.04.09, 22:48
      My pasy też mamy tak naciągnięte, że nie ma możliwości, żeby Mała się z nich
      wyślizgnęła. Mamy Maxi Cosi Priori.
      • malenkie7 Re: Fotelik samochodowy - problem 14.04.09, 09:28
        nie ma mozliwosci wyjecia łapek spod pasów. wierci sie wtedy gdy
        stoimy na swiatlach, w korku, gdzies na postoju. podczas jazdy jest
        ok.
    • lee_a Re: Fotelik samochodowy - problem 14.04.09, 09:57
      my mamy Romera i tam jak pasy są właściwie naciągnięte to nie ma szans na
      wyciąganie łapek i odchylanie się do przodu. Nawet jak ja podaję jej chrupka,
      siedząc na przednim siedzeniu pasażera, to ona nie może się wychylić tak, żeby
      go sięgnąć.
      Sprbuj mocniej naciągać pasy. Do tego gadki umoralniające ;)
      • lilka.k Re: Fotelik samochodowy - problem 14.04.09, 10:04
        tez mamy romery, ale antek mi potrafi łape wyciaqgnąć jednak. on chudy, ale
        chyba nie ma to znaczenia..za slabo je napinam chyba...ale tylko jedną, zawsze
        prawaą..dzis pomajstruje tam i sprawdze co jest grane
        • lizie81 do lilka.k 15.04.09, 20:57
          czasami w roemerze pasy nie reguluja sie na ta sama dlugosc, najlepiej wyciagnij
          oba na maksa i bedziesz mogla zacisnac je tak samo, bo czasem jak sie je wyciaga
          to jeden pas dluzszy od drugiego wychodzi. nie wiem czy cos zrozumialas z tego
          mojego belkotu, ale mam nadzieje ze pomoglam:))
          • lilka.k Re: do lilka.k 15.04.09, 20:58
            zrozumiałam :). Dzięki...nie mialam okazji jeszcze pomajstrowac, bo nie jezdzii
            od kilku dni..ale sprobuje rowno je naciągnąć :)
    • lopez32 Re: Fotelik samochodowy - problem 14.04.09, 10:17
      moje dziecko nie jest nauczone do samochodu, bo nie mamy, jakbym
      chciała ja wsadzic do fotelika, ba podejsc do samochodu, to sie
      nogami zapre i tak sie drze, ze szok, nie ma mowy zeby ktos mnie
      gdzies zawiózł, bo ona nie wiejdzie do auta.
    • agusiajasia Re: Fotelik samochodowy - problem 14.04.09, 14:36
      Ha! Wczoraj jak jechaliśmy do dziadków Zosia zrobiła dokładnie ten sam myk co
      Michał. Po prostu wyjęła łapki i zadowolona. Ścisnęliśmy mocniej pasy i już
      teraz nie ma możliwości wyjęcia :)
    • lizie81 Re: Fotelik samochodowy - problem 15.04.09, 20:53
      podzielam zdanie większości, z pewnością za słabo zacisnęłaś pasy. pasy muszą
      byc na tyle ciasno zacisniete, zeby cialem dziecka w razie zderzenia w jak
      najmniejszym stopniu szarpnelo. mamy roemera jak większość na wątku i zawsze
      mocno zaciskam pasy. wlaściwie do oporu i nigdy jeszcze Cinek nie wyjal rak.
      jestem w sumie bardzo zadowolona z tego fotlika tylko obawiam sie ze za chwile
      bede musiala go zmienic. maly rosnie w gore jak szalony a ponoc wedlug
      instrukcji powinno sie zmienic fotelik, jesli glowka dziecka zaczyna wystawac
      powyzej brzegu fotelika. matko nie nadaze z kasa, ale nie mam wyjscia. my sporo
      jezdzimy i szczerze mowiac mam fiola na punkcie bezpieczenstwa dziecka w aucie,
      nawet jak ktos chce go przewiezc dwie ulice dalej to przepinam fotelik, bo bez
      to nie ma mowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka